Europa nie powinna pozwolić, by Grecja upadła. To na rękę...

    Europa nie powinna pozwolić, by Grecja upadła. To na rękę Rosji i Chinom

    Roger Boyes

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Tsipras i Putin
    1/2
    przejdź do galerii

    Tsipras i Putin ©Alexander Zemlianichenko

    Karzący zapał niemieckiej kanclerz Angeli Merkel wobec Aten jest dobrze odbierany w Niemczech. Takie stanowisko najpotężniejszego polityka na Starym Kontynencie może nas jednak wszystkich drogo kosztować. Na upadku Grecji, na jej wyjściu ze strefy euro może skorzystać Rosja.
    Kto tak naprawdę stracił Grecję? Na to pytanie będzie musiała odpowiedzieć cała polityczna generacja w Europie, jeśli teraz nie zrozumie, że kryzys strefy euro jest zbyt poważny, by pozostawiać go poborcom długów i komornikom.

    Nie ma co ukrywać, Grecja zmierza do niebezpiecznego geopolitycznego stanu zawieszenia: bieżący kryzys może nie tylko wyprowadzić ją ze strefy euro, ale też wtrącić w szarą strefę, w stronę wyjścia z Unii Europejskiej i coraz bardziej chwiejnego członkostwa w NATO.

    Jedną z pierwszych osób, do których zadzwonił Aleksis Tsipras po głosowaniu na "nie" w niedzielnym referendum, był rosyjski prezydent Władimir Putin, który doskonale rozumie, jak polityczne płyty tektoniczne przesuwają się teraz na korzyść Moskwy.
    Niemiecka kanclerz Angela Merkel i większość niemieckich polityków głównego nurtu nadal tkwią w mentalności byłego kanclerza Niemiec (obecnie chorującego) Helmuta Kohla. To właśnie Kohl zaakceptował europejską unię walutową jako ceną za zjednoczenie swojego kraju, pomimo dużych wątpliwości swoich rodaków. Aby przebić niemieckie obawy, że odejście od ukochanej marki niemieckiej spowoduje hiperinflację, odwołał się do jeszcze głębszego lęku, twierdząc, że euro to "sprawa wojny i pokoju".

    Tak naprawdę nigdy taką sprawą nie było, jednak uporczywe niemieckie założenie, że Europa się rozleci, jeśli nie przyjmie wspólnej waluty, wyjaśnia, dlaczego dzisiejszy kryzys euro jest przedstawiany w tak apokaliptycznych kategoriach. Systemowa porażka unii walutowej wytrąca Niemców z równowagi. Zatem chcąc chronić tę wadliwą konstrukcję, Niemcy są gotowe wyrzucić Grecję, trochę tak jak stłoczeni podróżnicy mogliby chcieć wyrzucić ciężkiego współpasażera z przepełnionych sań gonionych przez stado wygłodniałych wilków.

    Jak dotąd jedynym realnym osiągnięciem Merkel jest dyplomatyczna izolacja Grecji. Aby przekonać Ateny, że jej żądania nie są wyłącznie kwestią niemieckich interesów narodowych, tylko wyrazem zbiorowej woli wielu krajów, Merkel zgrupowała liczne urazy w strefie euro: Irlandczyków, którzy ostro przecież zacisnęli pasa, aby powrócić na ścieżkę wzrostu, i nie widzą powodu, by Grecy nie mogli zrobić tego samego; Słowaków i Łotyszów, którzy są wściekli, że mimo iż są znacznie biedniejsi od Greków, być może znowu będą musieli ich ratować finansowo; hiszpański rząd centroprawicowy, który będzie musiał niebawem rywalizować w wyborach z antyoszczędnościowym ruchem Podemos.

    Bunt SYRIZA wobec wierzycieli jest na rękę populistom w całej Europie. Wspólną cechą tych ugrupowań, od UKIP do Podemos, jest ich antyniemieckość. Helmut Kohl bał się, że wrogo nastawieni sąsiedzi Niemiec (z których większość była ofiarą ich najazdów w tym czy innym czasie) mogliby wystąpić wspólnie przeciwko Berlinowi. Zatem Merkel, protegowana Kohla, musi odrzucać żądania przeprowadzenia trzeciej operacji ratunkowej dla Grecji, nie tylko dlatego, że taka operacja oznaczałaby klęskę wyborczą w kraju, ale też dlatego, że mogłaby wzmocnić wsparcie dla antyoszczędnościowych partii na całym kontynencie.

    Kryzys strefy euro i jego grecka końcówka podkopuje niemiecką władzę w Europie. Jedną z konsekwencji grexitu będzie skurczenie się zachodnich wpływów w południowo-wschodniej Europie. Bałkańskie kraje aspirujące do członkostwa w Unii Europejskiej lub NATO postrzegały Grecję jako wzór tego, jak zdobyć akceptację społeczności międzynarodowej.
    1 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo