18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Fidel Castro wiedział o planach zamachu na Kennedy'ego? "Traktował to jako samoobronę"

Redakcja
Kubański dyktator wiedział o planach zamordowania amerykańskiego prezydenta Johna F. Kennedy'ego. A mimo to nic nie zrobił, by powstrzymać tragedię. Takie rewelacje zawierać będzie najnowsza książka byłego pracownika Centralnej Agencji Wywiadowczej Briana Latella, który dokładnie prześledził dokumenty agencji związane z możliwym śladem kubańskim w tym zabójstwie.

22 listopada 1963 r., na kilka godzin przez zamordowaniem w Dallas prezydenta Johna Kennedy'ego, Fidel Castro nakazał oficerom wywiadu, by skupili się na informacjach, jakie nadchodzą z Teksasu.

Kilka godzin później wybuchła bomba, świat był przerażony, bo okazało się, że zamordowano prezydenta USA, a Latell twierdzi teraz, że Castro wiedział, że tego dnia stanie się coś wielkiego w Teksasie. Innymi słowy, jak twierdzi autor książki, dyktator wiedział, że dojdzie do zabójstwa prezydenta.

Swoje spostrzeżenia oparł na dokumentach CIA oraz na rozmowach z byłymi agentami kubańskiego wywiadu. O tym, że za zamachem na Kennedy'ego mógł stać Castro, mówiło się od dawna, teraz analityk CIA wykazuje, iż Castro wiedział o szykowanym zamachu. Nie wiadomo jednak, czy to z rozkazu Castro doszło do mordu w Teksasie. Takiej tezy Amerykanin nie stawia.

- W czasie tej pamiętnej odprawy Castro powiedział oficerom wywiadu, że Kennedy zostanie niebawem zamordowany - twierdzi Latell. - Castro wiedział o zamachu, ale czy był jego zleceniodawcą, tego niestety nie wiemy - dodaje Brian Latell.

Na godziny przed zamachem na Kennedy'ego Castro kazał wysłuchiwać informacji z Teksasu

Castro miał wiedzieć też, jak to wynika z dokumentów, na których opiera się były pracownik CIA, że zamachu dokona Lee Oswald, któremu komunistyczne władze na Kubie odmówiły wizy wjazdowej.

- Castro wiedział o planach Oswalda, nie zrobił nic, by go powstrzymać - stawia tezę Latell.

W wywiadzie dla gazety "Miami Herald" Amerykanin wyjaśnia, że takie potwierdzenie dostał on od jednego z byłych oficerów kubańskiego wywiadu.

- Ja nie twierdzę, że Castro wydał rozkaz zamordowania amerykańskiego prezydenta, ja nie mówię też, że Oswald działał pod jego kontrolą, ale są dowody, że kubański dyktator wiedział o planach zabójstwa w Dallas - mówi Brian Latell.

Fidel, jak to wynika z zachowanych dokumentów, bał się Kennedy'ego, wiedział, że amerykański prezydent wykorzysta każdą możliwą sytuację, by go uciszyć. Jeśli więc Castro wiedział o tych planach lub - czego nie można wykluczyć i jak przypuszcza Latell - brał w nich udział, to mógł to traktować jako samoobronę.

Po zabójstwie w Dallas CIA zaczęła sprawdzać ewentualny udział Hawany w zamachu. I okazało się, że kubański wywiad orientował się w tym, co w ostatnich miesiącach przed zamachem robił Oswald.

Kazimierz Sikorski

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zeto45
kilka lat temu w tvp byl film dokumentalny z relacjami oficerow wywiadu amer kubanskiego meksykanskiego w sumie 1.5 godz udowadniajacy ze wywiad kubanski przyjal oferte oswalda zabicia kenedego ameryka idzie w zaparte i nie przyjmuje do widomosci zlecenia zabicia przez castro poniewaz tak jest najlepiej dla jankesow no coz stalo sie a kenedy tez chcial zabic castro fidel okazal sie szybszy
m
mi;ro
Mi to kolo Hu,,ja lata co bylo 45 lat temu to juz jest przedawnione,,Proste mi to wisi,,,who cares,
f
fidelito
Amerykanie próbowali zabić Fidela kilkaset razy na zlecenie lub za przyzwoleniem amerykańskich prezydentów i Jakoś nikt się nie oburza z tego powodu!
J
Jacek
JFK zginął na zlecenie amerykańskiego lobby zbrojeniowego i wojennego, bo był przeciwny eskalacji konfliktu z komunizmem i w Wietnamie. Zaraz po jego śmierci ich sprawy ruszyły z kopyta, psy wojny osiągnęły swoje zamierzone cele. Podobnie było z zamachem na JP2, mydlono wszystkim oczy śladem bułgarskim, a próbowano nawet w to wciągnąć Związek Radziecki i Polskę. 30 lat minęło i nic nie znaleziono. Bo badacze poszli złym śladem, celowo też spychani na ten tor. A sprawa zamachu na JP2, to efekt korupcji w Watykanie. Słynna już sprawa Banco Ambrosiano i przepływu amerykańskich pieniędzy przez CIA do Watykanu. Dalej poprzez Kościół Katolicki, finansowanie prawicowych bojówek do obalania władz państwowych wrogich władzy USA. Dlatego też musiał znikąć JP1. W ten sam sposób finansowano, poprzez KK opozycję peerelowską i później Solidarność. I dlatego teraz prawica polska ma takie problemy z odcięciem się od KK i od jego wpływu na politykę.
d
duch Oswalda
I w tym własnie problem analityka z CIA. Ogłupiaja ludzi na maksa. A jaki wpływ na mataczenie w sledztwie i ukrywanie dowodów i faktów miałby mieć Fidel? Sami amerykańcy go wykończyli. A nawet jak Fidel wiedział, to po co miał ostrzegać tego, który polował na niego?
e
ertyuio
JFK chciał ograniczyć uprawnienia FEDu, dzięki czemu rządz USA miałby znowu kontrolę nad swoimi finansami. Więc go zabili. Proste jak but.
Skoro do tej pory nie wiadomo, kto go zabił i dlaczego - to o co moze chodzic? O pieniądze.
Dodaj ogłoszenie