Florentino Perez: Superliga nie jest ligą dla bogatych, a po to, by uratować futbol

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Florentino Perez: Superliga nie jest ligą dla bogatych, a po to, by uratować futbol
Florentino Perez: Superliga nie jest ligą dla bogatych, a po to, by uratować futbol Jonathan Moscrop via www.imago-images.de/Imago Sport and News/Ea
- Stworzyliśmy Superligę, bo piłka nożna znalazła się w krytycznym momencie. W ten sposób chcemy ją uratować - przekonywał Florentino Perez, prezydent Realu Madryt, jednego z klubów-założycieli Superligi.

Hiszpan był gościem programu telewizyjnego "El Chiringuito de Jugones". Wyjaśnił w nim kilka kwestii dotyczących Superligi. Jej ogłoszenie nastąpiło w nocy z niedzieli na poniedziałek. 12 największych klubów w Europie - Real Madryt, Ateltico Madryt, FC Barcelona, Manchester United, Manchester City, Liverpool, Chelsea, Arsenal, Tottenham, Juventus, AC Milan, Inter Mediolan - postanowiło stworzyć nowe rozgrywki, w których mogliby ze sobą rywalizować. Z nadzieją na przyciągnięcie przed ekrany większej liczby widzów.

Mimo że o planach stworzenia Superligi mówiło się od kilku lat, to prezydent "Królewskich" tłumaczy jej powstanie pandemicznymi okolicznościami. - Największe kluby w Anglii, Włoszech i Hiszpanii muszą znaleźć rozwiązanie dla bardzo złej sytuacji, w jakiej znalazł się futbol. Strata wynosi już pięć mld euro. Tylko w Realu w ciągu dwóch ostatnich sezonów nasze przychody spadły o 400 mln euro. Obecnie przychody pochodzą głównie od nadawców telewizyjnych. W tej sytuacji rozwiązaniem są atrakcyjniejsze mecze. Stąd decyzja, żeby w środku tygodnia rozgrywać takie spotkania w Superlidze zamiast Lidze Mistrzów - wyjaśnił.

Pereza nie przekonuje nowy format Champions League, jaki został zatwierdzony podczas poniedziałkowego Komitetu Wykonawczego UEFA. Wejdzie on w życie od sezonu 2024/25. Zdaniem ekspertów, europejska centrala opracowała go w taki sposób, by nieco udobruchać kluby, które sygnalizowały stworzenie Superligi i odwieść je od tego pomysłu.

– Z przychodami z obecnej Ligi Mistrzów nie przetrwamy. Zresztą nie dadzą rady także mniejsze kluby. Natomiast reforma wydarzy się dopiero w 2024 r. Wtedy może już być po wszystkim. Superliga nie jest ligą dla bogatych, a ligą by uratować futbol. Niektórzy mówią, że to rozgrywki, na których bogaci się wzbogacą, a biedni zubożeją, ale to słowa wypowiadane dla własnych interesów. Premier Wielkiej Brytanii atakuje nas, bo powiedziano mu, że Premier League nie będzie już taka, jak teraz. To nie prawda, to głupota - podkreślił Perez, który dwukrotnie zaznaczył, że celem Superligi nie jest skokiem na kasę. - Stworzyliśmy Superligę, bo piłka nożna znalazła się w krytycznym momencie. W ten sposób chcemy ją uratować.

Zaprzeczył również, że rozgrywki będą niedostępne dla mniejszych klubów. - To kolejne z powielanych kłamstw. Każdy może rywalizować o wolne miejsce. Musi istnieć coś w stylu zaplecza Superligi. Natomiast UEFA musi zrozumieć, że futbol się zmienił. Wszyscy musimy coś zrobić, bo w obecnej sytuacji czeka nas upadek - apelował sternik Realu Madryt, który nie martwi się groźbami prezydenta UEFA.

Aleksander Ceferin w poniedziałek mówił m.in. o tym, że kluby Superligi mogą został wyrzucone z Ligi Mistrzów i Ligi Europy jeszcze w tym sezonie, natomiast piłkarze tych drużyn wykluczeni z rozgrywek pod egidą UEFA, w tym mistrzostw świata i Europy. – Do niczego takiego nie dojdzie, piłkarze mogą być spokojni. Tak samo jak nie zostaniemy wyrzuceni z rozgrywek. Chroni nas przed tym prawo - zapewnił Florentino Perez i dodał: - Zapowiedzieliśmy w komunikacie, że chcemy rozmawiać z UEFA, ale jej prezydent nie może obrażać innych, jak obraził Andreę Agnellego [nazwał go kłamcą - red.]. To nie do przyjęcia. Chcemy za to transparentności. UEFA opracowała swój format rozgrywek, ale dla mnie jest on niezrozumiały. Po drugie nie daje potrzebnych przychodów. Chcemy uratować piłkę przynajmniej na kolejne 20 lat.

Florentino Perez, który stoi też na czele władz Superligi, opowiedział o kolejnych krokach, jakie podejmie w związku z nowymi rozgrywkami. - Chcemy i mam nadzieję, że będziemy rozmawiać z UEFA i FIFA. Oczywiście możemy sobie wyobrazić, że Superliga nie powstanie, ale musimy pracować nad zmianami na lepsze. Postaramy się wszystko wytłumaczyć tak, by Superliga nie była odbierana jako bogaci kontra biedni. Jeśli uda się osiągnąć porozumienie, możemy wystartować już teraz. Jednak nie mamy ultimatum - podsumował hiszpański działacz.

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

Niesamowity awans Igi Świątek

Wideo

Materiał oryginalny: Florentino Perez: Superliga nie jest ligą dla bogatych, a po to, by uratować futbol - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie