Genialny manipulator. Truman Capote z zimną krwią nabrał...

    Genialny manipulator. Truman Capote z zimną krwią nabrał czytelników na całym świecie

    Will Pavia

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Z notatek sporządzonych przez Harolda Nye, detektywa, który w 1959 r. prowadził śledztwo w sprawie brutalnej zbrodni popełnionej w Kansas, opisanej przez Trumana Capote'a w książce "Z zimną krwią", wynika, że wersja pisarza jest niezgodna z faktami. Tak przynajmniej twierdzi syn śledczego.

    Ronald Nye, syn Harolda, detektywa, który pracował w Biurze Śledczym stanu Kansas (KBI), gdy doszło do szokującej zbrodni, a później został jego dyrektorem, po trwającej dwa i pół roku batalii prawnej ze stanem Kansas wywalczył prawo do publikacji fragmentów zapisków z notatnika ojca.

    - Odkryliśmy rzeczy, których w tamtym czasie po prostu nie ujawniono - powiedział Nye.

    - Z zapisków wyłania się zupełnie inna teoria od tej, którą przedstawił w swojej powieści Capote i którą pokazano w filmach - dodał. Notatki potwierdzają, że sprawcy, Dick Hickock i Perry Smith, powieszeni za tę zbrodnię w 1965 r., nie byli niewinni.

    Ronald Nye miał 9 lat, gdy na farmie w Holcomb w Kansas zamordowano Herberta Cluttera, jego żonę i dwoje z czworga dzieci. Brutalna zbrodnia zainteresowała Trumana Capote'a, który postanowił ją zbadać i opisać. Pisarz przyjechał z Nowego Jorku do Kansas z asystentką i przyjaciółką z dzieciństwa, Harper Lee.

    Nye pamięta, że odebrał telefon od Capote'a, który chciał rozmawiać z jego ojcem.

    - Tato został wysłany tam z Topeki, jego obowiązkiem było przydzielanie zadań detektywom i policjantom zaangażowanym w śledztwo oraz zbieranie materiału dowodowego - tłumaczy.

    Capote, który szczycił się doskonałą pamięcią, nigdy nie robił notatek podczas wywiadów do książki, ale ojciec Nye zapisywał każdy szczegół śledztwa. - Wysiadał z samochodu i cały czas spisywał swoje wrażenia - mówi syn.

    Prawnicy stanowi przekonywali sąd, że notatki są własnością KBI. - Robili wszystko, by nas uciszyć - twierdzi 64-letni Nye.
    - Nawet nie wiedziałem, jakie materiały mamy w rękach.

    W osławionej już wersji przedstawionej przez Capote'a pracownik farmy ujawnia nazwiska dwóch przestępców przebywających na zwolnieniu warunkowym, Hickocka i Smitha, którzy dokonali zabójstwa. Jeszcze tego samego wieczora Harold Nye odwiedza dom rodziców Hickocka i przy kawie zapewnia, że tylko sprawdza, czy syn nie naruszył warunków zwolnienia.

    Capote pisze, że w ten genialny sposób Nye wydobywa z rodziców fakty pogrążające ich syna, m.in. że Hickock niedawno kupił strzelbę.

    Ronald Nye tłumaczy, że nie może ujawnić szczegółów, które obalą wersję Capote'a. Z dotychczas przedstawionych dokumentów wiadomo np., że ta część historii jest nieprawdziwa: w rzeczywistości na farmę pojechało czterech śledczych pięć dni po wskazaniu nazwiska sprawcy. Opóźnienie prawdopodobnie pozwoliło zabójcom zbiec na Florydę, gdzie mogli popełnić kolejną zbrodnię.

    Po publikacji "Z zimną krwią", książki okrzykniętej nowym typem powieści, opartej na autentycznych wydarzeniach, a Capote twórcą nowego gatunki literatury non fiction, ojciec Nye usiadł nad nią z ołówkiem w ręku.
    1 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo