reklama

Goliat za mocny dla Dawida. Piast Gliwice skromnie pokonał rezerwy Legii Warszawa w 1/8 finału Totolotek Pucharu Polski

Filip Bares
Filip Bares
TOTOLOTEK PUCHAR POLSKI. Piast Gliwice planowo pokonał w Ząbkach Legię Warszawa II. Zwycięstwo mistrza Polski było jednak skromne i z pewnością niesatysfakcjonujące piłkarzy i kibiców zespołu z czterech klas rozgrywkowych wyżej.

Pojedynek Dawida z Goliatem, bo inaczej się tego po prostu opisać nie da - w zimny, sobotni dzień w Ząbkach rezerwy Legii Warszawa gościły mistrza Polski Piasta Gliwice.

- Będę szczery – występy w Pucharze Polski na poziomie regionalnym traktowaliśmy raczej po macoszemu. To były takie zajęcia wyrównawcze dla zawodników, którzy w lidze nie łapali się do składu. Zmienialiśmy więc ustawienie personalne, chcieliśmy też przetestować niektóre nowe rozwiązania taktyczne – wspominał przed meczem trener rezerw, Piotr Kobierecki.

Legia II nie tylko zwyciężyła w Regionalnym Pucharze Polski, ale i awansowała aż do 1/8 finału Totolotek Pucharu Polski, gdzie czekał na nią Piast.

- Poważnie traktujemy te rozgrywki, dlatego wystawimy jakościowo mocną drużynę. Rywalowi na pewno nie zabraknie ambicji i zaangażowania, więc na taki mecz się przygotowujemy - powiedział przed spotkaniem trener Piasta Waldemar Fornalik,

Mistrzowie Polski potrzebowali ledwie 15 minut by wyjść na prowadzenie. Błąd przy wybijaniu piłki popełnił obrońca gospodarzy Ariel Mosór, ale świetnej sytuacji nie zmarnował Gerard Badia.

Rezerwy Legii trzymały się jednak nadspodziewanie dobrze w pierwszej połowie. Warszawiacy nie stworzyli wielu groźnych sytuacji pod bramką Jakuba Szmatuły, ale za to bardzo dobrze ograniczali ataki rywali i do przerwy przegrywali tylko 0:1.


W 62. minucie Piast był bliski zabicia meczu - pechowe zagranie ręką Kamila Orlika w polu karnym wymusiło na arbitrze Pawle Pskicie podyktowanie rzutu karnego. Strzał Badii z jedenastu metrów fantastycznie jednak obronił Cezary Miszta i Legia wciąż była w grze.

Bramkarz wojskowych kilkukrotnie ratował swój zespół od straty bramki, ale cudotwórcą nie jest. W 85. minucie Piast otrzymał kolejny rzut karny i tym razem Gerard Badia się już nie pomylił, a Piast wygrał 2:0 i tym samym awansował do ćwierćfianłu Totolotek Pucharu Polski.

Jedenastka jesieni Fortuna 1 Ligi

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie