Fałszywi policjanci zatrzymują samochodody? Jeden z "funkcjonariuszy" zatrzymał kierowcę w Poznaniu, na Winiarach. Sprawę bada policja

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Poznańscy policjanci potwierdzają, że badają sprawę dotyczącą ewentualnego podszywania się pod funkcjonariuszy policji
Poznańscy policjanci potwierdzają, że badają sprawę dotyczącą ewentualnego podszywania się pod funkcjonariuszy policji screen youtube
Poznańscy kierowcy powinni uważać na fałszywych policjantów na drogach? W internecie pojawią się informacje o tym, że niektórzy kierowcy mieli być zatrzymywani przez osoby, które podawały się za policjantów, a niekoniecznie nimi były. Jedno z takich zdarzeń miało mieć miejsce na poznańskich Winiarach. Sprawą zajmują się już prawdziwi policjanci. Co zrobić w sytuacji, gdy nie jesteśmy pewni, czy faktycznie zatrzymał nas policjant?

O fałszywych policjantach można było usłyszeć już niejednokrotnie, przede wszystkim przy okazji oszustw seniorów. Teraz jednak w internecie można znaleźć też informacje o osobach, które mogą posługiwać się nieprawdziwymi odznakami policyjnymi i udają funkcjonariuszy. Kilka dni temu na Youtube pojawił się film Poradnika Prawko Plus.

- Podczas realizacji materiałów dydaktycznych dla kandydatów na kierowców, zostaliśmy zatrzymani przez podszywającego się pod policjanta w nieoznakowanym fordzie mondeo człowieka. Miał jednak pecha, bo został zdemaskowany jeszcze zanim wydawać polecenia na drodze, a nasze kamery zarejestrowały całe zdarzenie

- piszą autorzy filmu.

Na nagraniu (od ok. 12 minuty i 20 sekundy) widać, jak instruktor jedzie ul. Słowiańską i skręca w prawo w Piątkowską. Instruktor jedzie z przepisową prędkością i zatrzymuje się przed przejściami dla pieszych. Za nim widać forda mondeo, który w pewnym momencie miga długimi światłami. Po chwili instruktor zatrzymał się przed skrętem w lewo, by przepuścić nadjeżdżający z przeciwka pojazd. Kiedy ruszył, jadący za nim kierowca zatrąbił i zatrzymał się koło instruktora.

- Coś się stało, że zatrąbił? - komentuje instruktor nagrywający film.

Kierowca z drugiego pojazdu opuścił szybę i szybko machnął rzekomo policyjną oznaką. Z kolei, gdy instruktor wjechał w boczną uliczkę, rzekomy policjant włączył sygnały dźwiękowe. Kiedy instruktor się zatrzymał, rozmowa przebiegała następująco:

- Proszę okazać legitymację - mówi instruktor do rzekomego policjanta.
- Dlaczego pan utrudnia ruch?
- Musiałem jechać powoli i bezpiecznie - mówi instruktor, a jednocześnie wybiera numer na policję.
- W czym mogę pomóc - odzywa się dyżurna policjantka.
- Proszę pani, jakiś człowiek podszywa się pod policję.
- Nikt nie podszywa się pod policję - słychać głos rzekomego policjanta.
- Proszę okazać legitymację - mówi ponownie instruktor i podaje dyżurnej policjantce, że jest na ul. Rejtana w Poznaniu.

- Rozmowa z operatorką 112, którą odbywałem przez zestaw głośnomówiący, spowodowała, że "pan policjant" opuścił miejsce w pośpiechu - pisze autor filmu. A ponadto w komentarzach dodaje, że zgłosił sprawę na komisariacie policji w Szczecinie. A ten przekazał sprawę do Poznania.

- 9 stycznia komisariatu policji Poznań Jeżyce wpłynęła informacja ze szczecińskiego komisariatu o tym zdarzeniu. W związku z tym policjanci z Jeżyc prowadzą czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie

- informuje Iwona Liszczyńska z biura prasowego wielkopolskiej policji, dodając, że postępowanie jest prowadzone pod kątem przywłaszczenia sobie stanowiska lub publicznego posługiwania się policyjnymi odznaczeniami, do których nie ma się prawa.

Sprawdź też:

Nie jest to jednak jedyna sytuacja, kiedy kierowca mógł być zatrzymany przez fałszywego policjanta. Kilka dni temu ostrzeżenie pojawiło się także na facebookowej grupie "Gdzie suszą w Poznaniu?".

Około godziny 1 w nocy jadąc drogą między Mosiną a Puszczykowem, na nieoświetlonym odcinku drogi, poza terenem zabudowanym krążył pojazd emitujący biało-niebieskie sygnał. Kierowca dodatkowo migał długimi oraz awaryjnymi. Panowie próbowali zatrzymać nas w samym lesie, siedząc nam na ogonie, jednak nakazałem koledze jechać dalej, do oświetlonej części Puszczykowa, bo nie ma obowiązku zatrzymywania się w takim miejscu. Gdy zbliżyliśmy się do cmentarza, pojazd szybko zawrócił i udał się w drugą stronę

- czytamy post jednego z kierowców.

Ta sama osoba dodaje: - Piszę ten post ku przestrodze, ponieważ nie wszyscy wiedzą, iż kontrola przeprowadzana w nocy musi się odbyć w bezpiecznym, oświetlonym miejscu lub na komendzie, a zamiary tych panów pewnie były nieprzyjemne.

Jesteście ciekawi, ile zarobili i jakie majątki mają wielkopolscy policjanci? Sprawdźcie w naszej galerii, ile zarobili komendanci.Kliknij, aby sprawdzić --->

Policja: Ile zarobili komendanci w Wielkopolsce? Oto majątki...

Przedstawiciele wielkopolskiej policji podkreślają, że obowiązkiem policjanta jest podanie kierowcy swojego stopnia, imienia i nazwiska oraz przyczyny zatrzymania.

- Ponadto policjant umundurowany okazuje legitymację służbową na żądanie kontrolowanego uczestnika ruchu, a nieumundurowany okazuje legitymację służbową bez wezwania

- tłumaczy Iwona Liszczyńska.

I dodaje: - Legitymację służbową okazuje się w sposób umożliwiający kontrolowanemu uczestnikowi ruchu odczytanie i zanotowanie danych pozwalających na identyfikację policjanta, w szczególności dotyczących jego stopnia, imienia i nazwiska oraz nazwy organu, który wydał ten dokument.

Wyjątkowo duże przekroczenie prędkości zanotował fotoradar w miejscowości Kosztowo w powiecie pilskim. W maju tego roku zrobił on zdjęcie, jak kierowca przekroczył prędkość o 115 km na godzinę! W miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę, kierowca bmw pędził 165 km na godzinę. Nie jest on jednak pod tym względem rekordzistą.Sprawdźcie na dalszych zdjęciach, w których miejscach w Wielkopolsce kierowcy najczęściej przekraczali prędkość i które fotoradary zanotowały najwięcej takich przypadków?Przejdź do następnego slajdu ------>

Pędził ponad 160 km na godzinę w mieście! Oto rekordziści i ...

Z tego obowiązku policjant jest zwolniony, gdy dokonuje zatrzymania po pościgu lub ma uzasadnione podejrzenie, że w środku samochodu są osoby, które popełniły przestępstwo.

W sytuacji, gdy nie jesteśmy pewni, że faktycznie zatrzymuje nas funkcjonariusz, najlepiej po prostu zadzwonić na policję i poinformować o zdarzeniu.

Zobacz też:

W Wielkopolsce nie brakuje kuriozalnych kryminalnych spraw, zaś przestępcy potrafią wpaść z rozmaitych powodów. A z drugiej strony są zdolni też do różnorodnych przestępstw. Sprawdźcie w naszej galerii, jakie są najdziwniejsze kryminalne historie z Wielkopolski w ostatnich miesiącach.Czytaj dalej --->

Kuriozalne przestępstwa: Złodziej zasnął w mieszkaniu, które...

Sprawdźcie w naszej galerii, jakie były najbardziej kuriozalne wypadki w Wielkopolsce w ostatnich latach.

Świnie na wolności, rozbite piwo, czekolada na autostradzie ...

Wideo

Materiał oryginalny: Fałszywi policjanci zatrzymują samochodody? Jeden z "funkcjonariuszy" zatrzymał kierowcę w Poznaniu, na Winiarach. Sprawę bada policja - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie