Euro 2016. Ronaldo zmarnował piłkę meczową w meczu z Austrią

Hubert Zdankiewicz, Paryż
Ronaldo ma czego żałować
Ronaldo ma czego żałować Christophe Ena
W starciu papierowych faworytów grupy F o krok od zwycięstwa byli Portugalczycy. Po strzale Cristiano Ronaldo z rzutu karnego Austriaków uratował jednak słupek i skończyło się remisem 0:0, który nie zadowolił tak naprawdę ani jednych, ani drugich.

W sobotni wieczór na Parc des Princes spotkały się drużyny uchodzące przed startem Euro 2016 za najlepsze w F, przynajmniej na papierze. Obie jednak zaczęły turniej od falstartu, bo Portugalia tylko zremisowała 1:1 z Islandią, a występ największej gwiazdy zespołu Fernando Santosa został zapamiętany w zasadzie tylko z powodu złośliwości pod adresem rywali.

– Oni tylko się bronili, po meczu cieszyli się, jakby wygrali Euro. Z taką mentalnością nigdy niczego nie osiągną – kpił Cristiano Ronaldo, który z pewnością nie tak wyobrażał sobie początek turnieju. W korespondencyjnym pojedynku na gole ogląda na razie plecy swojego klubowego kolegi Garetha Bale’a, bo Walijczyk trafiał do siatki w spotkaniach ze Słowacją i Anglią.

Jeszcze gorzej rozpoczęli Euro Austriacy. Eliminacje zespół szwajcarskiego trenera Marcela Kollera przeszedł jak burza, wygrywając dziewięć z dziesięciu meczów i nie odnosząc żadnej porażki. Grali tak dobrze, że niektórzy typowali ich na czarnego konia turnieju.

Już na dzień dobry spotkał ich jednak zimny prysznic, w postaci 0:2 z Węgrami. Mimo to nastroje w austriackim obozie były przed sobotnim meczem bojowe. – Na takim turnieju każdy może wygrać z każdym. Wiemy jak silni są Portugalczycy, ale my znamy swoją wartość i pokażemy na co na stać – zapewniał Julian Baumgartlinger.

Pokazali, a mecz na Parc des Princes naprawdę mógł się podobać. Oba zespoły nie kalkulowały, w pierwszej połowie były bardzo aktywne. Austriacy starali się dłużej rozgrywać piłkę. Portugalczycy z kolei zaraz po jej odzyskaniu wyprowadzali błyskawiczne kontrataki. Bramek do przerwy nie zobaczyliśmy, choć okazji jednym i drugim nie brakowało. W 29, minucie w słupek trafił Nani, chwilę wcześniej minimalnie pomylił się Ronaldo. Austriacy najlepszą okazję mieli na samym początku, gdy po dośrodkowaniu Marcela Sabitzera Martin Harnik strzelił głową obok słupka.

W drugiej połowie przewaga Portugalczyków wzrosła. Walczyli Nani i Joao Moutinho, kilka razy groźnie dośrodkowywał Ricardo Quaresma, aktywny był Andre Gomes. Nawet Pepe kilka razy włączał się w akcje ofensywne. Dwoił się i troił Ronaldo. Do tego stopnia, że uderzał w zasadzie z każdej pozycji, był straszliwie nieskuteczny - nawet po rzucie karnym, podyktowanym za faul na nim samym. Chwilę później gwiazdor Realu Madryt w końcu trafił do siatki, ale sędzia odgwizdał spalonego. Nietrudno zgadnąć, że z bezbramkowego remisu bardziej ucieszyli się w tej sytuacji Austriacy.

– Byliśmy lepsi, ale nie potrafiliśmy tego udowodnić na boisko. Myślę, że każdy z nas wolałby zagrać brzydko, ale wygrać – przyznał po ostatnim gwizdku wybrany graczem meczu Moutinho – wciąż wierzymy, że możemy awansować – dodał.

Nie bez racji, choć po dwóch kolejkach sytuacja w grupie F zrobiła się zagmatwana. Sensacyjnie prowadzą w niej z czterema punktami Węgrzy, pod dwa mają Islandia i Portugalia (ten pierwszy zespół ma jedną bramkę więcej na koncie), a Austria jeden. W ostatniej kolejce Portugalia zagra z Węgrami, a Austria z Islandią. Wszystko więc może się jeszcze wydarzyć.

Portugalia - Austria 0:0

Portugalia: Rui Patricio - Vieirinha, Pepe, Ricardo Carvalho, Raphael Guerreiro, Ricardo Quaresma (71. Joao Mario), William Carvalho, Joao Moutinho, Andre Gomes (84. Eder), Nani (89. Rafa Silva), Cristiano Ronaldo.

Austria: Robert Almer - Florian Klein, Sebastian Proedl, Martin Hinteregger, Christian Fichs, Stefan Ilsanker (88. Kevin Wimmer), Julian Baumgartlinger, Martin Harnik, David Alaba (65. Alessandro Schoepf), Marko Arnautović, Marcel Sabitzer (85. Lukas Hinterseer).

Żółte kartki: Quaresma, Pepe (Portugalia) – Harnik, Fuchs, Schoepf (Austria).

Sędzia: Nicola Rizzoli (Włochy).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie