Francuski prawnik Laurent Pech wyzywa wiceministra na debatę. Sebastian Kaleta: Naprawdę na tyle stać opozycję?

Sebastian Rosłon
Francuski prawnik wyzywa wiceministra Kaletę na debatę. Kaleta: Naprawdę na tyle stać opozycję?
Francuski prawnik wyzywa wiceministra Kaletę na debatę. Kaleta: Naprawdę na tyle stać opozycję? Adam Jankowski/Polska Press
Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta żałuje, że podczas senackiej debaty nad ustawami sądowymi nie mógł zadać pytań francuskiemu prawnikowi, Laurentowi Pechowi. W odpowiedzi otrzymał propozycje debaty, na którą zareagował kpiną z kompetencji francuza.

Źródło:
TVN 24

Debata nad ustawą "dyscyplinującą"

We wtorek w Senacie zebrał się parlamentarny zespól ds. obrony praworządności. Tematem długiej, kilkugodzinnej dyskusji był projekt tzw. ustawy dyscyplinującej/kagańcowej. W posiedzeniu zespołu oprócz przedstawicieli polskich organów władzy publicznej, takich jak pierwsza prezes Sądu Najwyższego, Małgorzata Gersdorf, wzięli również udział goście zza granicy. Powodem ich zaproszenia było, jak mówi sam Marszałek, skonfrontowanie twierdzeń rządu o ustawie z ekspertami zza granicy. "Rząd stara się przekonać społeczeństwo, że to nic nieprawidłowego, że podobne rzeczy dzieją się w innych krajach" - przekonywał marszałek Grodzki.

Przedmiotem ustawy jest wprowadzenie przepisów, umożliwiających pociągnięcie do odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, którzy kwestionują istnienie stosunku służbowego innych sędziów lub skuteczność ich powołania.

Kaleta: Bardzo żałuję, że nie mogę zadać pytań osobiście

Po zakończeniu obrad wicemister sprawiedliwości, Sebastian Kaleta, wyraził swój żal, że z powodu braku zaproszenia nie mógł zadać Laurentowi Pechowi, jednemu z gości, pytań o to, czy zna sposób powoływania sędziów w Niemczech, Czechach, Łotwie, Szwecji, Irlandii lub Hiszpanii oraz o usuwanie sędziów urzędu przez parlament.

"Zapytałbym go o ocenę użycia siły wobec protestujących prawników we Francji" - napisał minister.

Na odpowiedź nie musiał długo czekać, ponieważ sam zainteresowany postanowił nadrobić niemożliwość debaty. "Drogi panie Kaleta, Byłbym wielce szczęśliwy, gdybym mógł porozmawiać z Panem i dowiedzieć się jaka jest pana wiedza o prawie Francuskim/Unijnym/Europejskiej Konwencji Praw człowieka, które rzekomo są systemami prawnymi, z których pana reforma bierze inspirację i z którymi jest ona zgodna" - napisał na Twitterze Laurent Pech.

Lauren Pech to francuski prawnik, który wykłada prawo europejskie na Uniwersytecie Middlesex w Londynie. W czasie dyskusji nad ustawą, prof. Pech powiedział, że jest ona "w sposób oczywisty i fundamentalny w sprzeczności ze standardami unii Europejskiej i Rady Europu".

Na wezwanie do dyskusji z wiceministrem Kaletą zareagowali żywo Tomasz Lis oraz Wojciech Sadurski, profesor UW, który dodał, że Pech to jego "serdeczny przyjaciel" i lepiej jeśli minister Kaleta wymiga się od debaty chorobą.

Sebastian Kaleta nie podjął rękawicy, ale odniósł się do propozycji francuskiego prawnika. "Naprawdę na tyle stać opozycję? Zasłaniać się cały dzień szerzej nieznanym akademikiem z uczelni z 91 miejsca brytyjskich wydziałów prawa. Ciągle debatuję z Waszymi najtęższymi umysłami. Niedługo zapewne dowiem się, że nawet mówiąc, że Ziemia krąży wokół Słońca, nie mam racji" - napisał Kaleta.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
azs

Pech Laurent - Fichez nous la paix . Nous allons nous débrouiller sans vos conseils à la Volter - espion de Frédéric et. Catherine de Russia. Les Iroquois cherchez chez vous . Défiler !

x
xymox

Kolejny raz mamy do czynienia z sytuacją, gdy przedstawiciel tymczasowo rządzącej Polską władzy ( tak, tak - wszystko się kiedyś kończy i ta władza też zanotuje taki proces), mają możliwość w sposób klarowny przedstawić swoje argumenty w zestawieniu z opiniami przeciwnymi.

Niestety, ponownie tchórzą.

Są jak rządzący Królowym Mostem na Podlasiu, z serii filmowej " U Pana Boga W Ogródku". Tylko, w wersji rządzenia całym krajem ww taki sam sposób.

Jestem tym faktem zasmucony, bo pewnie nie ma osoby w kraju, która by nie poparła zmian w sądownictwie. Jednak to co się wyprawia obiecnie, wygląda na dziecięcą robótkę z przedszkola a " autorzy" tych pomysłów przypominają dzieciaki. Dziecinna argumentacja, dziecinne kompetencje i dziecinne traktowanie nas - dorosłych obywateli tego kraju. Tylko intencje jak najbardziej paskudne.......

Żałość, wstyd i wściekłość na..... OPOZYCJĘ, KTÓRA NIE POTRAFI SIĘ ZJEDNOCZYĆ W KOLEJNYCH WYBORACH ABY TEN FESTIWAL NIEKOMPETENCJI I WSTYDU PRZERWAĆ.

Dziękuję za uwagę.

G
Gość

hahaha widać standardy unii. a szczególnie żabojadów i brytoli którzy ciągle czują się kolonizatorami i resztę narodów poza nazimi przyjacółmi za trzeci świat którym ustawiają życie. a jak któryś kraj nie ma ochoty na ich "przyjazne rady" stara gwardia bandziorów korsarzy i kolonialistów staje murem za siebie - jeden za wszystkich , wszyscy za jednego.

G
Gość

Gospodarka durnie, a nie to pieprzenie w bambus.

g
gość

Czy to jakaś hucpa?Traktować poważnie jakiegoś szczeniaka z budy Zero.Leżeć kundlu pod biurkiem.

A
Adaa

Tchórz

Dodaj ogłoszenie