EURO 2020. Mecze w Bilbao i Dublinie pod znakiem zapytania. Gdzie zagra reprezentacja Polski? W poniedziałek decyzja UEFA

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Kadra Sousy może być zmuszona do zmiany bazy na EURO 2020
Kadra Sousy może być zmuszona do zmiany bazy na EURO 2020 Bartek Syta
Na początku tygodnia w szwajcarskim Montreux zapadną ważne decyzje dla europejskiego futbolu. W poniedziałek odbędzie się tam spotkanie Komitetu Wykonawczego UEFA. Dzień później - Kongres UEFA. Dowiemy się m.in. co z organizacją meczów EURO 2020 w Bilbao i Dublinie, gdzie ma grać reprezentacja Polski. Wiele wskazuje na to, że Biało-Czerwoni będą zmuszeni do zmiany planów.

Na pierwszym z tych zebrań zostaną poruszone m.in. tematy wyboru gospodarzy młodzieżowych imprez w latach 2023-25, dystrybucji finansów dla uczestników klubowych rozgrywek UEFA w latach 2021-24, a także formatu europejskich pucharów w późniejszych latach. Najciekawiej zapowiada się jednak część o EURO 2020. Przełożone o rok z powodu koronawirusa mistrzostwa Europy rozpoczną się 11 czerwca, a zakończą miesiąc później. Logistyka imprezy jest jednak zdecydowanie utrudniona nie tylko przez obostrzenia władz państwowych, ale też nietypowy format turnieju, który ma zostać zorganizowany w 12 krajach.

ZOBACZ TEŻ:

Już na początku roku prezydent UEFA Aleksander Ceferin zapewniał, że EURO na 99,9 proc. odbędzie się w wyznaczonych wcześniej miastach. W razie konieczności liczba ta jednak może zostać zmniejszona.

- Mamy przygotowanych kilka scenariuszy, mogę jednak zagwarantować, że nie ma wśród nich żadnego zakładającego rozegranie któregoś z meczów przy pustych trybunach. Każdy z gospodarzy musi zapewnić, że wpuści na stadiony kibiców - dodał w marcu.

Do 9 kwietnia organizatorzy mieli potwierdzić, że będą w stanie zapewnić bezpieczeństwo fanom. Zrobiły to Budapeszt (tam zapowiadają wypełnienie trybun w 100 proc.), Baku, Sankt Petersburg (po 50 proc.), Amsterdam, Bukareszt, Kopenhaga, Glasgow (25-33 proc., w trzech pierwszych przypadkach progi te mogą jeszcze zostać podniesione na koniec miesiąca) oraz Londyn (25 proc). W zeszłą środę dołączył do nich Rzym, gdzie władze zapewniły wykorzystanie co najmniej 25 proc. pojemności Stadionu Olimpijskiego.

ZOBACZ TEŻ:

Znaki zapytania pozostały więc przy trzech obiektach: w Monachium, Bilbao i Dublinie. Dla Polaków to o tyle istotne, że nasza grupa E ma rozgrywać mecze właśnie w Hiszpanii i Irlandii. Bazą Biało-Czerwonych miał być Portmarnock Hotel pod Dublinem, gdzie na Aviva Stadium zaplanowano spotkania fazy grupowej przeciwko Słowacji (14.06) i Szwecji (23.06). Pomiędzy nimi mieliśmy grać w Bilbao z Hiszpanią (19.06).

Na podstawie dodatkowych informacji i planów zaprezentowanych przez przedstawicieli Bilbao, Dublina i Monachium zostaną podjęte ostateczne decyzje. Wszystko wskazuje na to, że przynajmniej pierwsze z tych miast nie ma ochoty na pozostanie współgospodarzem EURO. Kandydatura ta od początku wzbudzała duże kontrowersje. Reprezentacja Hiszpanii nie grała w Bilbao od 1967 r. W Kraju Basków nie byli zbyt chętni do zmiany tej sytuacji, kluczowym argumentem okazały się jednak potencjalne zyski finansowe. Problem w tym, że z powodu pandemii i ograniczonej liczby kibiców nie będą one tak duże, jak przewidywano. W zeszłą sobotę kilkaset osób protestowało przeciwko organizacji mistrzostw w Bilbao. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że zamiast na stadionie San Mames, hiszpańskie mecze EURO odbędą się na Estadio La Cartuja w Sewilli.

ZOBACZ TEŻ:

Według lokalnych mediów władze andaluzyjskiego miasta rozmawiają z UEFA i przedstawicielami Bilbao w sprawie przejęcia praw do organizacji czterech meczów turnieju.

- Byłoby to dla nas okropne, gdyby te spotkania odbyły się w innym kraju. Zrobimy wszystko, żeby Hiszpania zachowała miano współgospodarza mistrzostw Europy. La Cartuja to piękny stadion, nie brakuje mu niczego. Trzy mecze naszej reprezentacji w fazie grupowej i kolejny w 1/8 finału to dla nas wielka sprawa - przyznał ostatnio prezes Królewskiego Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej Luis Rubiales.

O możliwości przeniesienia „polskich” meczów do Sevilli i Londynu pisał na Twitterze prezes PZPN Zbigniew Boniek. „Zibi” we wtorek będzie ubiegał się o reelekcję (na kolejną czteroletnią kadencję) do Komitetu Wykonawczego UEFA, w którym zasiada od 2017 r.

Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Trwa głosowanie...

Kto zostanie mistrzem Europy 2021?

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

Wideo

Materiał oryginalny: EURO 2020. Mecze w Bilbao i Dublinie pod znakiem zapytania. Gdzie zagra reprezentacja Polski? W poniedziałek decyzja UEFA - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie