Forum w Davos. Najbogatsi i najbardziej wpływowi ratują świat

Redakcja
Jak co roku zjechali do szwajcarskiego kurortu najbogatsi i najbardziej wpływowi ludzie na kuli ziemskiej. W pięknej scenerii radzą, jak naprawić świat poobijany ostatnim kryzysem. To bardzo trudne zadanie, wręcz niewykonalne.

Kryzysu na pewno w Davos nie widać. Jak każdego roku to urokliwe miejsce w Szwajcarii przeżywa prawdziwe oblężenie. Do najwyżej położonego w Europie miasta nie zjechali jednak miłośnicy białego szaleństwa, ale ekonomiczne i polityczne europejskie elity. No i, oczywiście, alterglobaliści, bez których jeszcze żadne Światowe Forum Gospodarcze w Davos się nie obyło.
Finansiści, głowy państw i ekonomiści nie będą się jednak zajmować bezpośrednio ratowaniem pogrążonego w kryzysie świata, ale omawiać sposoby, w jakie można uzdrowić "przestarzały i kruszący się" kapitalizm.

- Mamy generalną lukę w moralności, zaniedbaliśmy inwestowanie w przyszłość, osłabiliśmy społeczną spójność i znajdujemy się w niebezpieczeństwie utraty zaufania przyszłych pokoleń - powiedział Klaus Schwab, gospodarz i założyciel szwajcarskiego forum. - Rozwiązywanie problemów w oparciu o przestarzałe, rozpadające się modele sprawi tylko, że jeszcze bardziej pogrążymy się w kryzysie - mówił ten 73-latek. Dodał także, że na "kapitalizm w jego obecnej formie nie ma miejsca w świecie dokoła nas".

Czytaj także: Bronisław Komorowski w Szwajcarii. Weźmie udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos

- Głównym tematem jest troska o globalną ekonomię. Mniej jest rozmów o odpowiedzialności społecznej i kwestiach dotyczących środowiska i ekologii. O tym rozmawia się na forum, kiedy rynki lepiej sobie radzą - powiedział John Quelch, dziekan China European International Business School. - Główne rozmowy będą toczyły się wokół deficytu przywództwa w Europie - dodał.

Tegoroczne forum odbywa się zaledwie kilkanaście dni po tym, jak strefie euro znowu się oberwało - amerykańskie agencje ratingowe obniżyły zdolność kredytową dziewięciu krajów, które posługują się wspólna europejską walutą. W tym Francji. Europejski koń pociągowy - Niemcy - obronił się przed związanym z obniżką ratingu wstydem, ale i tak został zmuszony do obniżenia prognoz wzrostu. To ze względu na kredytowe kłopoty sąsiadów i mniejszy popyt ze strony rozwijających się rynków.

Ale nie tylko to będzie zaprzątało uwagę czołowych polityków i, jak policzono, ok. 70 miliarderom, którzy stawili się w Szwajcarii, by radzić tam i sprzeczać się aż do niedzieli. Szefowie korporacji i przywódcy polityczni zebrani w Davos będą mieli okazję dowiedzieć się, jak mają reagować na uszkodzenia systemu nawigacji GPS, utratę sygnałów telewizyjnych i wpadających w popłoch szefów sił zbrojnych.

Czytaj także: Światowe Forum Ekonomistów. Konferencja w Davos [GALERIA]

Sesja ta jest jedną z wielu w programie, który ma posmak dni ostatecznych. Szefowie koncernów farmaceutycznych będą dyskutować na temat przyszłości antybiotyków tracących skuteczność, podczas gdy przywódcy będą uczeni technik radzenia sobie z naturalnymi kataklizmami w rodzaju powodzi czy wstrząsów tektonicznych.

Podejmowane będą także tematy cyberterroryzmu, waśni religijnych, załamujących się systemów biologicznych, zmiany klimatu i groźby rosnących nierówności społecznych.
Na zakończenie Philip Zimbardo, emerytowany profesor psychologii Uniwersytetu w Stanford, wygłosi odczyt skierowany do potężnych i dobrych na temat wyboru między dobrem a złem.
Nikogo nie dziwi fakt, że Światowe Forum Ekonomiczne, które od 1971 r. organizuje w Alpach Szwajcarskich spotkania światowych elit, zostało porażone powagą podejmowanych kwestii. Jego coroczne zjazdy w Davos miały dotychczas kłopotliwą opinię z powodu wystawnych przyjęć, nocnych kuligów alkoholowych, a przede wszystkim ekskluzywności. W zeszłym roku uczestnikami zjazdu w Davos było 5,7 proc. światowej populacji miliarderów, a jak podaje Reuters, zaproszenie dla osób niebędących VIP-ami kosztowało 71 tys. dol. Lecz wobec faktu pośpiesznego budowania przez ruch Occupy wioski igloo w okolicach stacji kolejowej, uczestnicy Davos 2012 nie mogą udawać, że są obojętni na nastroje światowego niezadowolenia.

Czytaj także: Komorowski spotkał się w Davos z Janukowyczem. Rozmawiali m.in. o polskim kapitale na Ukrainie

Gdy groźba rozpadu euro wisi nad rynkami finansowymi jak dziesięciotonowa bryła ołowiu, osoby pokroju Christine Lagarde, szefowej Międzynarodowego Funduszu Monetarnego, szemrają pesymistycznie na temat groźby nowego Wielkiego Kryzysu. Zachodni kapitalizm jest wystawiony na próbę.

Więcej przeczytasz w weekendowym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
boerin
zebrali sie nie po to zeby o wyzyskiwanych rozmawiac,tylko jak o swoje glowy i fortuny zadbac.Bo w artykule tym brakuje mi informacji ze UE ma juz prawo w sprawie ograniczenia czy wrecz zabronienia strajkow w Europie!!!Kraje Wspolnoty maja jeszcze o tym glosowac.Informacje ta powtarzam za progr.w NL-2 oraz teletekst NOS-TT nieuws ,ogladalam relacje z tego.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Forum w Davos. Najbogatsi i najbardziej wpływowi ratują świat
p
polo
Oni rataja już tylko własne dupska i koryta.
Dodaj ogłoszenie