Gospodarka zwalnia. Czy ratunek przyniesie pakiet Rostowskiego?

Agaton Koziński
Jacek Rostowski przygotowuje kolejny pakiet na kryzys
Jacek Rostowski przygotowuje kolejny pakiet na kryzys Bartek Syta/Polskapresse
Podczas wtorkowego posiedzenia PO w Jachrance mówiono o pakiecie Rostowskiego - propozycji oszczędności budżetowych, jakie mają być przedstawione jeszcze w tym roku. Udało nam się potwierdzić w Ministerstwie Finansów, że rzeczywiście trwają prace nad przygotowaniem takiego pakietu - ale jego szczegóły trzymane są w tajemnicy.

Tymczasem nad polską gospodarką coraz więcej czarnych chmur. Głównie z powodu pogrążającej się w stagnacji strefie euro - do niej skierowane jest 80 proc. naszego eksportu, jednego z głównych silników polskiego rozwoju gospodarczego. Gdy on zacznie szwankować, natychmiast negatywnie wpłynie to na pozostałe, przede wszystkim na konsumpcję. Siłą rzeczy przełoży się to na kondycję całej gospodarki. Jeszcze w pierwszym kwartale tego roku rozwijała się w tempie 3,8 proc. rocznie. W czwartym kwartale to tempo spadnie najprawdopodobniej do 2 proc. PKB.

Dlatego konieczne są działania zapobiegawcze. Minister Rostowski za punkt honoru postawił sobie ograniczenie deficytu budżetowego w tym roku do 3 proc. PKB. W 2015 r. ma on spaść do 1 proc. PKB. - I to właściwy trend, gdyż pozwoli obniżyć nam koszty obsługi zadłużenia zagranicznego - mówi "Polsce" prof. Stanisław Gomułka, ekonomista BCC. - Problem tylko w tym, że deficyt będzie ograniczany głównie poprzez cięcia wydatków na inwestycje. Natomiast praktycznie w ogóle nie zostaną ograniczone wydatki sztywne budżetu - dodaje.

Gomułka, który był wiceministrem finansów w gabinecie Donalda Tuska, zauważa, że rząd w najbliższych latach nie planuje reformować wydatków stałych. Jedynym takim ruchem było zamrożenie płac w budżetówce. - W dodatku rząd nie wyjaśnia, jakie będą konsekwencje obniżenia wydatków inwestycyjnych. A przecież gdy zacznie powstawać mniej dróg, odczujemy to wszyscy - podkreśla.

Być może pakiet Rostowskiego będzie próbą przynajmniej częściowych zmian w części wydatkowej budżetu. Już słychać, że do końca roku ma zostać zreformowana Karta nauczyciela, dzięki czemu będzie można zacząć restrukturyzację zatrudnienia w szkołach (choć przyniesie to oszczędności głównie samorządom). W wygłoszonym w listopadzie ubiegłego roku exposé Tusk zapowiadał też reformę KRUS - ale jak do tej pory nie pojawił się żaden wiążący pomysł przeprowadzenia tej zmiany.

Sposobem pozwalającym ograniczyć spowolnienie gospodarcze w Polsce mogłoby być uruchomienie rezerw inwestycyjnych, jakimi dysponują przedsiębiorstwa. - Firmy mają pieniądze na inwestycje. Problem w tym, że one boją się je wydawać, gdyż cały czas nie wiadomo, w jaki sposób rozwinie się sytuacja na zachodnich rynkach - podkreśla w rozmowie z "Polską" Maja Goettig, ekonomistka KBC Securities, członek Rady Gospodarczej przy premierze.

Tymczasem sytuacja w strefie euro cały czas się pogorsza. Premier Hiszpanii Mariano Rajoy w środę przedstawił kolejny, czwarty już w ciągu roku, pakiet oszczędności budżetowych, który przyniesie 65 mld euro do 2014 r. Jednocześnie zapowiedział podwyżkę podatku VAT z 18 do 21 proc. Nie spotkało się to z aprobatą Hiszpanów. Na ulicach Madrytu doszło do demonstracji i starć z policją. Cały czas problemy finansowe mają także Grecja i Włochy. Jednocześnie kraje strefy euro ciągle nie umieją wypracować długofalowego mechanizmu stabilizującego sytuację gospodarczą na kontynencie, rozwiązywane są tylko kłopoty doraźne. To przekłada się na rynki finansowe, które cały czas nieufnie patrzą na działania rządów i windują koszty obligacji poszczególnych państw, co utrudnia przezwyciężenie kryzysu.

- Obserwując to, co się dzieje w Europie, Polska i tak może być zadowolona. Owszem, czeka nas spowolnienie. Ale to jeszcze nie tragedia - mówi Piotr Kuczyński, ekonomista firmy Xelion. Doradcy Finansowi. Marek Belka, prezes NBP, przewiduje, że polska gospodarka w tym roku zyska 2,8 proc., a w przyszłym 2,1 proc. Ale już w 2014 r. wzrost PKB znów przyśpieszy i wyniesie 3 proc. I zapowiedział, że jest gotów obniżyć stopy procentowe, by w ten sposób pobudzić wzrost gospodarczy w kraju.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Realista
Ciagle u nas zapomina sie,że na te wszystkie w.w "sukcesy",miala wplyw wyjatkowo korzystna koniunktura gospodarcza na świecie.Chcialbym widziec pisowcow teraz,w czasie powaznego kryzysu / nawet w Chinach/.Latwo ględzic i krytykować jak sie nie rządzi / np.takie dalsze "dobre wujkowstwo/ i rozdawnictwo pieniędzy,których ciagle brak i przy okazji braku odpowiedzialności za jakby nie było 38 milionowy naród.
r
rem
A ZIELONĄ WYSPE BARANY ZEŻARłY
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Gospodarka zwalnia. Czy ratunek przyniesie pakiet Rostowskiego?
M
Malwersacja
1. Wzrósł podatek od obrotu nieruchomościami o 90% (z 10% na 19%)
2. Wzrósł podatek od materiałów budowlanych o 200% (z 7% na... 23%
3. Wzrósł podatek gruntowy w niektórych gminach o 1200% !! co spowodowało, że czynsz we własnościowych mieszkaniach kosztuje często ponad 700 zł
4. Zabrano zmarłym po 2000 zł pochówkowego
5. Wrosły ceny paliwa i wielu artykułów żywnościowych o kilkadziesiąt procent
6. Rozdmuchano administrację tuskowego dworu o 100.000 osób
7. Za PO wzrosło zadłużenie deficyt o około 70%
8. Tusk nie spełnił żadnej obietnicy wyborczej
9. Tusk podniósł podatek VAT o 4,5% (z 22% na 23%)
10. Dopiero co w TV poinformowano, że Tusk odbiera możliwość leczenia zębów w ramach wcześniej opłaconych składek zdrowotnych
11. Teraz zamach na ogródki działkowe
12. Za chwilę podatek katastralny.

Co wam przeszkadzało w rządach PiS ? Czy to, że dali wam becikowe, mieszkania za przysłowiową złotówkę, że człowiek czuł się bezpiecznie, były niskie podatki, niskie ceny, spadające zadłużenie, niskie bezrobocie, czy nieuchronne kary dla przestępców?

Wystarczyło po 2 latach sukcesu gospodarczego i socjalnego najwyższego w historii powojennej Polski dać PiSowi możliwość kontynuacji a nie pozostać w domu (51%) i spowodować, że sympatykom PO i SLD wystarczyło raptem 18,95% żeby rządziła Platforma Oszustów.

PO pozbawi głównie starszych Polaków możliwości rekreacji w centrach miast -- frajerów się wywłaszczy a miasto sprzeda grunty i podreperuje finanse. Przy okazji skarb państwa też zyska na tym procederze.
G
Gość
mandaty po 1 000 zł zapisane jako przychód budżetowy, zabranie ulg na dzieci i becikowego, podwyższenie VAT (w trakcie ) i akcyzy.

UFOJCIE TUSKOWI!
Dodaj ogłoszenie