Gazeta Wyborcza świadomie zatrudniała tajnego współpracownika SB?

Redakcja
Lesław Maleszka pisał dla Gazety Wyborczej pod pseudonimem "elem", gdyż Adam Michnik nie chciał zaprzestać współpracy z Maleszką, mimo że ujawniono, że był tajnym współpracownikiem o pseudonimie "Ketman". Tak twierdzi były szef działu publicystyki GW Aleksander Kaczorowski - podaje Interia.pl za PAP.

Według Kaczorowskiego taką decyzję podjął naczelny Gazety Wyborczej Adam Michnik i uczynił to wbrew zespołowi redakcyjnemu. Kaczorowski twierdzi, że był bezpośrednim przełożonym Maleszki.

Piotr Stasiński zastępca Michnika bagatelizuje sprawę. Stasiński twierdzi, że elem opublikował zaledwie jedną recenzję, a Kaczorowski nigdy wcześniej nie protestował w tej sprawie ani też nie wspomniał jej jako przyczyny odejścia z GW.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kanadyjczyk

Nie rozumiem znaku zapytania na koncu tytulu. Jest to fakt znany od dawna, podobnie jak sprawa "Bolka". Znowu tzw. "solidne" dziennikarstwo okazuje sie zaskoczone faktami.

Dodaj ogłoszenie