Fantastyczny finał zbiórki pieniędzy dla pani Ewy. 99-latka ostała okradziona ze wszystkich swoich oszczędności ZDJĘCIA

JAKZaktualizowano 
Bielska Fundacja Serce dla Maluszka zorganizowała zbiórkę dla pani Ewy www.fundacjasercadlamaluszka.pl
To absolutnie niezwykła historia. O ludzkiej podłości, ale i o ludzkiej szczodrości i dobru, które zło zwycięża. - Czegoś takiego jeszcze nie było. Dramat pani Ewy poruszył serca mnóstwa osób - mówi Ewelina Kliś, prezes bielskiej Fundacji Serce dla Maluszka, która włączyła się w pomoc dla 99-letniej Ewy Bebek z Bielska-Białej. I to z jakim skutkiem!

Oszuści bez skrupułów

Wszystko zaczęło się 6 września, kiedy to około godz. 13.30 do mieszkania przy bielskiej ul. Karowej zapukali oszuści. Oznajmili 99-letniej pani Ewie, że są pracownikami spółdzielni odpowiedzialnymi za remont rur.

Seniorka, nie spodziewając się niczego złego, wpuściła ich do mieszkania. Razem weszli do łazienki. Kobieta i mężczyzna podający się za pracowników spółdzielni zagadywali seniorkę. W tym czasie prawdopodobnie trzecia nieznana osoba spenetrowała mieszkanie. Łupem oszustów padło 4 tys. zł oszczędności, które pani Ewa odkładała przez 30 lat.

Jak podał TVN24.pl, z opisu przedstawionego przez panią Ewę wynikało, że sprawcy byli młodzi i natarczywi. 99-latka próbowała zapukać do sąsiadów, by zapytać ich kim są te osoby, ale sprawcy jej to uniemożliwili.

- Mężczyzna stanął tam, w tych drzwiach pierwszych, co się do mnie wchodzi, dziewczyna usiadła na brzegu wanny, a ja siedziałam na muszli klozetowej. Gęba im się nie zamykała – mówiła w wypowiedzi dla TVN24 pani Ewa.

Kradzież poruszyła ludzi

Sprawa nagłośniona przez media bardzo poruszyła ludzi. Pieniądze dla 99-letniej pani Ewy zaczęła zbierać bielska Fundacja Serca dla Maluszka. Odzew był ogromny – do środy 11 września zebrano 332 965,32 zł, a w czwartek 12 września na koncie było już 444 924,16 zł! Obecnie zebrano ponad 508 tys. zł.

Ewelina Kliś wyjaśniała w rozmowie z DZ, że został już utworzony otwarty rachunek w sklepie, w którym pani Ewa robi codziennie zakupy. Do pani Ewy trafiła też specjalna przedpłacona karta, dzięki której ma już zapewnione podstawowe potrzeby. Za zebrane pieniądze zostanie też opłacany czynsz i wyremontowane jej mieszkanie – trzeba m.in. pomalować ściany i odgrzybić je, a także kupić podstawowy sprzęt do kuchni.

- Na bieżąco będziemy dowiadywali się, co jest potrzebne. Nie chcemy pani Ewie nic na siłę „wciskać” – zaznaczyła Ewelina Kliś.

Pomoc dla Babci Ewy

Fundacja poinformowała, że od najbliższych dni do Babci Ewy będzie przychodziła osoba, która pomoże jej w codziennych czynnościach.

Pani Danuta jest wykwalifikowaną opiekunką, która od lat zajmuje się opieką nad osobami starszymi (jest przeszkoloną osobą w zakresie udzielania pierwszej pomocy, doświadczenie w opiece zdobywała między innymi w Niemczech).

Pani Ewa jest również już po pierwszym badaniu słuchu. Wkrótce otrzyma nowy aparat słuchowy. Fundacja zamierza także wyremontować altankę, którą pani Ewa ma za miastem.

- Chcemy na tej działce coś dla niej zrobić, żeby pani Ewa miała tam taki swój azyl. Całe życie pracowała w Zieleni Miejskiej, kocha rośliny i kwiaty. Dla niej to najfajniejsza rzecz – mówiła przedstawicielka bielskiej Fundacji Serca dla Maluszka. Dodała, że pieniędzy udało się zebrać więcej niż pani Ewa potrzebuje, dlatego w przyszłości planują uruchomić specjalny fundusz, z którego będą mogły korzystać osoby starsze będące w trudnej sytuacji.

Osoby, które chcą włączyć się w pomoc pani Ewie, mogą wpłacać pieniądze na konto:
FUNDACJA "SERCA DLA MALUSZKA" Bank Millenium 85 1160 2202 0000 0001 9214 1142 TYTUŁEM : BABCIA EWA

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Fantastyczny finał zbiórki pieniędzy dla pani Ewy. 99-latka ostała okradziona ze wszystkich swoich oszczędności ZDJĘCIA - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
19 września, 08:13, Sabina:

Staruszka powiedziała do osoby, która miała zostać jej opiekunką, żeby przychodziła niej najedzona, po śniadaniu, bo ona jest oszczędna i nie zamierza nikogo utrzymywać. Współczuję pani Danucie, że ma taką podopieczną.

a gdzie to zostało napisane ? Pisióro wstrętna, zakłamana i zazdrosna...

S
Sabina

Staruszka powiedziała do osoby, która miała zostać jej opiekunką, żeby przychodziła niej najedzona, po śniadaniu, bo ona jest oszczędna i nie zamierza nikogo utrzymywać. Współczuję pani Danucie, że ma taką podopieczną.

Dodaj ogłoszenie