Ewakuacja pacjentów ośrodka opieki w Czernichowie. Chorzy z koronawirusem trafią do szpitala. Powoli kończy się koszmar pacjentów Ad-Finem

JAK

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
Trwa ewakuacja pacjentów ze Śląskiego Centrum Opieki Długoterminowej i Rehabilitacji "Ad-Finem" im. Księżnej Marii Krystyny Habsburg w Czernichowie na Żywiecczyźnie. - Potrwa jeszcze kilka godzin. Pacjenci przewożeni są do szpitali oraz oddziałów zakaźnych - poinformowała dzisiaj wieczorem Alina Kucharzewska, rzecznik prasowy wojewody śląskiego. Dodała, że na miejsce zostali skierowani ratownicy, duchowni, a jutro dotrą żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

- Ostatnia doba była jedną z najtrudniejszych dla naszych ratowników. Doszło do sytuacji, gdzie personel placówki, po kilku tygodniach pracy w izolacji, w większości opuścił ośrodek. Na miejscu pozostało 10 osób z personelu Zintegrowanej Służby Ratowniczej, 2 pracowników medycznych ośrodka i 5 osób z personelu dodatkowego - poinformowali przedstawiciele Zintegrowanej Służby Ratowniczej, którzy od kilkunastu dni wspierali personel ośrodka.

Czytaj także

Po wczorajszej rekomendacji ratowników ze Zintegrowanej Służby Medycznej dotyczącej ewakuacji ośrodka lub niezwłocznego wsparcia personelu placówki dodatkowym personelem medycznym i opiekuńczym w nocy z czwartki na piątek z ośrodka ewakuowanych zostało w 15 osób (nie wszystkie były zarażone koronawirusem), a od kilku godzin ośrodek opuszczają kolejni pensjonariusze.

ZOBACZCIE ZDJECIA Z EWAKUACJI

- Do placówki skierowano Zespół Ratownictwa Medycznego z Bielskiego Pogotowia Ratunkowego i jeden Zespół Ratownictwa Medycznego z Żywca. Zadaniem tych zespołów było przeprowadzenie segregacji medycznej i wytypowanie osób, które w pierwszej kolejności mogłyby opuścić ośrodek. W wyniku tej segregacji wytypowano 24 osoby, które w pierwszej kolejności mogłyby zostać ewakuowane - dodali przedstawiciele ZSR.

Musisz to znać

Ewakuacja w ośrodku Ad-Finem

Jak poinformowała dzisiaj wieczorem Alina Kucharzewska, rzecznik prasowy wojewody śląskiego, ewakuacja potrwa jeszcze kilka godzin. Z ośrodka ewakuowanych zostanie w sumie 54 osób, u których test na obecność koronawirusa dał wynik pozytywny. Osoby te przewożone są do szpitali zakaźnych, w tym otwartego właśnie szpitala zakaźnego w Gliwicach, oraz oddziałów zakaźnych. Pozostali pacjenci zostaną w ośrodku, do którego zostało skierowane wsparcie.

- Na chwilę obecną 26 osób dodatnich trafiło do szpitali, osiem do izolatorium. Reszta będzie transportowana do późnych godzin nocnych. Pacjentów transportują karetki systemowe z Częstochowy, Katowic i Sosnowca - podkreśliła Alina Kucharzewska.

Obejrzyj dokładnie

- Do ośrodka wysłaliśmy m.in. siedmiu ratowników górskich oraz lekarza GOPR, pięciu duchownych z Krakowa, dwóch wolontariuszy - ratowników. Wydane zostały także nakazy pracy dla pielęgniarek, które pracowały w ośrodku - poinformowała Alina Kucharzewska. Dodała, że w ośrodku trwa budowa śluz, ratownicy z Bielska-Białej dokonali dekontamitacji części pomieszczeń, a obok ośrodka straż pożarna zorganizowała coś na wzór sztabu dowodzenia. Z kolei jutro do placówki dotrze pięciu żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy będą pomagali personelowi.

Jak informował wczoraj po południu Dariusz Szatanik, rzecznik Starostwa Powiatowego w Żywcu, do wczoraj na terenie ośrodka przebywało 180 osób, z czego minimum 37 osób buło zakażonych koronawirusem. - Do chwili obecnej na 180 pobranych wymazów otrzymaliśmy wyniki badania 100 osób – 61 wyników ujemnych, 37 dodatnich, 2 wątpliwe - podkreślał Dariusz Szatanik.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.