Głupie, brzydkie i obrzydliwe

Adam Buła
Adam Buła
Adam Buła Fot. Polskapresse
Udostępnij:
Proszę wyciąć i koniecznie zachować poniższy fragment, będący uniwersalną wersją wczorajszej wypowiedzi drugiej osoby w Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, Marszałek Sejmu RP Ewy Kopacz. Pani Marszałek, pytana uporczywie przez dziennikarzy, czy czuje się odpowiedzialna za problemy, które zrodziły przygotowane przez nią przepisy związane z refundacją leków, odparła z godnością godną jej nowego urzędu: Spieprzajcie, dziady!

(O, przepraszam, nie ten fragment mi się wkleił. Oto właściwy).

Przez całe swoje życie zawodowe, kiedy pracowałam(łem) jako (tu wpisz swój zawód), służyłam(łem) polskim (wpisz odbiorców produktów twojej firmy). A proszę mi wierzyć - znam znaczenie słowa "służba". Przez te lata - bardzo trudne - podejmowałam(łem) trudne decyzje i dokonywałam(łem) trudnych wyborów.

Proszę wyciąć ten fragment i zachować na wypadek, gdyby zdarzyło wam się w waszej pracy coś naprawdę koncertowo zawalić. Gdy wezwie was wściekły szef i zażąda wyjaśnień, taka ściąga będzie jak znalazł.

Przyznam szczerze, że przywołany fragment wypowiedzi polskiego polityka, choć wybitnie bełkotliwy, mieści się w granicach tego, do czego nas od lat przyzwyczajają, nigdy nie odpowiadając na trudne pytania.

Niestety, Marszałek Kopacz wciąż naciskana w sprawie SWOJEGO udziału w refundacyjnym bałaganie powiedziała na koniec tak:

Jak państwo pamiętacie, jak byłam ministrem, spotykałam się z państwem i odpowiadałam na trudne pytania. Dzisiaj ministrem jest Bartosz Arłukowicz i z pewnością odpowie państwu na wszystkie pytania.

Wyobraźcie sobie, że działacze SLD nagle rozumieją, co to znaczy: przyzwoitość. OK, sorry, za trudne

I to był moment, w którym Bartosz Arłukowicz, choć nie jest bohaterem mojej bajki, zyskał sobie moją szczerą sympatię. Nie mówicie mi tylko, że nie kojarzycie ze swojego podwórka takich figur: które awansują zawsze wtedy, gdy nikt już nie jest w stanie wytrzymać bałaganu, który robią na swojej działce. I oczywiście, najbardziej przechlapane zawsze ma ten, który dostaje posadę w spadku po pannach (chłopcach), których podstawową kompetencją jest dojście do najważniejszego prezesa.

W każdym razie Bartosz Arłukowicz nie dał się sprowokować na choćby jedno złe słowo o swojej poprzedniczce w Ministerstwie Zdrowia. Ciekawe tylko, czy to bardziej w ramach stylu, czy bardziej ze strachu.

Spontaniczny wyraz sympatii dla Bartosza Arłukowicza zaniepokoił mnie, bowiem to był pierwszy przypadek, gdy pomyślałem ciepło o człowieku lewicy od czasów zamachu na Olofa Palmego. Na szczęście polska lewica natychmiast stanęła na wysokości zadania. Otóż Sojusz Lewicy Demokratycznej sprzedał przed wyborami swoją warszawską siedzibę partyjną przy ul. Rozbrat za 35 mln zł. Ze sprzedanej siedziby SLD ma się wynieść do niedzieli. Intensywnie więc lewica szuka nowej siedziby. Jak szuka? Ano, zwróciła się do władz Warszawy o przydzielenie im siedziby na partię. - Każda partia polityczna może wystąpić do stosownego przedstawiciela władz samorządowych z wnioskiem o przyznanie konkretnego lokalu na działalność. Nie widzimy powodów, dla których nie moglibyśmy z tej możliwości skorzystać - wyjaśnił Leszek Miller.

Fakt. Dopiero byłoby, jakby Miller i lewica zauważyli coś takiego, co się nazywa przyzwoitość.

Adam Buła

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wiesław G.
Zastanówmy się llepiej dlaczego rozpętano taką awanturę ,taką hucpę.Bo przecież nie dlatego że sześć recept zrealizowano z refundacją choć powinny być pełnopłatne.Od czego chcą odwrócić uwagę społeczeńństwa??Co znowu knują.Te dranie mają jakiś cel w odwracaniu naszej uwagi od czegoś bardzo złego a ważnego.Co to jest,CO NAM SZYKUJĄ??
c
cezar
Właśnie na antenie TVN24 Edmund Klich stwierdził, że brak jakichkolwiek słów wypowiadanych przez generała Błasika w kokpicie niczego w sprawie nie zmienia. Przecież Rosjanie stwierdzili, że tam był, więc był.

Rosjanie, że przypomnę polskiemu akredytowanemu, fałszowali raporty z sekcji zwłok, twierdzili, że generał Błasik był w kokpicie i słyszeli wyraźnie jego głos oraz stwierdzili, że był pod wpływem alkoholu.

Skąd u Klicha ta ślepa wiara w Rosjan? Nie badał skrzydła, co sam przyznał, nie widział kokpitu tak jak i reszta polskich prokuratorów i ekspertów, a nadal ślepo wierzy ruskim szachistom? Ciekawe.

Generał Błasik był niejako osią dwóch raportów, MAK-owskiego i komisji Millera. To było to główne, według ruskich, źródło „nacisków” przekazywanych jak wiadomo przez „głównego pasażera”.

I dlatego przez niemal dwa lata wiodące media mogły propagować kłamstwo, które najlepiej streszcza wypowiedź „eksperta”, Waldemara Kuczyńskiego:

„Załamał się formalny system dowodzenia statkiem powietrznym. Dowódcą statku został prezydent Lech Kaczyński, a dowódcą operacyjnym gen. Błasik”

Warto również przypomnieć, że przez jakiś czas generał Błasik był nie tylko w kokpicie, rozmawiał, ale wręcz siedział za sterami.

Czy ktoś przeprosi Panią Ewę Błasik?
p
polak maly
Nie cierpie Kaczynskiego, ale jakos nie przeszkadza mi to dostrzegac nieudolnosci wielu politykow PO. Dzieki Bogu, nie wszyscy tu uprawiaja propagande, za co serdecznie dziekuje.
Ś
Śledź
Idąc do lekarza przechodzimy przez sito REJESTRACJI. Musimy własnie tam okazać ważny dokument ubezpieczenia. Ito rejestratorzy powinni na karcie pacjenta wyraźnie zaznaczyć czy delikwent jest ubezpieczony czy nie. Nie jest to sprawa lekarza. Ten moze jedynie korzystając z tej informacji wstawic słynna literke P lub odpowiednią ilość procent. Tak więc to nie lekarz musi prowadzic dochodzenie czy pacjent nie chce sie leczyć "na krzywy ryj" tylko dział rejestracji.

Więc o co lekarze krusza kopie? Lobby lekarskie (ta znana zmowa zawodowa) chce ty udowodnić, że jest bardzo silne i potrafi rządzić wedle własnego uznania a nie jakiś polityków. I wie co robi bo prawie wszyscy, takźe politycy" są w pewnym powąznym stopniu zależni od lekarzy. Są zakładnikami własnego zdrowia. Jestem przekonany że nastepnym krokiem będzie postulat lekarzy ze oni nie będą wogóle wypisywać recept. Nie będa sie znizać do tak podłego zajęcia. Będa chcieli by w ich gabinetach siedziały sekretarki, albo pacjenci pod ich dyktando sami sobie wypiszą receptę.

Etka lekarska juz dawno legła kompletnie w gruzach. Już wówczas gdy oficjalnie w ich Kodeksie etyki lekarskiej było zapisane że lekarz nie może informować pacjenta o tym że inny lekarz leczący go się pomylił! !!!! Prosze sprawdzić tak tam było zapisane! Czyli "zmowa" wyrażona na piśmie. Zakrawa nawet na skrajną perfidię, że ten Kodeks wieziono do Watykanu aby pobłogosławił go Jan Paweł II.

Btrak jest rzeczywistej kontroli nad wykonywanym zawodem przez lekarza. Pomyłki skrywa piasek. Nikt z niezaleznej komisji nie sprawdza czy pacjent zszedł ze sceny życia o własnych siłach czy raczej przez błędy i zaniechania osób w białych kitlach. Ten stan rzeczy spowodowł eskalacje rządań i poczucia bezkarności.

Ile było recept na które nieubaezpieczeni pacjenci wyłudzili leki? W zeszłym roku 6 słownie sześć o czym powiedziano na konferencji ministra sprawiedliwości. A ile było recept błędnie wystawionych w tym z niewłasciwymi lekarstwami? A ile było będnie zrealizowanych recept z powodu bazgrołów lekarzy (to zwyłe łajzy a nie lekarze).

Ale brac lekarska jest nie doi ruszenia. Sa bezkarni. Rzadaja i dostają. Kazdy rząd jest wobec nich słaby. Nawet kiedys Dorn sie przestraszył i wycofał z obietnic.

Teraz aptekarze widząc skuteczność zabiegów kolegów w białych kitlach chca iśc ta drogą i rządają zniesienia odpowiedzialności.

Widac pacjenci musza wziąść sprawy w swoje ręce. Państwo jest zbyt słabe.
G
Gość
A co na to zacni mężowie w czerwonych kapturkach? Troska o los ludzi doświadczonych chorobą, to nie tylko płaszczyzna politycza, ale także i moralna, a w tej dziedzinie ci zacni mężowie mają, podobno prawo i obowiązek zajmować "włściwe" stanowisko. Oni zaś milczą. Widać boją się narazić "możnym tego świata", by im nie cofnęli nabytych "świeckuich uprawnień". Wydaje się, że zapoędzili się w kozi róg z którego z honorem nijak im wypełznąć. Przecięż publiczne spotkania towarzyskie z rządzącymi dziś postpeperowcani - pełowcami, ich popieranie i legimityzowanie, niezaprzecalnie świadczą o ich (czerwonych kapturkach) mega hipokryzji!!!!.
s
stoik
nooooo...., nie przypuszczałem. Tylko ta ironiczna ocena jest wielce delikatna - czytacze, wykształciuchy i tak jej nie pojmą. Rozumiem, że dla nich i tak będzie to tekst obrazoburczy, zamachem na dobre (??!!) imię byłej minister; ja nie chcąc stosować brzydkich określników nie będę jej wartościował. Jedynie podam swe wrażenie z oglądanej "konferencji": tchórzostwo cywilne, zakłamanie i szyderstwo wyzierało z oczu Pani Marszałek; aż się prosiło wypowiedzieć głośno: i co mi zrobicie??!!. "Spieprzaj dziadu" przynależy wyłącznie do Pana Prezydenta Kaczyńskiego, a ono wcale nie jest złe, gdy się wspomni, że odniósł się w ten sposób do pijanego obszczymurka bluzgającego chamstwem, po licznym poszczuciu go przez ludzi z "zaptzyjaźnionych mediów". To pieszczotliwe wręcz powiedzenie typu: "spadaj", bo należało się dać w mordę. "Znaj proporcjum" - mówił Zagłoba, a w zawodzie dziennikarza to podstawa wiarygodności i (względnej) uczciwości zawodowej.
r
richardkus
Z przerazeniem czekam na riposte pana kolegow redakcyjnych (ks.biskupa T.Pieronka,red Macieja Surdykowskiego i Im podobnych) oraz przede wszystkim kolezanki (towarzystki) red Janiny Parodowskiej,
ktorzy do dzis dnia nie widza belki we wlasnych oczach,nie pozwalajaca Im wszytkim przejrzec na oczy i
zauwazyc ze swiat jest kolorowy a nie tylko czerwony,PO-wski czy jakikolwiek inny!
Coz,pozostalo mnie tylko wierzyc ze nie bedzie musial cierpiec z powodu ich "odwetu" i nie straci pan prace z powodu pana przekonan,wszakze i Oni sa takimi jak i my ludzmi.
Konczac zycze zachowania wytrwalosci w panskiej osobistej misji zyciowej i zawodowej a pana redakcyjnym kolegom i kolezankom "przejrzenia na oczy" Swiat juz od dawna jest kolorowym!
c
czeslawniemy
Az mnie sie nie chce wierzyc i oczom wlasnym nie dowierzam,ze czytam te felieton pana w Gazecie Krakowskiej?
Czyzby "odwilz" nastapila i "pierestrojka" wstapila do waszej redakcji?
Nie chce zapeszac i chwalic za wczasu ale musze przyznac ze z nadzieja oczekuje na kolejne,zarowno pana i kolegow felietony bez "wkladania w moje usta gotowych odpowiedzi" wszakze i ja pana czytelnik,
mam prawo do swobodnego myslenia i wlasnej oceny,posiadam swoj rozum i odemnie zalezy czy i w co bede wierzyl,jakich wrogow i przyjaciol sobie wybiore!
Dziekujac za uwage zauwazenia innych niz samego pana pogladow,oczekuje wytrwania we swoich przekonaniach a nade wszystko,pozwolenia slowom,(faktom),na rozwiniecie skrzydel.
Tak trzymac,panie Adamie,tylko prawda nas wszystkich wyzwoli.
P.S.Mysle ze sam pan Maciej Szumowski bylby dumny z pana felietonu,bezinteresownego,obiektywnego w tresci,slowem ludzkiego i do ludzi trafiajacych.
z
zuza
Tuż po wyborach byłam w szpitalu jako odwiedzająca i byłam świadkiem jak lekarze cieszyli się z wygranej PO, wyśmiewając się z PISu. Mają więc to co chcieli, zagłosowali na PO, bo Tusk to taki 'światowiec".
p
podpis
a ze maz przedni to i nasladownikow pelno ;)
m
maleszka
Nie długo zajmie się Panem Wprost i red. Czuchnowski. Taka odwaga to jak na nasze warunki prawie jakieś kolejne POWSTANIE NARODOWE. Napisał Pan prawdę i to może być problem. To nie jest modne ale gratuluje będziemy przysyłać Panu paczki z żywnością i środkami higieny osobistej jakby co hehehehehehehe.
K
Kaszebe
Ta "receptowa rewolucja" była uchwalona już w czerwcu ub. roku a więc pół roku temu a Prezydent jej nie zawetował! Nikt nic o niej nie mówił bo wiadomo było że to kompletny idiotyzm więc nie było dyskusji o tym gniocie.To było świadome oszukanie społeczeństwa przez polityków w imię wygrania kampanii wyborczej.Za taki numer,który skutkuje szykanowaniem ciężko chorych ludzi powinni odpowiadać przez Trybunałem Stanu wszyscy zamieszani w ten przekręt - Komorowski,Tusk,Kopacz i Arłukowicz.Jeszcze większym skandalem jest brak decyzji o przedłużeniu dotychczas obowiązującego systemu refundacji na czas skorygowania nowej,schrzanionej ustawy.Tutaj nic już nie usprawiedliwia Arłukowicza.
W
Warszawiak
Rozliczyc ta spieprzaj babo z jej dzialanosci jako minister i ile zabrala od koncernow farmaceutycznych za liste lekow refundowanych
a
antyMonia
I co? POwiedziała wam (nie jakiemuś nachlanemu menelowi): "Spieprzajcie dziady!" z ironicznym uśmieszkiem, po czym odwróciła się do was doopą i sobie POszła lekceważąc wasze towarzystwo. Warto było tę doopę LISać ? I inne POdoopska zresztą też ? Tyle lat !
t
t
Fajny felieton, gratuluje
Dodaj ogłoszenie