Ewa Ewart: Papież Jan Paweł II przyjaźnił się z Gorbaczowem

Redakcja
FOT. TVN
Pierwsza rozmowa Gorbaczowa z papieżem w 1989 dała początek wieloletnim kontaktom. Podczas jednego z nich wymienili poglądy na temat stanu wojennego - o swoim filmie mówi Ewa Ewart w rozmowie z Anitą Czupryn.

Pani dokument "Michaił Gorbaczow - człowiek, który zmienił świat" TVN 24 pokaże w Boże Narodzenie, a już wzbudził kontrowersje. Kardynał Stanisław Dziwisz oświadczył, że papież w rozmowie z Gorbaczowem nie mógł powiedzieć, iż wprowadzenie stanu wojennego było słuszną decyzją.
Pokazany fragment filmu, w którym Gorbaczow mówi między innymi o 10-minutowej rozmowie z papieżem bez tłumaczy podczas jego pierwszej wizyty w Watykanie w grudniu 1989 r., w żadnym stopniu nie sugeruje, że to właśnie wtedy papież zapytany przez Gorbaczowa o jego ocenę decyzji wprowadzenia stanu wojennego odpowiedział, że to była słuszna decyzja. Gorbaczow powiedział, że Jan Paweł II wyraził swoje poparcie dla pierestrojki - jego programu reform - i życzył mu sukcesów. Papież powiedział też: "Europa powinna oddychać dwoma płucami. Europa to nie tylko Zachód. Europa jest jedna". Ta pierwsza rozmowa dała początek wieloletnim kontaktom i przyjaźni. Wymieniali się listami, rozmawiali telefonicznie. Podczas jednego z takich późniejszych kontaktów wymienili poglądy na sprawy Polski, w tym również pogląd na temat decyzji o stanie wojennym. Pokazany w TVN 24 fragment jednoznacznie to przedstawia. Zapraszam do ponownego obejrzenia tego fragmentu w kontekście całego filmu.

Czytaj także: Kardynał Dziwisz prostuje słowa Gorbaczowa

Dla Gorbaczowa generał Wojciech Jaruzelski to zdrajca czy patriota?
Dla Gorbaczowa generał Jaruzelski jest patriotą, człowiekiem, któremu przyszło podejmować bardzo trudne decyzje podyktowane interesem państwa polskiego. Uzasadnia to, mówiąc, że w 1981 r., kiedy w Polsce było gorąco, Gorbaczow był już członkiem Biura Politycznego. W rozmowie ze mną powiedział, że nastrój w kierownictwie sowieckim był taki, żeby nie interweniować. Natomiast wśród członków kierownictwa byli i tacy, którzy na taką interwencję naciskali. Potwierdza to były amerykański ambasador Jack Matlock, który osobiście widział dokument z poleceniem interwencji i zmobilizowania na granicy polsko-rosyjskiej 40 specjalnych dywizji armii. Breżniew na tym dokumencie odręcznie napisał: "Poczekajmy jeszcze troszkę". Jack Matlock uważa, że choć nie było jasnych i precyzyjnych planów inwazji, to wykluczyć jej nie można. Gorbaczow przypomniał, że wtedy na granicy rosyjsko-polskiej rozstawiono wojsko uzbrojone po zęby, i powiedział, że Jaruzelski musiał to brać pod uwagę. Jako dziennikarz i autor filmu nie mogłam zignorować lub potraktować wybiórczo tych materiałów.

Czytaj także: Mija 30 lat od wprowadzenia stanu wojennego

Jakie nowe wątki dotyczące Polski ujawnia Pani film?
W filmie są wypowiedzi generała Jaruzelskiego i premiera Tadeusza Mazowieckiego dotyczące ich pierwszego spotkania z Gorbaczowem. Kiedy Gorbaczow został sekretarzem generalnym w 1985 r. w marcu, to w kwietniu przyjechał do Warszawy na posiedzenie państw Układu Warszawskiego. Jaruzelski poprosił Gorbaczowa o prywatną rozmowę, bez tłumacza. Trwała 5 godzin. Jaruzelski stwierdził, że ujrzał zupełnie nową jakość w radzieckiej polityce. Gorbaczow nie tylko nie był zaniepokojony tym, co się wtedy w Polsce działo, ale traktował to wręcz jako laboratorium polityczne dla zmian we własnym kraju. Jaruzelski zdał sobie sprawę, że Gorbaczow popiera przemiany, i zorientował się, że w ten proces przemian nie będzie ingerował ani ich torpedował, co w oczywisty sposób rozwiąże Polsce ręce. To potwierdził premier Mazowiecki, który miesiąc po tym, jak został premierem, odwiedził Gorbaczowa na Kremlu i Gorbaczow mu powiedział: "Może się pan zdziwi, ale życzę panu sukcesu". Mazowiecki zdał sobie sprawę, że Polska nie ma absolutnie żadnych powodów, aby się Rosji obawiać. Co nie oznacza, że Gorbaczow aprobował upadek komunizmu. Miał nadzieję, że przemiany w krajach Europy Wschodniej pójdą w kierunku budowania socjalizmu z ludzką twarzą. Tak się nie stało. Ale ogromną zasługą Gorbaczowa jest to, że, jak zauważył Jack Matlock, był pierwszym przywódcą radzieckim i prawdopodobnie pierwszym rosyjskim, który odmówił użycia siły do utrzymania władzy.

Czytaj także: Obozy pracy dla żołnierzy - zamiast internowania

Więcej przeczytasz w weekendowym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MAX WEBER

jak długo jeszcze ??? nam wmawiać że zdrada to cnota a honor i niepodległość to ciemnota
a przy okazji czym w latach 80 kierowała by się elita Sowiecka jeśli chodzi o Polskę ?- IDEOLOGIĄ CZY PRAGMATYKOM I DOŚWIADCZENIEM WYNIESIONYM Z AFGANISTANU-
??

F
Firek.

"Potwierdza to były amerykański ambasador Jack Matlock, który osobiście widział dokument z poleceniem interwencji i zmobilizowania na granicy polsko-rosyjskiej 40 specjalnych dywizji armii."

"Jack Matlock uważa, że choć nie było jasnych i precyzyjnych planów inwazji, to wykluczyć jej nie można. Gorbaczow przypomniał, że wtedy na granicy rosyjsko-polskiej rozstawiono wojsko uzbrojone po zęby, i powiedział, że Jaruzelski musiał to brać pod uwagę."

"Gorbaczow nawet nie potrafi doprecyzować jakie to siły stały na granicy Sowietów z Polską, taki jest poziom jego wiedzy"

Głupcze!!! Napisz ile wojska Radzieckiego stało w granicach Polski!!!

d
dostawca monideł

konfabulacje staruszka, których żadne inne źródło nie potwierdza,

Gorbaczow od 1971 roku był członkiem Komitetu Centralnego KPZR, od 1978 roku sekretarzem KC ds. rolnictwa, a od 1980 roku członkiem Biura Politycznego - a więc członkiem najwyższych władz sowieckich w czasie gdy dochodziło w Polsce do wydarzeń grudniowych 1970 roku i w czasie gdy narodziła się Solidarność i wprowadzano stan wojenny - on uczestniczył w tym czasie w podejmowaniu decyzji władz sowieckich i je autoryzował - a dzisiaj święty demokrata,

Ewart to typowa propagandystka TVN-u co udowodniła dotychczasowymi dokonaniami - i tymi własnymi i doborem filmów pokazywanych w TVN.24,

Gorbaczow nawet nie potrafi doprecyzować jakie to siły stały na granicy Sowietów z Polską, taki jest poziom jego wiedzy

o
obywatelRP

Gorbaczow to zupełnie inna klasa niż jego poprzednicy i następcy. To prawdziwy demokrata i idealista (nie mylić z wiarą w boga). On wyprzedził demokratyczne przemiany w ZSRR. Gdyby udało mu sie utrzymać władzę, Rosja dziś byłaby zupełnie innym krajem. Ale pazerni bandyci polityczni typu Jelcyn, Krawczuk, Szuszkiewicz w pedzie do koryta obalili Gorbaczowa i rozwalili ZSRR. Jelcyn to szczyty korupcji i okradania kraju - etap tworzenia imperiów oligarchów rosyjskich żydowskiej narodowości. Żal,że tak sie stało. Stosunki polsko-rosyjskie byłyby dużo lepsze niz obecnie.

Dodaj ogłoszenie