Finał piekła w domu opieki w Radości: Kierowniczka została ukarana

Redakcja
Tragiczną sytuację pensjonariuszy z Radości opisali dziennikarze "Polski"
Tragiczną sytuację pensjonariuszy z Radości opisali dziennikarze "Polski" Wojciech Barczyński/POLSKA
Dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat - taki wyrok usłyszała w czwartek Katarzyna Z., była kierowniczka domu starców przy ul. Pajęczej w Radości. Katarzyna Z. jest ostatnią z pięciu osób, które stanęły przed sądem po tym, jak dziennik "Polska" opublikował serię demaskatorskich artykułów, które opisywały makabryczną prawdę o tym, co działo się za murami tej placówki.

Sąd Rejonowy na warszawskiej Pradze uznał, że kobieta jest winna psychicznego i fizycznego znęcania się nad starymi i schorowanymi pensjonariuszkami - bicia ich i obrzucania wulgaryzmami. Uznał ją także winną tego, że naraziła na bezpośrednią utratę życia jedną z powierzonych jej opiece kobiet. Kiedy starsza pani była umierająca, Katarzyna Z, nie wezwała do niej karetki pogotowia. Stała i patrzyła, jak kobieta dusi się i charczy. Dodatkową karą dla Katarzyny Z. ma być wpłacenie nawiązki w wysokości czterech tysięcy złotych na rzecz powiatowego szpitala w Iławie, a także wypłacenia tytułem zadośćuczynienia trzech tysięcy ośmiuset złotych maltretowanym pensjonariuszkom.

Równie ważne jednak jest to, że sąd zakazał kobiecie wykonywania zawodu opiekunki przez okres siedmiu lat oraz nakazał jej poddać się terapii, kktóra pomoże jej m.in. opanowywać agresywne zachowania.
Wyrok warszawskiego sądu, który ukarał wszystkie osoby winne znęcania się nad zniedołężniałymi i potrzebującymi opieki osobami jest finalnym akcentem całego ciągu zdarzeń, które rozegrały się po tym, kiedy zdemaskowaliśmy bulwersujące praktyki personelu w podwarszawskim domu opieki.

Dodatkowym i chyba najważniejszym efektem naszych publikacji była jednak dyskusja o kondycji placówek dla osób starszych w Polsce a także wzmożenie nadzoru nad tym, co się w nich dzieje. Bo to, co spotkało kobiety w Radości było tak straszne, że wręcz trudne do uwierzenia. Niemniej dysponowaliśmmy filmami, które nagrał na telefon komórkowy Łukasz K., młody mężczyzna, który odpracowywał wtamtejszym domu opieki zasadniczą służbę wojskową. Nie chciał służyć w wojsku, gdyż nie akceptuje przemocy. W Radości zobaczył jej tyle, że postanowił zareagować i poprosił naszą redakcję o pomoc. Sceny, które zobaczyliśmy na zarejestrowanych przez niego klatkach, były wstrząsające.

Opiekunki chcąc zmusić pensjonariuszki do wypróżnienia, naciskają z całych sił na ich trzewia. Protesty uciszają komendą "Zamknij mordę". "Otwórz mordę, żryj" - tak staruszki były zmuszane do posłuszeństwa podczas karmienia. Kiedy jedna z kobiet słabnie podczas zabiegów higienicznych słyszy od swojej opiekunki "Myj się, babciu, bo dostaniesz w pilotkę. Zaraz cię ocucę".
Na innym widzimy, jak kierowniczka domu uderza trzykrotnie w twarz ok. 80-letnią kobietę. Potem z satysfakcją zauważa, że krew pobrudziła starszej pani protezę zębową. Co ciekawe, bliscy kobiet przebywających w tym domu, niczego wcześniej nie zauważyli. Niczego nie podejrzewali także lekarze i księża odwiedzający ten dom. Byli przekonani, że starsze panie są pod dobrą opieką. Kiedy je odwiedzali, personel był serdeczny dla pensjonariuszek i uprzejmy dla gości. Do znęcania się i aktów przemocy dochodziło, kiedy nikt nie patrzył. Kobiety były m. in. kopane w pośladki, wiązane do łóżek, obrażane i wyzywane na różne sposoby, karane staniem przy ścianie lub odbieraniem ulubionych przedmiotów.

Po pierwszej publikacji do naszej redakcji zaczęli się zgłaszać ludzie, którzy informowali o nieprawidłowościach i dramatach, które dzieją się w innych domach opieki w całej Polsce. Powstał cykl dziewiętnastu artykułów, za które ich autor Krzysztof Kowalczyk został uhonorowany nagrodą Grand Press w kategorii news w 2008 roku.

Rafał Kalski

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie