Europa na podsłuchu i pod okiem kamer

Michał Różycki
Ponad 4 mln brytyjskich kamer ulicznych ma być teraz wyposażonych także w mikrofony
Kolejne europejskie kraje uchwalają ustawy pozwalające w imię walki z terrorem na inwigilację własnych obywateli.

Włosi mają dość podsłuchów, Anglicy - wszędobylskich kamer, a Niemcy i Szwedzi nie chcą zaglądania do ich prywatnych maili.

Miliony kamer ulicznych, które mają śledzić potencjalnych terrorystów, najczęściej służą inwigilacji zwykłych przechodniów zaśmiecających chodniki. Zabawy rządów w Wielkiego Brata kosztują podatników setki milionów euro.

Całe Włochy zawrzały, kiedy do mediów trafiła informacja, że aż jedna trzecia budżetu Ministerstwa Sprawiedliwości - ponad 224 mln euro - jest wydawana na podsłuchy. Każdego roku sankcjonuje się tam zakładanie ponad 100 tys. podsłuchów. Są one wykorzystywane głównie do walki z mafią. Jednak w praktyce każdego dnia są nagrywane rozmowy telefoniczne milionów Włochów.

Sytuacja jest na tyle poważna, że rząd premiera Silvia Berlusconiego zapowiedział ograniczenie używania podsłuchów. Mają być wykorzystywane wyłącznie w sprawach przestępstw, za które grozi przynajmniej 10 lat więzienia.

Jest to jednak wyjątek. Coraz więcej krajów europejskich wprowadziło lub planuje wprowadzić prawa zezwalające na inwigilację obywateli. Tylko w tym miesiącu, mimo protestów obywateli i opozycji, wprowadziły je rządy w Berlinie i Sztokholmie. Na celowniku szwedzkiego wywiadu znajdzie się międzynarodowa korespondencja Szwedów. Niemiecka policja będzie zaś mogła sprawdzać, czego podejrzani o terroryzm szukają w internecie, a nawet nagrywać to, co robią w domach.

Na papierze antyterrorystyczne ustawy podsłuchowe wyglądają poważnie, ale w praktyce często nie spełniają swoich zadań. Przekonali się o tym już Brytyjczycy. Zgodnie z obowiązującym na Wyspach prawem obywatele mogą być podglądani przy użyciu kamer, a nawet śledzeni, jeśli zajdzie podejrzenie, że złamali prawo. Jednak zainstalowane na Wyspach kamery - a są ich już ponad 4 mln - coraz częściej są nadużywane przez lokalne władze.

Okazuje się, że przestępcami najczęściej wykrywanymi dzięki ulicznemu monitoringowi są osoby śmiecące w parkach i niesprzątające po swoich psach. Oblicza się, że obiektem inwigilacji wizualnej w ubiegłym roku było ok. 3 tys. osób podejrzanych m.in. o przemyt psów czy nielegalne przechowywanie benzyny.

- Kilka lat temu tego typu masowe podglądanie było wyjątkiem, teraz coraz więcej osób uważa je za coś normalnego - zauważa dr D. Mukarami Wood z Uniwersytetu Newcastle.

- Poważne środki są wykorzystywane nie do walki z przestępcami, ale z niegroźnymi wykroczeniami - oburza się Shami Chakrabarti z organizacji Liberty, zajmującej się przestrzeganiem praw obywatelskich.

W 2007 r. brytyjskie samorządy wystąpiły o rozpoczęcie inwigilacji w ponad 12 tys. przypadków, aż dwa razy więcej niż w 2006 r. Przeciwko nadużywaniu prawa do podglądania obywateli protestuje nawet sir Simon Milton, szef Stowarzyszenia Samorządowców. - Parlament przyznał tego typu uprawnienia samorządom, jednak powinny być one wykorzystywane tylko w ważnych sprawach - uważa Milton.

Brytyjczycy narzekają też, że rząd gromadzi poufne dane, ale nie umie zapewnić im tajności. Kartoteki personalne milionów obywateli przez niedopatrzenie wyciekły w zeszłym roku z ministerialnych baz danych.

Także w Polsce monitoring staje się coraz popularniejszy, a w ręce władzy trafia duża liczba danych.
W większych miastach instalowanych jest coraz więcej kamer. System monitoringu w stolicy za dwa lata będzie się składał z 600 kamer.

Kontrowersje wzbudzają paszporty biometryczne, które mają być wprowadzone już niedługo. Zawierają bardzo szczegółowe informacje o posiadaczu, w tym odciski palców. Odciski te trafią do państwowych archiwów (dotychczas były przechowywane tylko odciski przestępców).

Czy w imię ochrony obywateli władza ma prawo ingerować w ich prywatność? Czekamy na komentarze.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie