reklama

Główny cel – świat bez dymu tytoniowego. Rzuć palenie, lepszego terminu nie będzie

red.
Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu tradycyjnie obchodzony jest co roku w trzeci czwartek listopada. Pomysł narodził się w Stanach Zjednoczonych, gdy w 1974 roku dziennikarz Lynn Smith zaapelował do czytelników, aby przez 24 godziny powstrzymać się od palenia. W akcji wzięło wówczas udział 150 tys. osób. W Polsce Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu obchodzony jest od 1991 r.

Mimo mody na zdrowy tryb życia i powolnego spadku liczby palaczy, papierosy wciąż stanowią największe zagrożenie dla zdrowia. Palenie tytoniu w skali globalnej jest przyczyną większej liczby zgonów niż AIDS, narkotyki, alkoholizm i wypadki samochodowe razem wzięte. Głównym problemem związanym z rzucaniem palenia jest fakt, iż papierosy zabijają powoli – palacz może nie odczuwać skutków swojego nałogu przez wiele lat. Kiedy się już pojawią, często bywa za późno.

Palenie tytoniu: co mówią badania?

Według tegorocznych badań CBOS liczba palaczy papierosów tradycyjnych w Polsce od lat utrzymuje się na podobnym poziomie, widać jednak tendencję spadkową. Z badania wynika, że papierosy pali jedna czwarta dorosłych Polaków (26% – co piąty regularnie, a co dwudziesty – okazjonalnie. Odsetek palących jest obecnie najniższy w historii badań CBOS. Duży wpływ na popularność palenia ma płeć badanych. Odsetek palących mężczyzn wynosi 31% – w tym regularnie pali 26%. Odsetek palących kobiet wynosi 21% – w tym 17% pali regularnie. Najczęściej palą badani w wieku 45-64 lata. Palenie najmniej popularne jest wśród osób w wieku 18-24 lata.

Duży wpływ na popularność palenia ma wykształcenie respondentów.

Wśród osób z wykształceniem wyższym trudniej znaleźć palacza – jedynie 17% badanych deklaruje regularne palenie.

Najczęściej palą osoby z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym i z zasadniczym zawodowym – kolejno 34% i 33% Wśród bezrobotnych 45 proc. zalicza się do grupy palącej, a wśród robotników niewykwalifikowanych aż 49 proc. Najmniej palących notujemy wśród kadry kierowniczej i specjalistów (15%), a także wśród uczniów i studentów (14%).

Trujące związki chemiczne. Co wdychają czynni i bierni palacze?

Dym papierosowy zawiera ponad 4 tysiące związków chemicznych, z czego ponad 40 ma działanie rakotwórcze. Są wśród nich m.in.:

  • aceton – rozpuszczalnik dodawany do farb i lakierów,
  • cyjanowodór, czyli gaz pruski stosowany podczas II wojny światowej w komorach gazowych,
  • amoniak wykorzystywany w nawozach sztucznych lub do czyszczenia toalet,
  • butan – gaz używany do wyrobu benzyny czy syntetycznego kauczuku, stosowany jako trutka na szczury
  • arsen czy formaldehyd wykorzystywany do produkcji oraz konserwacji wykładzin i dywanów syntetycznych.

Nic więc dziwnego, że każdy wypalony papieros skraca życie przeciętnie o pięć minut.

Szacuje się, że średnia różnica długości życia między palaczami a osobami niepalącymi wynosi aż 15 lat.

Nie ma „bezpiecznej” liczby papierosów. Każdy powoduje w organizmie zmiany. Wypalenie jednego papierosa powoduje wzrost ciśnienia tętniczego i przyspieszenie akcji serca. To dlatego u palaczy ryzyko wystąpienia zawału serca i udaru mózgu wzrasta 3-krotnie.

Dym tytoniowy prowadzi także do powstania 14 lokalizacji nowotworów, z czego u 90-95% palaczy następuje rozwój nowotworów złośliwych. Ujawnienie się pierwszych objawów choroby zależy od wielu czynników, m.in. od typu tytoniu, wieku rozpoczęcia palenia, liczby wypalanych papierosów, czasu palenia. Okres od zadziałania czynnika rakotwórczego do rozwinięcia pełnych objawów choroby wynosi od 15 do 20 lat. Po zaprzestaniu palenia ryzyko zachorowania zmniejsza się o połowę po 5 latach, zaś po 10 zrównuje się z tym, jakie istnieje w przypadku osób niepalących. Uważa się, że około 20-30% nowotworów złośliwych płuc u osób niepalących jest związanych z paleniem biernym. W strumieniu bocznym dymu znajduje się 5 razy więcej tlenku węgla, 2-3 razy więcej nikotyny, 3-4 razy więcej substancji rakotwórczych.

Nikotynowy nałóg prowadzi również do wystąpienia przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, wpływa niekorzystnie na żołądek i dwunastnicę, przyczyniając się do powstawania wrzodów, może prowadzić także do miażdżycy kończyn dolnych oraz powodować impotencję u mężczyzn i problemy z płodnością u kobiet. Dym papierosowy ma też niekorzystny wpływ na urodę. Osoby palące wyglądają często nawet o 10 lat starzej od swoich niepalących rówieśników.

Zmień nawyki i rzuć palenie

Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu może być dobrym momentem, aby pomyśleć o zdrowiu. Walka z nałogiem może być jednak trudna. Warto zmodyfikować styl życia i konsekwentnie realizować postanowienia. Pozytywne myślenie i wiara w swoje możliwości są kluczem do sukcesu. Oto kilka podpowiedzi:

  • Zaobserwuj, w jakich okolicznościach najczęściej sięgasz po papierosa i staraj się je ograniczyć. Dzięki temu nie będziesz narażać się na chęć sięgnięcia po kolejnego.
  • Wyrzuć od razu wszystkie papierosy, jakie ci pozostały. Pochowaj popielniczki i zapalniczki, tak aby nie przypominały ci o możliwości zapalenia.
  • Planuj dokładnie każdy dzień. Staraj się, aby twoje dni były możliwie najbardziej zajęte. Spotykaj się ze znajomymi, idź do kina, do teatru, na spacer. Omijaj jednak miejsca, gdzie można palić.
  • Nie zastępuj papierosa jedzeniem. Z jednego nałogu łatwo wpaść w kolejny, którego konsekwencją może być nadwaga i otyłość. Jeśli musisz sięgnąć po coś do jedzenia, wybierz warzywa. Pij dużo wody i świeżych soków. Dzięki nim nie przybierzesz na wadze, a poczucie głodu zostanie zaspokojone.
  • Ćwicz albo spaceruj na świeżym powietrzu. Aktywność fizyczna nie tylko zapełni ci czas, ale także poprawi humor, wpłynie pozytywnie na kondycję organizmu, dotleni serce.
  • Jeśli sam nie dasz sobie rady z problemem, zgłoś się do po poradę do lekarza. Specjalista dobierze odpowiednią dla ciebie metodę leczenia nałogu.

Dla tych, którzy chcą palić

Rzecz jasna, najlepiej nie zaczynać palić. Ale skoro ktoś nie potrafi lub nie chce rzucić palenia, to może przynajmniej pójść w kierunku wyrobów, które radykalnie ograniczą jego szkodliwe skutki.

Lekarze walczący z uzależnieniami przyznają, że ok. 20% palaczy z różnych przyczyn nigdy nie porzuci nałogu.

Co można im zaproponować zamiast tradycyjnych papierosów?

Rynek tytoniowy, także w Polsce, coraz śmielej zdobywają nowatorskie produkty alternatywne. Podgrzewacze tytoniu wprawdzie dostarczają do organizmu nikotynę, jednak nie zatruwają go czterema tysiącami związków chemicznych, z których 40 uznawane jest za rakotwórcze. A ostatnia decyzja Amerykańskiej Agencja ds. Żywności i Leków (FDA), jednej z najbardziej rygorystycznych instytucji tego typu na świecie, może być przełomem w walce o świat bez dymu tytoniowego.

Po dwóch latach badań FDA ogłosiła bowiem, że dopuszczenie na rynek amerykański IQOS-a jest „właściwe dla ochrony zdrowia publicznego”, gdyż – jak czytamy w uzasadnieniu - produkty bezdymne „wytwarzają mniej określonych toksyn w mniejszych dawkach niż papierosy tradycyjne". Jak wynika z badań przeprowadzonych w niezależnych ośrodkach naukowych, podgrzewacze tytoniu nowej generacji wytwarzają o 90–95 proc. mniej substancji szkodliwych niż papierosy tradycyjne.

Badania wykonane przez laboratoria FDA potwierdziły, że np. poziom akroleiny w aerozolu wytwarzanym w IQOS-ie jest od 89 do 95% niższy niż w papierosach tradycyjnych. W przypadku innego szkodliwego związku, jakim jest formaldehyd, różnica na korzyść tego nowatorskiego wyrobu wynosi od 66 do nawet 91%. Agencja podkreśliła przy tym, że prawdopodobieństwo rozpoczęcia używania podgrzewaczy tytoniu przez niepalących jest zdecydowanie niższe niż w przypadku palenia papierosów, dlatego zgoda nie oznacza – jak się często twierdzi – promowania nałogu i nikotynizmu.

Wspierają nie dla lajków. Oto Gwiazdy ,które pomagają naprawdę.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie