Finały ATP World Tour. Roger Federer wraca na zwycięską ścieżkę

Michał  Skiba
Michał Skiba
Zaktualizowano 
eastnews
Roger Federer w końcu zagrał tak, jak na faworyta turnieju mistrzów przystało. Szwajcar podniósł się po porażce z Keiem Nishikorim i łatwo rozprawił się z Austriakiem Dominiciem Thiemem (6:2, 6:3) w drugim meczu grupy im. Lleytona Hewitta. Faworytem do końcowego triumfu wydaje się Novak Djoković. Słaby start Łukasza Kubota i Marcelo Melo.

Dominic Thiem to tenisista, którego ciężko złamać fizycznie, ale łatwiej psychicznie. Austriak bardzo szybko został zaszachowany przez Rogera Federera. Już w trzecim gemie pierwszego seta Szwajcar przełamał tegorocznego finalistę Rolanda Garrosa i scenariusz seta napisał się sam. "Fedex" w równie błyskawicznym tempie wygrał drugiego seta i podtrzymał tradycję. Dla tenisisty z Bazylei to 16. występ w ATP Finals i nigdy w historii w tym turnieju nie przegrał meczu drugiej kolejki fazy grupowej.

W grupie im. Lleytona Hewitta Roger Federer był wyraźnym faworytem, ale wyłożył się w inauguracji z Keiem Nishikorim 6:7, 3:6. Wcześniej Kevin Anderson z RPA pomścił „Fedexa” i rozbił japońskiego tenisistę 6:0, 6:1.

W niedzielę Novak Djoković odebrał puchar dla najlepszego tenisisty 2018 roku, w co aż trudno uwierzyć, mając w pamięci początek sezonu w wykonaniu Serba. „Nole” pierwszą połowę roku spisał na straty, głównie ze względu na operowany łokieć. Odrodził się wspaniałym zwycięstwem na Wimbledonie. Później wygrał w Cincinnati, Nowym Jorku (US Open) i Szanghaju. Doszedł również do finału paryskiego Mastersa.

Tenisiście z Belgradu zostało potwierdzić dyspozycję i wygrać turniej mistrzów, który rozpoczął się w niedzielę w londyńskiej O2 Arena. Ósemka najwyżej sklasyfikowanych tenisistów za 2018 rok została podzielona na dwie grupy: imienia Lleytona Hewitta i Gustawo Kuertena. W środę Djoković zmierzy się z Alexandrem Zverevem. Niemiec ma prawo się obawiać tej rywalizacji, bo Serb w imprezę wszedł bardzo suchą stopą, rozbijając w pierwszym spotkaniu Johna Isnera. Wszyscy spodziewali się długiej batalii z kilkoma tie-breakami, a „Djoker” Amerykanina pokonał 6:3, 6:4. Trzynastogemowe sety zobaczyliśmy za to w drugim meczu grupy Kuertena. Piąty w rankingu ATP Zverev wygrał z Marinem Ciliciem 7:6, 7:6.

Niemiec nie składa broni przed pojedynkiem z Djokoviciem. - W tamtym roku byłem blisko awansu do półfinału, ale zawaliłem sprawę. Teraz mam pecha, bo trafiłem na samych gości, którzy kochają twarde korty, ale ja nie chcę popełnić błędów sprzed roku - mówi Zverev. W maju 2017 roku na korcie ziemnym w Rzymie zwyciężył Niemiec, a przed miesiącem w Szanghaju lepszy okazał się Serb.

Przygodę z imprezą w Londynie źle zaczął debel Łukasz Kubot/Marcelo Melo. Polak i Brazyliczyk nie wzięli rewanżu za tegoroczny finał US Open i przegrali z Amerykanami Jackiem Sockiem i Mikem Bryanem 3:6, 6:7. W środę zmierzą się z francuską parą Herbert/Mahut.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie