Giełda traci, a złoty jest najsłabszy od trzech lat

Joanna Pieńczykowska
Piątek był kolejnym dniem spadku wartości złotego wobec euro i dolara, a także kolejnym w tym tygodniu dniem spadku na giełdach.

Po godz. 18.00 za euro trzeba było zapłacić ponad 4,41 zł, a za dolara blisko 3,58 zł, a przez chwilę jego kurs przekraczał 3,59 zł. Szwajcarski frank kosztował niemal 3,68 zł.

- Ostatni raz tak dużo za amerykańską walutę płacono w marcu 2009 r., a więc ponad trzy lata temu - zauważa Marcin Kiepas, analityk TM Brokers. Analitycy podkreślają, że to skutek złych nastrojów na rynkach globalnych.

Inwestorów rozczarowały informacje dotyczące poziomu bezrobocia za oceanem. W maju w sektorze pozarolniczym w USA przybyło 69 tys. miejsc pracy, wobec 150 tys. oczekiwanych. Negatywny trend na rynku pracy został potwierdzony wzrostem stopy bezrobocia do poziomu 8,2 proc. z 8,1 proc.

Wcześniej rozczarowanie przyniosły najnowsze dane z europejskiej gospodarki. Wskaźniki PMI dla europejskiego przemysłu, wskazujące na przyszłe tempo rozwoju gospodarczego, okazały się najgorsze od trzech lat. Uwagę inwestorów zaprząta też sytuacja w nadmiernie zadłużonych krajach strefy euro. Grecja chwilowo odeszła na drugi plan, istotniejsza stała się sytuacja w Hiszpanii. Rosną obawy o stan hiszpańskiej gospodarki, zwłaszcza kondycję tamtejszych banków.

W czwartek agencja ratingowa Fitch obniżyła oceny dla ośmiu autonomicznych hiszpańskich regionów.

Analitycy sądzą, że jeśli sytuacja na rynkach globalnych będzie nerwowa, to polska waluta nadal będzie tanieć. - Średnioterminowym poziomem dla kursu euro-złoty pozostaje 4,50 zł - uważa Sebastian Trojanowski z Noble Securities.

Na złe informacje dotyczące rynku pracy w USA negatywnie zareagowały światowe giełdy.

Na zamknięciu giełd główny niemiecki indeks giełdowy DAX spadł o 3,42 proc., a francuski CAC 40 - o 2,21 proc.

Wyprzedaż trwała również za giełdach za oceanem. Po godz. 18 Dow Jones tracił 1,6 proc., NASDAQ - 2,14 proc., a S&P 500 - 1,79 proc.

Także warszawski indeks największych spółek WIG20 w ciągu wczorajszego dnia stracił 1,18 proc.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mr B
Euro około 3,50 - 3,70 zł. USD około 2,70 - 2,90 zł.
W tej chwili euro jest niewiele ponad 4 złote.
m
maja
te momenty upewniaja mnie w mojej decyzji odlozenia inwestowania na pewien czas i ulokowania pieniedzy w lokatach getin banku, jak widac to sluszna decyzja
w
wkq
Niech spada. Ważniejsze od tanich kredytów i telewizorów kupowanych za euro i dolary jest konkurencyjność Polski i niskie bezrobocie. To, że kurs spółki spada, nie oznacza, że jej pracownicy mniej zarabiają, albo zostaną zwolnieni. Teraz słaba złotówka może nam dać więcej niż mocna, bo nasze produkty będą bardziej konkurencyjne. Może to nie tylko pomóc przetrwać naszym firmom przez kryzys, podczas którego ludzie bardziej zwracają uwagę na cenę (tańsza złotówka to tańsze produkty z Polski), ale też w ogóle dać szansę na zaistnienie wielu naszych marek jednym, a zwiększenie rozpoznawalności innym. Nie jest lekko, ale nie dajcie się zwariować.
Pozdrawiam,
wkq
b
baj
według zapewnień naszych jołopów gospodarka jest wzorem w europie i się rozwija to dlaczego zł traci, jest tylko takie wytłumaczenie że w polsce jest tylko kapitał spekulacyjny podatny na nastroje spekulantów , a rostowski i spółka oszukują polski naród co do kondycji naszego państwa
Dodaj ogłoszenie