Gest Lichockiej. O jeden palec za daleko, czyli historia fucka na przestrzeni wieków

Andrzej Dworak
fot. Adam Jankowski / Polska Press
Wojna na gesty, wojna na słowa - fragment tekstu piosenki ze starego serialu pasuje jak ulał do miejsca, dokąd zabrnęła nasza polska wojna domowa między PiS-em i antypisem. Najnowszy szczyt żenujących zachowań wytyczyła w parlamencie posłanka Joanna Lichocka, pokazując przeciwnikom środkowy palec, ale w obliczu ruszającej kampanii wyborczej można się spodziewać, że to nie koniec.

Żeby ochłonąć i nabrać dystansu do najbliższej przyszłości, proponujemy beznamiętne spojrzenie na historię i kontekst gestu, który wielu uważa za obsceniczny i obraźliwy, ale - co zdumiewające - nie wszyscy i nie wszędzie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Lichocka pokazała środkowy palec. "Trzeba mieć siłę i przeprosić"

Weźmy takich Brytyjczyków i Australijczyków - oni mają nie tylko gest środkowego palca, ale także coś, co jest obraźliwe podwójnie. Wszyscy znamy palce ułożone w znak „V” jak „Victory” (Zwycięstwo), upowszechnione chyba najbardziej przez wojennego premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla, który poprowadził imperium do wygranej w drugiej wojnie światowej, a także przez Lecha Wałęsę. Wiązały się z tym gestem pozytywne odczucia, wręcz wzniosłe… Gdybyśmy jednak, trzymając palce jak wyżej, odwrócili dłoń, otrzymamy podwójnego fucka! Wówczas ostrożnie z tym na terenie Wielkiej Brytanii, Australii, Irlandii, Kanady, a także Indii i Pakistanu. Dwa palce ułożone w „V”, ale z dłonią skierowaną do odbiorcy zewnętrzną stroną, są nadzwyczajnie nieprzyjazne.

Natomiast znak wysuniętego środkowego palca przywędrował do nas z Zachodu, gdzie już w chwili obecnej mocno stracił na swej obrażającej mocy.

A odpieprzcie się ode mnie wszyscy!

„The Finger” u Anglików, „Stinkefinger” (śmierdzący palec) u Niemców jest jednym z najbardziej znanych sposobów na wyrażenie zniewagi i chęci ubliżenia drugiej osobie. Pod nazwą digitus impudicus (palec bezwstydny, bezczelny) znany był już w starożytnym Rzymie, a odniesienia do jego użycia można odnaleźć nawet w starożytnych tekstach.

Krąży też legenda, jakoby znak wyciągniętego w górę palca pochodził od dzielnych Walijczyków. We francuskiej miejscowości Azincourt, w roku 1415 doszło w ramach wojny stuletniej do wielkiej bitwy między Francją a Wielką Brytanią. Zakończyła się ona klęską Francji, głównie z powodu brawurowych walijskich łuczników, którzy siali spustoszenie we wrogiej armii już w poprzednich starciach. Ich łuki były gigantyczne, a wypuszczone z nich strzały przebijały stalowe pancerze francuskich rycerzy z odległości ponad stu metrów. Nic dziwnego, że Francuzi, gdy tylko pojmali jakiegoś Walijczyka, traktowali go okrutnie, bo obcinali mu dwa palce, niezbędne do precyzyjnego celowania z łuku. Koledzy okaleczonego w odwecie wyciągali wysoko w górę swe palce i kierowali je w kierunku wrogów jako zapowiedź celnych strzałów. Taki właśnie gest wykonali Walijczycy 25 października 1415 roku pod Azincourt.

Jednak ów gest wspomniany był już znacznie wcześniej. Najbardziej popularnym ze źródeł są „Chmury” Arystofanesa, w których znajduje się zarówno opis, jak i znaczenie wyciągniętego palca. Od tego czasu znak się bardzo rozpowszechnił - a w naszych czasach trafił nawet na estradę i do filmu.

ZOBACZ MEMY: Środkowy palec Lichockiej w Sejmie

Gra główną rolę w przezabawnej scenie w filmie „Naga broń” z 1988 roku. Porucznik Drebin wskakuje w pogoni za przestępcami na tylne siedzenie samochodu nauki jazdy. Za kierownicą siedzi wylękniona, tęga kursantka w okularach - uosobienie niezdary i przeciętności - a instruktorem jest flegmatyczny starszy pan. Drebin rozkazuje wciskać pedał gazu, auto dokonuje w ruchu niewiarygodnych wyczynów, a kiedy od kierowcy wielkiej ciężarówki kursantka słyszy obraźliwe słowa, instruktor - flegmatycznie - nakazuje jej opuścić boczną szybę, wyciągnąć rękę na zewnątrz i następnie pokazać fucka!

Gest środkowego palca używany jest dziś nagminnie przez kierowców. I różnie w różnych krajach jest traktowany. W Niderlandach za pokazanie palca zarekwirowano pewnemu Polakowi samochód, w Niemczech do niedawna można było zostać ukaranym, jeśli się wykonało go w stronę fotoradaru - bo to obraźliwe i obrażana nie jest kamera, tylko analizujący zdjęcia urzędnik. Można było stracić prawo jazdy… ale od maja 2014 roku obrażanie w ten sposób zniknęło z niemieckiego rejestru wykroczeń. Wciąż można za nie odpowiedzieć z oskarżenia cywilnego, np. za pokazanie środkowego palca szefowi.

Kontrowersyjny gest stracił już na Zachodzie pierwotną konotację z fallusem i tłumaczy się go dziś raczej jako „odpieprz się!”. Tak uważa np. Ira Robbins, wykładowca prawa na uniwersytecie w Waszyng-tonie. Jego zdaniem, pokazanie środkowego palca trudno już dziś nazwać obscenicznym - ten gest wyraża bardziej gniew i protest i nie ma żadnego podtekstu seksualnego. A taki był jego prawdziwy początek. Samce małp saimiri ubliżają sobie, eksponując penisa w stanie wzwodu. Ludzie być może dziedziczą takie zachowania w drodze ewolucji i dlatego obrażają się poprzez najróżniejsze formy wyobrażania sobie nawzajem fallusa.

Aż doszliśmy do epoki internetu

Pierwszym bezpośrednim dowodem jest fotografia z 1886 roku, przedstawiająca baseballową drużynę Boston Beaneaters i jej gwiazdora - Charlesa „Old Hoss” Radbourna - który pokazuje przeciwnikom fucka w znanej nam dziś formie. Fotografia bardzo zwiększyła popularność gestu.

Amerykańscy jeńcy w Korei Północnej dyskretnie pokazywali środkowy palec na propagandowych fotografiach. Koreańczycy, nieświadomi znaczenia tego gestu, sądzili, że jest to „hawajski znak szczęścia”. Kiedy się zorientowali, skatowali więźniów. Po fucka sięgali znani politycy - Ronald Reagan, pełniąc funkcję gubernatora Kalifornii, pokazał środkowy palec protestującym w Berkeley. Pierre Trudeau, premier Kanady, też użył go do protestujących w Salmon Arm. Gest nazwano „salutem Trudeau’a”. Prezydent George W. Bush pokazał środkowy palec do kamery w stolicy Teksasu Austin, kiedy był tam przez jedną kadencję gubernatorem. W Polsce gest środkowego palca pokazał w Sejmie w 2016 roku poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Pyzik.

U naszych południowych sąsiadów pojawił się nawet purpurowy posąg ręki ze środkowym palcem wysuniętym w stronę Zamku Praskiego. Na Wełtawie ułożył go artysta David Černý jako przesłanie do czeskiego prezydenta Miloša Zemana.

Obecnie, w dobie internetu, gest fucka nie jest już czymś rzadkim i szczególnie bulwersującym. Możemy zobaczyć jak fucka pokazuje Madonna, Natalie Portman czy Adele. A także liczni sportowcy.

Gest Kozakiewicza, figa z makiem i inni

Tyczkarz Władysław Kozakiewicz na letnich igrzyskach w Moskwie w 1980 dwukrotnie pokazał „wała” - gest będący polskim odpowiednikiem fucka - wygwizdującej go sowieckiej publiczności na Łużnikach. Zdjęcie późniejszego złotego medalisty obiegło prasę na całym świecie (oprócz polskiej i radzieckiej). Ambasador ZSRR w PRL Borys Aristow domagał się odebrania Polakowi medalu, unieważnienia rekordu oraz dożywotniej dyskwalifikacji za obrazę narodu radzieckiego. Polskie władze tłumaczyły gest skurczem mięśnia tyczkarza… We Francji gest Kozakiewicza znany jest od dawna, poprzedza on fucka i zwany jest bras d’honneur (ręką honoru).

Warto zapoznać się z jeszcze innymi gestami, które mogą kogoś śmiertelnie obrazić. Dla przykładu podniesiona dłoń i pięć wyprostowanych, rozłożonych palców - lepiej tego unikać w Grecji. Wyciągnięcie ręki w taki sposób jest tam wyrazem najwyższej pogardy dla osoby, wobec której jest używany. Gest nazywany moutza traktowany jest jako przejaw skrajnego obrzydzenia.

Połączenie kciuka oraz palca wskazującego przy jednoczesnym wyprostowaniu trzech pozostałych palców - uważany na Zachodzie za OK - ma w Brazylii wydźwięk równie wulgarny, co środkowy palec.

Doskonale znana w naszym kraju figa z makiem w niektórych krajach, takich jak Grecja, Włochy, Japonia czy Korea, może zostać odczytana jako gest o podtekście seksualnym. Lepiej go nie stosować.

Nie kiwaj na nich palcem, bo pożałujesz

Popularny gest polegający na zaciśnięciu dłoni, a następnie poruszaniu palcem wskazującym w celu przywołania kogoś, również jest w niektórych krajach nie tylko niemile widziany, ale może być dla nas niebezpieczny. Zwłaszcza w wielu państwach azjatyckich. Dobrze jest o tym pamiętać, szczególnie podczas pobytu na Filipinach, gdzie grozi za to nawet... wyłamanie palca.

Kciuk w górę - ten znany gest w niektórych krajach Bliskiego Wschodu (Irak i Iran) jest tożsamy ze środkowym palcem i uchodzi za jedną z największych obelg.

Wracając na nasze podwórko, czyli palec obrazy a sprawa polska. Jak głosi tekst piosenki autorstwa Ludwika Jerzego Kerna: „Wojna domowa od wielu wieków trwa,/wojna na gesty, wojna na słowa/to każdy z domu na wyrywki zna/ co dzień od nowa łubudu bum bum gruch/wybucha nowa wojna domowa/o byle co się robi ruch”.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

g
gotha

joasiu mam nadzieje ze ten palec choc wczesniej umylas po wizycie w wc bo wtedy to by byla podwojna obraza?

Dodaj ogłoszenie