French Open. Rafael Nadal po raz jedenasty na paryskim tronie

Michał Skiba
Michał Skiba
Andrzej Szkocki/Polska Press
Rafael Nadal pozbawił złudzeń Dominica Thiema, rozbijając go w trzech setach finału French Open. "Rafa" pokonał Thiema 6:4, 6:3, 6:2 i po raz jedenasty triumfował na kortach w Paryżu. Lider rankingu ATP był w niedzielne popołudnie nie do zatrzymania.

Dominic Thiem na początku każdego seta walczył z tremą debiutanta. Dla Austriaka był to pierwszy wielkoszlemowy finał, dla Rafy to 24 taki występ. Thiem pokonał w tym roku Nadala na korcie ziemnym, podczas turnieju ATP w Madrycie. - Problem w tym, że to mecz do dwóch wygranych setów. Gra z Nadalem na ziemi w rozgrywce do trzech wygranych setów, to zupełnie inna zabawa - mówił jeszcze przed startem imprezy w Paryżu John McEnroe, były legendarny tenisista, a obecnie... komisarz tenisa w Eurosporcie.

Występujący w Paryżu z "ósemką" Thiem miał prawo do nerwów, bo kort Philippe'a Chatriera nie widział tak młodego finalisty od lat, a konkretnie od 2010 r., gdy po piąty tytuł w Paryżu sięgał 24-letni Nadal. Thiem ćwierć wieku skończy we wrześniu.

Pierwsze dwa gemy spotkania zwiastowały scenariusz spotkania "do jednej bramki". Z pierwszych dziewięciu piłek - Nadal wygrał osiem. Na szczęście Thiem szybko wrócił do gry bardzo silnymi zagraniami na oburęczny backhand Nadala, kiedyś wielką piętę achillesową Hiszpana. Szybko wskoczył na wysokie obroty, a pod koniec seta niespodziewanie uszło z niego powietrze. Thiem przegrał dziewięć z dziesięciu piłek. Następne dwa sety historii już ni miały. Nie zapowiadało się, aby Thiem urwał Nadalowi choć seta, co udało się w ćwierćfinale Diego Schwartzmanowi. To był pierwszy od trzech lat stracony set przez Nadala w Paryżu.

Mimo problemów z odciskami na palcach lewej dłoni, Nadal grał jak maszyna. Praktycznie w każdej dłuższej wymianie doprowadzał do momentu, że zrezygnowany Thiem nawet nie ruszał do piłki. - Nadal jest człowiekiem, który chce byś myślał, że możesz wygrać. Uchyla ci drzwi, a potem bezlitośnie zamyka je przed nosem - mówił po meczu Juan Martin del Potro, który przegrał z Hiszpanem w półfinale.

Rafael Nadal pozostaje królem Paryża.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie