Frankiewicz: W Zjednoczonej Prawicy jest jak w gangu. Najgorsze, gdyby taka władza gniła przez lata. Gowin musi zaryzykować

Marcin Zasada
Marcin Zasada
Zygmunt Frankiewicz, senator Koalicji Obywatelskiej, były prezydent Gliwic Marzena Bugala / Polska Press
Gowin w najbardziej kluczowych sprawach postawił się PiS-owi. Na pewno nie jest to postać jednobarwna. Dziś można się na niego obrażać, ale trzeba też wiedzieć, że bez niego się nie uda. Powiem więcej: gdyby opozycja była zorganizowana lepiej, zareagowałaby jak należy, gdy Gowin podał się do dymisji w zeszłym roku. Wtedy o Zjednoczonej Prawicy mówilibyśmy w czasie przeszłym - mówi Zygmunt Frankiewicz, senator Koalicji Obywatelskiej, były prezydent Gliwic.

Chadecja Polska. A w niej PSL i Porozumienie Gowina, zapraszani są też konserwatyści z PO. Możliwe?

Nie jestem ani w Porozumieniu, ani w PSL. Nie wiem też, by konserwatyści z PO byli skłonni do przystąpienia do takiej inicjatywy. Patrząc na nią z boku, to na razie sumujemy raczej małe elektoraty. Ale widać, że na prawicy może narodzić się jakaś sensowna alternatywa.

Słyszałem plotkę, że to mogłaby być również alternatywa dla pana. Prawda?

Nigdy nie ukrywałem, że mam poglądy bardziej konserwatywne, przy liberalnych zapatrywaniach gospodarczych. Ze środowiskiem lewicowym nie jest mi po drodze, pewne rzeczy doceniam, ale światopogląd mam inny. Na członkostwo w Chadecji Polskiej się nie umawiałem, ale jeśli będzie to jedna z inicjatyw, które pomogą odsunąć od władzy PiS, odsunąć rządy szkodliwe dla Polski, jestem w stanie ją wspierać. Nie ukrywam, że byłoby mi drodze z sensownym, szerokim ugrupowaniem o charakterze konserwatywno-liberalnym. Ale czy wstąpię do partii? Wątpię.

Jak długo zna pan Jarosława Gowina?

Długo. Mieliśmy do czynienia jeszcze w czasach, gdy był w Platformie.

Adam Bielan, który próbował przejąć władzę w Porozumieniu, straszy, że nowa partia czy koalicja Gowina powstaje we współpracy z Donaldem Tuskiem.

Nie sądzę, żeby Tusk chciał wracać do tego trudnego środowiska politycznego w Polsce, on chyba woli już polską politykę komentować, niż w niej uczestniczyć. Powrót do tego drugiego wydaje się nieprawdopodobny.

A co jest bardziej prawdopodobne: przedterminowe wybory, czy rząd opozycyjnej jedności narodowej?

Taki scenariusz, całkiem sensowny i realny, nakreślił niedawno marszałek Zgorzelski z PSL. Rządu technicznego, który przejąłby w Polsce władzę i przygotował kraj do kolejnych wyborów. To ma podstawy w konstytucji i logice politycznej. Uważam, że to dobry scenariusz.

Kiedy?

Nie wiem, co będzie zapalnikiem. PiS obawia się, że będzie nim Fundusz Odbudowy. Ale to nie jedyna rzecz, która może to wszystko skatalizować.

Nie przeocz

Gabinet Mateusza Morawieckiego już dziś wygląda jak rząd mniejszościowy.

I taki stan, gdyby trwał długo, wywoła lawinę kolejnych problemów dla państwa. Najgorsze, gdyby taka władza gniła przez lata. Dokładniej: przez 2,5 roku, które zostały do planowych wyborów. W takim układzie koalicjanci PiS mogą oczywiście blokować najgorsze, demolujące kraj decyzje, ale żadnego postępu nie będzie. Będziemy jedynie grzęźli w coraz większym bałaganie.

Gowin wychodzi ze Zjednoczonej Prawicy? I co dalej?

Konstruktywne wotum nieufności. Potem porozumienie wszystkich sił opozycyjnych, stworzenie technicznego rządu.

Wszystkich? Konfederacji to też dotyczy?

Ja z Konfederacją nie rozmawiam, ale takie rozmowy trwają i są konieczne. Cała opozycja widzi szkodliwość funkcjonowania towarzystwa, które rządzi dziś Polską. Również Konfederacja wielokrotnie mogła się przekonać, jaka jest etyka i jakie są cele tej władzy. Mówimy o zjawisku niespotykanym, o rozkradaniu pieniędzy publicznych, znanym z mało demokratycznych państw. Konfederacja nie może tego nie widzieć i z pewnością weźmie to pod uwagę. W przeciwnym razie, to się źle skończy dla państwa, o którym Konfederacja mówi i myśli.

Rząd techniczny z Gowinem, Kosiniakiem-Kamyszem, Budką, Czarzastym oraz Bosakiem i Braunem. Czegoś tak egzotycznego jeszcze w polskiej polityce nie było.

W sytuacjach nadzwyczajnych ludzie są zdolni do różnych wyczynów. A sytuację mamy dziś prawdziwie nadzwyczajną. Jeśli panowie umówią się na określone rzeczy w określonym czasie, to taka formuła jest do zrealizowania. Na tymczasowe zarządzanie państwem nałoży się pewnie rywalizacja wyborcza i to plan trudny, ale wykonalny.

Pan mówi: niszczenie państwa. W takim razie Porozumienie było współodpowiedzialne za ten proceder przez 6 lat. Do rehabilitacji wystarczy porzucenie PiS?

Po pierwsze, ci ludzie muszą zaryzykować, zaangażować się i w taki sposób mogą się zrehabilitować. Niszczenie państwa? Przypomnę, kto zablokował wybory kopertowe, które były apogeum tego procesu.

Zobacz koniecznie

Jarosław Gowin kiedyś miał miękki kręgosłup, a teraz wyjdzie na ostatniego sprawiedliwego.

Kilka razy, w najbardziej kluczowych sprawach postawił się PiS-owi. Na pewno nie jest to postać jednobarwna. Dziś można się na Gowina obrażać, ale trzeba też wiedzieć, że bez niego się nie uda. Powiem więcej: gdyby opozycja była zorganizowana lepiej, zareagowałaby jak należy, gdy Gowin podał się do dymisji w zeszłym roku. Wtedy o Zjednoczonej Prawicy mówilibyśmy w czasie przeszłym.

Jaka jest idea tego rządu technicznego? Chodzi przede wszystkim o to, by odebrać PiS-owi zabawki przed wyborami?

Nie ukrywam. Media publiczne, spółki Skarbu Państwa, prokuratura i służby. Żeby w Polsce były możliwe uczciwe wybory, te obszary muszą zostać kategorycznie odpolitycznione. Moim zdaniem, to zadanie na około pół roku. Potem wybory.

A co jeśli to wszystko się nie wydarzy? Jest powrót Zjednoczonej Prawicy do Zjednoczonej Prawicy?

Nie wyobrażam sobie, przy takim poziomie napięcia i agresji w tym środowisku. W każdej koalicji trzeba mieć do siebie jakieś elementarne zaufanie. A tam jest jak w gangu.

Co jeśli za Gowinem samokrytykę złożyłaby też Solidarna Polska?

Nie znam planów Zbigniewa Ziobry i jego ludzi. Ale wiem, że z tym towarzystwem nie chciałbym mieć kompletnie nic wspólnego.

Musisz to wiedzieć

Od 15 maja bez maseczek, ale tylko na powietrzu

Wideo

Materiał oryginalny: Frankiewicz: W Zjednoczonej Prawicy jest jak w gangu. Najgorsze, gdyby taka władza gniła przez lata. Gowin musi zaryzykować - Dziennik Zachodni

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stanislaw Bednarz

P.O.zdelegalizowac bo i tak nie maja sie gdzie spotykac zamkneli im restauracje Sowa i Przyjaciele gdzie panie Franek z cala troska o Polske zastanowiali sie jak ja dalej skubac.

G
Gość

Pisie trole jak widac ponizej spuscili ze smyczy.

Dodaj ogłoszenie