reklama

FIFA 20 może wyzerować Ci konto bankowe. Hazard w grze o piłce nożnej?

Adrian Hadasz
FIFA 20, najnowsza wersja gry wideo o piłce nożnej, będzie dostępna do kupienia już od 27 września za ok. 250 złotych EA Sports
FIFA 20, najnowsza wersja gry wideo o piłce nożnej, będzie dostępna do kupienia już od 27 września za ok. 250 złotych. Część fanów zamiast rozmawiać o nowościach w grze obawia się jednak o system tzw. mikropłatności, który w teorii może wyzerować grającemu – lub jego rodzicowi – konto bankowe. Po 11 dniach od wysłania naszej prośby o komentarz w sprawie, firma PEGI, zajmująca się przyznawaniem odpowiednich ograniczeń wiekowych na pudełkach gier wideo, zdecydowała się nam odpowiedzieć.

AKTUALIZACJA 16.09.2019: Komentarz firmy PEGI

Organizacja PEGI, zajmująca się przyznawaniem odpowiednich ograniczeń wiekowych na pudełkach gier wideo, zdecydowała się odpowiedzieć po kilkunastu dniach na naszą prośbę o komentarz w sprawie.
- Przepraszamy za zwłokę w przesłaniu naszej odpowiedzi, ale uznaliśmy, że ważne będzie poczekanie najpierw na premierę gry NBA 2K20, by wyjaśnić sposób, w jaki sprawdzamy zgodność danej gry wideo z naszymi oznaczeniami wiekowymi – czytamy w oświadczeniu PEGI. - Otrzymaliśmy wiele pytań oraz skarg odnośnie zapowiedzi wideo trybu MyTeam gry NBA 2K20. Zapowiedź skupiła się na promocji specyficznej części gry, gdzie główną rolę grają mechaniki przypominające wyglądem gry, które można spotkać w kasynie – kontynuują przedstawiciele firmy.

Choć w naszym artykule skupiliśmy się przede wszystkim na grze FIFA, która symuluje piłkę nożną, odpowiedź PEGI skupiła się na grze NBA 2K20, czyli najnowszej symulacji koszykówki. O NBA 2K wspominaliśmy również niżej, jednak dla przypomnienia – mechaniki zawarte w najnowszej części, NBA2K20, są bardzo podobne do mechanik z serii FIFA, a konkretnie z trybu gry pod nazwą Ultimate Team. Zarówno w jednej, jak i w drugiej grze można kupować za prawdziwe pieniądze paczki z zawodnikami, gdzie szansa na trafienie tych najlepszych jest bardzo niska. Obie gry dostały kategorię wiekową „PEGI 3”, co sugeruje, że gra bezpieczna jest dla dzieci od 3. roku życia.

Producent NBA 2K20 poszedł jednak o krok dalej, zamieszczając do najnowszej wersji swojej gry wprost wirtualnego jednorękiego bandytę, maszynę pachinko oraz hazardową ruletkę. Poniżej zamieszczamy zapowiedź wideo, która wszystko to reklamuje:

- Nasz proces sprawdzający gry wideo pod kątem ograniczeń wiekowych nie jest oparty na materiałach promocyjnych – czytamy dalej w oświadczeniu PEGI. - Zawsze sprawdzamy samą grę, która jest do nas dostarczana przed jej premierą, tak, byśmy mogli ocenić wszystkie jej aspekty, które mogą mieć wpływ na ocenę wiekową tytułu.

- W naszej ocenie gra możliwa obecnie do kupienia w sklepach nie zawiera w sobie symulacji gier hazardowych, które można spotkać w kasynie – tłumaczy PEGI. - Istnieją co prawda pewne mechaniki, które losowo wybierają przeciwników lub nagrody za wygranie meczu (bez udziału prawdziwych pieniędzy), jednak nie przypominają one produktów dostępnych w kasynie. Te powody zdecydowały, że oceniliśmy grę jako bezpieczną dla wszystkich osób powyżej 3. roku życia.

- Rozumiemy, że niektórzy ludzie wyrażają swój dyskomfort w związku z obecnością w grze mechanik, które estetycznie przypominają hazard. Bierzemy te głosy pod uwagę. Jako organizacja ratingowa staramy się nieustannie unowocześniać nasze metody analizy, jednak ważna jest dla nas w tej kwestii obiektywność i ocenianie tylko i wyłącznie faktów. Dokładnie przeanalizujemy w jaki sposób nasz system ratingowy i ogólnie cała branża gier wideo powinny rozwiązać narastające obawy konsumentów – konkludują przedstawiciele PEGI.

WCZEŚNIEJ PISALIŚMY:

FIFA może wyzerować Ci konto

Afera na ten temat wybuchła już na Zachodzie – BBC w swoim artykule z lipca opisuje sytuację gdzie czworo dzieci uszczupliło rodzicom konto o 550 funtów (w przeliczeniu jest to prawie 2.635 złotych). W jaki sposób się to stało i jak to możliwe, że gra sportowa z oznaczeniem wiekowym sugerującym bezpieczną zabawę dla wszystkich osób od trzeciego roku życia pozwala na tego typu praktyki?

Jak FIFA może pozbawić Cię pieniędzy?

Wszystko rozbija się o model tzw. mikropłatności obecny w samej grze. W trybie o nazwie FIFA Ultimate Team istnieje możliwość zbudowania swojej wymarzonej drużyny złożonej z największych gwiazd piłki nożnej, zarówno tych współczesnych, jak i historycznych. Można zatem stworzyć jedenastkę, w której grać będą Pele i Maradona u boku Messiego, Ronaldo czy Lewandowskiego. W teorii taki model zabawy nie brzmi groźnie.

Problem zaczyna się w sytuacji, w której wydawca gry (firma Electronic Arts) oferuje osobno do kupienia paczki z piłkarzami za prawdziwe pieniądze. Paczki, zwane często „loot-boxami” („skrzynkami z łupem”), podzielone są na trzy kategorie – brązowe, srebrne oraz złote, w zależności od klasy danych piłkarzy. Wśród możliwych do zdobycia wirtualnych kart z piłkarzami ze złotych paczek istnieje niewielka szansa na trafienie tzw. „zawodników legendarnych” – czyli nazwisk właśnie pokroju Messiego, Ronaldo lub Maradony.

Przez wiele lat nie było dokładnie wiadomo jakie są szanse na to, by gracz mógł trafić tych najbardziej pożądanych piłkarzy. Przed rokiem jednak chiński rząd wymógł na wydawcy gry ujawnienie tej informacji.

Nie przegapcie

FIFA 20: Jakie są szanse na trafienie kart z najpopularniejszymi piłkarzami?

Okazuje się, że karty z „legendarnymi zawodnikami” dostępne w złotych paczkach wypadają „rzadziej niż w 1% przypadków”. Co dokładnie oznacza „rzadziej niż 1% przypadków” – nie wiadomo. Równie dobrze może to być 0,9%, jak i 0,001% (gracze podejrzewają jednak, że bliższy prawdzie jest ten drugi ułamek). Co to oznacza w praktyce? Nieświadomi sytuacji użytkownicy mogą próbować kupować za prawdziwe pieniądze złote paczki, z których losowo wypadają karty piłkarzy. Ci najbardziej zdeterminowani na zdobycie karty Messiego, Ronaldo lub Maradony będą to robić aż do skutku, ignorując, że szansa na to jest „mniejsza niż 1%”. Zanim im się uda ich konto może zostać uszczuplone o kilka tysięcy złotych.

Przypomina to w pewnym sensie grę w jednorękiego bandytę w kasynie – tyle tylko, że uskuteczniając prawdziwy hazard mamy szansę na zdobycie rzeczywistej nagrody pieniężnej. W FIFIE nagroda jest tylko wirtualna i stanie się przestarzała wraz z nadejściem za rok kolejnej edycji gry.

Dlaczego FIFA ma ograniczenie wiekowe „3+”?

PEGI, organizacja zajmująca się przyznawaniem odpowiednich ograniczeń wiekowych na pudełkach gier wideo, już od wielu lat przyznaje kolejnym edycjom FIFY najniższe możliwe oznaczenie „3+”. Tryb FIFA Ultimate Team po raz pierwszy w grze od Electronic Arts zagościł już w edycji 09, a zatem wraz z nadejściem najnowszej FIFY 20 będzie święcił swoje 11. urodziny. Dlaczego więc gra, która zawiera w sobie mechanizmy podobne do hazardu, zalecana jest dla wszystkich dzieci, które skończyły trzeci rok życia?
PEGI na swojej stronie wyjaśnia, że tytuły „zawierające w sobie elementy zachęcające do gier hazardowych lub objaśniające gry hazardowe” są oceniane – w zależności od potencjalnej szkodliwości – oznaczeniami „12+”, „16+” lub „18+”. Symulacje gier hazardowych według rozumienia PEGI „muszą odnosić się do gier losowych, w które normalnie można zagrać w kasynie lub punkcie gier”. I to tutaj firmie Electronic Arts udaje się obejść przepisy.

FIFA 20 może wyzerować Ci konto bankowe. Hazard w grze o piłce nożnej?

Paczek z piłkarzami nie można bowiem kupić bezpośrednio za prawdziwe pieniądze. W teorii kupuje się je za specjalną, fikcyjną walutę o nazwie „FIFA Points” („Punkty FIFA”). I to właśnie tę wirtualną walutę można kupić w pakietach za najprawdziwsze złotówki – najtańszy kosztuje 3,99 zł (dostaje się za niego 100 Punktów FIFA), najdroższy… aż 400 złotych (12.000 Punktów FIFA). Przypominamy, że sama gra na półce sklepowej w momencie premiery już kosztuje ok. 250 złotych (cena może się różnić w zależności od sklepu).

Oprócz tego w teorii nie można „wypłacić” swojej nagrody, czyli kart z piłkarzami, za prawdziwe pieniądze, choć istnieje oczywiście nieoficjalny czarny rynek, który się tym zajmuje. Mimo tego to dzięki tym skomplikowanym zabiegom firmie Electronic Arts udaje się ominąć prawa regulujące gry hazardowe w wielu państwach. Oficjalnie FIFA w większości państw i przez większość organizacji nie jest uznawana zatem za grę hazardową, ponieważ nie spełnia w stu procentach prawnej definicji hazardu (gra hazardowa musi charakteryzować się możliwością wypłacenia wirtualnej waluty i zamienienia jej z powrotem na prawdziwe pieniądze).

Nie tylko FIFA

Choć FIFA ze swoim trybem Ultimate Team zaczęła trend wirtualnych paczek możliwych do kupienia za prawdziwe pieniądze, nie jest to obecnie jedyna gra na rynku, która na to pozwala. Niestety, większość współczesnych gier sportowych ma podobne systemy – najpopularniejsze serie to NBA 2K (koszykówka), NHL (hokej na lodzie) oraz Madden NFL (futbol amerykański). Wydawca gry NBA2K20 chwalił się nawet w zapowiedzi wideo sprzed tygodnia dodaniem do gry wirtualnego jednorękiego bandyty, maszyny pachinko oraz hazardowej ruletki. Co ciekawe, również i ten tytuł firma PEGI ocenia na „3+”.

Oprócz dużych gier sportowych systemy zawierające w sobie mikropłatności obecne są również w mniejszych grach mobilnych na smartfony. Tu również nieświadome niczego dziecko może znacznie uszczuplić konto swoich rodziców.

FIFA 20: Jak się chronić?

Najpewniejszym sposobem ochrony przed tego typu praktykami wydawców gier jest niepodpinanie swojej karty płatniczej na platformach, na których dziecko gra. W przypadku gry FIFA na komputerze osobistym aplikacją, w której nie powinniśmy tego robić, jest Origin. Jeżeli dziecko gra w FIFĘ na konsoli (PlayStation, Xbox, Nintendo Switch) – nie powinniśmy podawać danych swojej karty również w sklepach tych platform (są to odpowiednio PlayStation Store, Xbox/Microsoft Store oraz Nintendo e-Shop).
Jeżeli dziecko gra w gry mobilne na naszym smartfonie, upewnić możemy się poprzez niepodpinanie naszej karty płatniczej w sklepie Google Play.

Oczywiście rodzice też czasem chcą kupić w wymienionych wyżej sklepach internetowych różne gry i aplikacje i będą do tego potrzebowali wpisania danych karty – w takim wypadku w stosownych opcjach tychże platform powinny istnieć funkcje zabezpieczające nas przed niechcianymi zakupami. Innym sposobem na obejście tego problemu może być założenie osobnego konta na tego typu platformach dla naszego dziecka. Wtedy kartę płatniczą można podpiąć tylko na koncie dorosłego i nie robić tego na koncie naszej pociechy. W takiej sytuacji dziecko, nawet jeśli by chciało, nie ma możliwości dokonywania nierozsądnych zakupów za pośrednictwem gier takich jak FIFA bez podania szczegółowych danych karty płatniczej.

Zobaczcie koniecznie

Gry sportowe uskuteczniają hazard? Tak uważa Belgia i Holandia

Opisany wyżej problem trafił już pod lupę rządów kilku państw europejskich. Rok temu w Belgii i Holandii zakazano możliwości kupowania wirtualnej waluty w tego typu grach za prawdziwe pieniądze. Firmy Take-Two (wydawca serii NBA 2K) oraz Electronic Arts (wydawca serii FIFA) wyłączyły w tych krajach taką możliwość, jednak nie bez sprzeciwu.

Take-Two wydało oficjalne oświadczenie, w którym stwierdziło, że „nie zgadza się z taką interpretacją prawa” i gdzie zachęcało graczy do „interweniowania”. Jak można się jednak było spodziewać, nic z tego nie wyszło. Electronic Arts z kolei na początku nie stosowało się do nowych regulacji. Dopiero po kilku miesiącach, kiedy coraz realniejsze stawało się widmo zapłacenia kary finansowej, usunięto w grach wydawcy możliwość kupowania wirtualnej waluty w tych państwach.

Przed paroma miesiącami sprawie przyglądał się także rząd brytyjski, powołując nawet specjalną komisję, która miała zbadać zgodność tego typu praktyk z tamtejszym prawem hazardowym. Komisja ostatecznie orzekła, że gry takie jak FIFA i NBA 2K nie są w świetle prawa „grami hazardowymi”, właśnie przez to, że oficjalnie nie można wypłacić kart z zawodnikami na realną walutę. Z posiedzeń komisji słynny stał się jednak cytat rzeczniczki Electronic Arts, Kerry Hopkins, która zapytana o etyczność tzw. „loot-boxów” stwierdziła, że w jej firmie pracownicy starają się nie używać tego sformułowania, nazywając tego typu systemy „mechanizmami z niespodziankami”.

- Uważamy, że sposób, w jaki zaimplementowaliśmy tego typu mechanizmy – oczywiście FIFA oraz paczki w trybie Ultimate Team są tutaj największym przykładem – jest tak naprawdę całkiem etyczny i dostarczający rozrywki – powiedziała Hopkins. – Ludzie lubią być zaskakiwani. Nasze mechanizmy przyrównałabym raczej do czekoladowych jajek-niespodzianek, nie do hazardu.
Polski rząd na razie nie zajmuje się tą sprawą. O komentarz poprosiliśmy firmę PEGI, jednak bez odpowiedzi.

Wideo

Materiał oryginalny: FIFA 20 może wyzerować Ci konto bankowe. Hazard w grze o piłce nożnej? - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
9 września, 15:45, Gość:

więc kupujcie tylko w zaufannych miejscach, media expert jak ktoś wspomniał jest ok

15 września, 22:33, Gość:

ja zazwyczaj tam kupuje, fifa20 też już zamowiona ;p

nom, ja tez tam zamowilem, zostaly 2 dni, juz zaczalem odliczanie ;pp

G
Gość
9 września, 15:45, Gość:

więc kupujcie tylko w zaufannych miejscach, media expert jak ktoś wspomniał jest ok

ja zazwyczaj tam kupuje, fifa20 też już zamowiona ;p

G
Gość

więc kupujcie tylko w zaufannych miejscach, media expert jak ktoś wspomniał jest ok

G
Gość

eee tam bez przesady, wystarczy grac madrze. ja sie nie moge doczekac już premiery, chyba nie wytrzymam i zamowie w przedsprzedazy, widzialem ze w media expercie mozna

G
Gość

Fifa to złodzieje i oszuści. Powinni zabronić im udziału w e sporcie. E sport powinien być czysty bez kasy a tu w fifie to e sport kto wyda więcej. A gra jak miała błędy tak będzie mialo

Dodaj ogłoszenie