Giełda znów w dół i znów bez powodu

Tomasz Dąbrowski
Żaden z ekspertów nie podejmuje się prognozować, kiedy ta rzeź się skończy
Żaden z ekspertów nie podejmuje się prognozować, kiedy ta rzeź się skończy G. Jakubowski/POLSKA
Warszawską giełdę dotknęła kolejna fala wyprzedaży. W dodatku kolejny raz bez powodu, bo w naszej gospodarce nic złego się nie dzieje.

Wczoraj prawie całą sesję zdominowała agresywna sprzedaż. Tylko ok. 14 na giełdowych wykresach dała się zauważyć nieudana próba odbicia. W rezultacie spadły wszystkie indeksy. Najwięcej straciły średnie spółki; mWIG40 spadł aż o 3,40 proc. Indeks największych spółek WIG-20 obniżył się aż o 3 proc., przebijając psychologiczną barierę 2500 punktów. Z dużych spółek najwięcej stracił Bioton - aż 12 proc. Cena Pekao spadła o 6,3 proc.

Sytuacja na GPW jest odbiciem ogólnie nieprzyjaznej giełdom atmosfery panującej na amerykańskich i europejskich parkietach. W Londynie i Frankfurcie nad Menem główne indeksy zanotowały wczoraj ponad 2-proc. spadki.

Dotychczas z polskiej gospodarki nie napłynęły żadne mocne argumenty makroekonomiczne usprawiedliwiające tak znaczną przecenę. - To, co dzieje się na naszej giełdzie, jest w znacznej mierze efektem stanu emocjonalnego inwestorów. Dochodzą do tego obawy o pogorszenie się wyników finansowych firm - ocenia Piotr Cieślak, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

- Do pogorszenia wyników spółek może się przyczynić mocny złoty oraz rosnące koszty wynagrodzeń. A presja na wzrost płac w wielu spółkach łączy się z wolniejszą wydajnością pracy - dodaje. Tę opinię podziela Zbigniew Żbikowski, makler z Domu Maklerskiego ING Securities.

- To umorzenia jednostek TFI mogą mieć wpływ na wycenę spółek na giełdzie. W czerwcu wartość ich umorzeń przekroczyła o 2,4 mld zł wartość zakupionych jednostek - mówi Żbikowski. - Jednak mocnego osłabienia w gospodarce, które mogłoby sugerować aż taką giełdową przecenę, wciąż nie widzę - dodaje. Równocześnie żaden z ekspertów nie podejmuje się prognozować, kiedy ta rzeź się skończy. Jedni mówią o tym, że bessa trwa zwykle rok, więc to ostatnie spadkowe sesje, inni, że przecena potrwa przynajmniej do końca roku.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie