Firmy wybrzydzają, zanim kogoś zatrudnią. Rekrutacja potrafi trwać miesiącami

Joanna Pieńczykowska
123rf
Ponad połowa (53 proc.) pracodawców w Polsce planuje w III kwartale zatrudniać specjalistów i menedżerów, 17 proc. będzie ich zwalniać - wynika z najnowszego badania Antal Global Snapshot. - Procent pracodawców deklarujących prowadzenie procesów rekrutacyjnych na stanowiska średniego i wyższego szczebla od poprzedniego kwartału utrzymuje się na niezmienionym poziomie - twierdzą eksperci firmy Antal.

Największą chęć do zatrudniania specjalistów zgłaszają branże, w których realizowanych jest dużo inwestycji zagranicznych. Niedosyt kadry specjalistycznej odczuwa zwłaszcza sektor usług outsourcingowych: 78 proc. firm rekrutuje, a 79 proc. planuje zatrudnianie w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Zwolnienia są wyjątkowo rzadkie: deklarowało je tylko 2 proc. badanych w tej branży.

Dobra sytuacja panuje w sektorze IT, szczególnie w sektorze sprzętu: 68 proc. pracodawców deklaruje rekrutację, a 58 proc. planuje ją w ciągu trzech miesięcy. Nieźle jest też w branży ubezpieczeniowej: 62 proc. firm planuje zatrudnienie. - Tu również poszukiwani są informatycy. Jednak w tej branży odsetek respondentów planujących zwolnienia jest również wysoki (20 proc.). - Zwolnienia wynikają głównie z ograniczania struktur sprzedażowych. Towarzystwa ubezpieczeniowe coraz częściej stawiają na sprzedaż przez pośredników i brokerów - zauważa Marek Krzywoń z Antal Insurance.

Eksperci zauważają, że w prawie każdej branży procesy rekrutacyjne ulegają wydłużeniu. Firmy stały się bardziej wybredne - dokładnie prześwietlają kandydatów. - Jest więcej etapów: rozmowy z kandydatami prowadzą niemalże wszyscy przyszli współpracownicy. Finalna decyzja podejmowana jest po głębokiej analizie wszystkich za i przeciw - wynika z raportu. Obecnie, ubiegając się o daną pracę, trzeba się nastawić, że rekrutacja może potrwać nawet kilka miesięcy. - Pracodawcom zależy, aby mieć pewność, że proponują właściwe stanowisko właściwej osobie - komentuje Artur Skiba, dyrektor zarządzający Antal International i wiceprezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

Antal zauważa również duże zróżnicowane regionalne. Dobrze na tle kraju wypadają Katowice. - Dobre połączenia lotnicze, nowo powstające biurowce i świetnie wykwalifikowana kadra sprawiają, że coraz więcej firm podejmuje decyzję o przeniesieniu swojej siedziby właśnie tutaj - zauważa Aleksandra Kujawa, p.o. menedżer Antal Sales & Marketing.

Firmy stały się bardziej wybredne - dokładnie prześwietlają kandydatów

Podobnie jest w Poznaniu, gdzie chętnie swoje oddziały otwierają niemieckie firmy. - Oferują one specjalistom i menedżerom ze znajomością języka niemieckiego atrakcyjne i bardzo dobrze wynagradzane stanowiska. Poszukiwani są także specjaliści ds. sprzedaży produktów finansowania handlu. Osoby znające rozwiązania leasingowe, z dużym portfelem dostawców nie będą miały problemu ze znalezieniem ciekawej pracy - opowiada Sebastian Rączkowski, starszy konsultant Antal Leasing & Factoring.

Natomiast w Krakowie w związku z wdrażaniem kolejnych projektów w centrach finansowo-księgowych rośnie zapotrzebowanie na kandydatów ze znajomością niszowych języków obcych (np. węgierskiego, holenderskiego, estońskiego, norweskiego). - Zdarza się, że oczekiwania płacowe kandydatów na stanowiska związane z obsługą klienta, na których wymagany jest np. biegły holenderski, sięgają 7000-9000 zł brutto miesięcznie - mówi Kamila Faliszewska, konsultantka Antal Accountancy & Finance. W Gdańsku duże możliwości kariery mają informatycy. We Wrocławiu firmy produkcyjne intensywnie rekrutują inżynierów. Poszukiwani są też finansiści z obszaru controllingu.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anna
Szkoda tylko, ze o wysokości wynagrodzenia dowiadujemy się na końcu. Co z tego, że mi mówią, że z przyjemnością zawiadamiamy, że jest pani najlepszą kandydatką, skoro po miesiącu rekrutacji i 4 rozmowach dopiero na końcu dowiaduje się, że oferowane pieniądze są żenujące?
g
gość
czy faktycznie tak będzie czy artykuł pisany na zamówienie. cieszę się, że na razie omijają mnie historie związane z rekrutacją bo od tego co się słyszy aż się słabo robi. teraz jeszcze pozostaje mi kwestia zabrania się za oszczędzanie bo ile można wydawać wszystko co się zarobi? mam zamiar pójść do open żeby mi pomogli znaleźć najlepszą opcję odkładania kasy.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Firmy wybrzydzają, zanim kogoś zatrudnią. Rekrutacja potrafi trwać miesiącami
a
aa
Przeszedłem kilka szkoleń : jak rozmawiać, jak oceniać, jak wybierać kandydatów. Przy tych wszystkich pozytywnych mądrościach z zakresu psychologii, socjologii i filozofii pracy, przy wszystkich trickach i metodach stosowanych w trakcie rekrutacji, do szału doprowadzało mnie generalne założenie : wyprowadzić z równowagi i upokorzyć kandydata. Nazywało się to "docisnąć " Niech od razu wie, kto tu rządzi... Może to się i sprawdza u niebieskich ptaków, ale dla młodych ludzi zaczynających karierę zawodową musi być okropne. Skrzywienie pt. " tak musi być w każdej pracy" może pozostać na całe życie.
Osobiście starałem się, by na rozmowie rekrutacyjnej było miło i sympatycznie. W wyborze nie pomyliłem się nigdy. Wszyscy - powtarzam -wszyscy zwerbowani przeze mnie w ilości kilkuset osób pracują już wiele lat. Czyli - nie potrzeba dociskać...
Dodaj ogłoszenie