Euro 2016. Francuzi coraz bardziej wierzą w swój zespół

Hubert Zdankiewicz, Paryż
Paul Pogba (w środku) Geert Vanden Wijngaert
Bezbramkowy remis ze Szwajcarią nie popsuł humorów francuskim kibicom. Tym bardziej że z dobrej strony pokazał się wreszcie Paul Pogba

„Pogba reaktywacja”, „Pogba - z góry na dół” - to tylko niektóre komentarze we francuskiej prasie po niedzielnym meczu Francji ze Szwajcarią. Bramek w Lille kibice co prawda się nie doczekali, ale remis zapewnił ekipie Didiera Deschampsa pierwsze miejsce w grupie (rywalom drugie). A o to przecież chodziło, by w fazie pucharowej nie trafić już na dzień dobry na bardzo chwaloną przez miejscowe media Polskę (bardziej prawdopodobny scenariusz) albo na mistrzów świata Niemców (trochę mniej).

Media nad Sekwaną ucieszyła również dobra (w końcu) gra Paula Pogby, bo kreowany na następcę Michela Platiniego i Zinedine’a Zidane’a piłkarz do tej pory zawodził. W niedzielę w końcu pokazał próbkę swoich nieprzeciętnych możliwości. Był aktywny, walczył i odbierał piłki, rozgrywał. Mógł też zdobyć bramkę, ale jego strzały w pierwszej połowie albo bronił szwajcarski bramkarz (dwa razy), albo piłka trafiała w poprzeczkę (raz).

„L’Equipe” wytknął co prawda, że chęci do gry starczyło mu tak naprawdę na pierwsze pół godziny, ogólnie był to jednak niezły występ. Zarówno piłkarza Juventusu, jak i jego kolegów, choć Trójkolorowi przystąpili do tego spotkania w lekko eksperymentalnym składzie. Deschamps postanowił dać odpocząć swoim dwóm najlepszym w poprzednich meczach piłkarzom: N’Golo Kantemu i Dimitriemu Payetowi (drugi wszedł na boisko po godzinie gry, a w końcówce trafił w poprzeczkę).

- Osiągnęliśmy nasz cel, mamy pierwsze miejsce w grupie i już możemy myśleć o 1/8 finału - powiedział po meczu Pogba w rozmowie z oficjalną stroną internetową UEFA. - Mieliśmy wiele sytuacji. Wystarczająco dużo, aby wygrać, ale taka jest piłka nożna. Może będziemy skuteczniejsi w kolejnym spotkaniu - dodał.

W swoją reprezentację coraz mocniej wierzą francuscy kibice. Przynajmniej ci, których spotkałem w poniedziałek w paryskiej strefie kibica pod wieżą Eiffla (mecz ze Szwajcarią oglądało ich tam 90 tys.).

- Mamy młodych i zdolnych Comana i Griezmanna, mamy wielką gwiazdę, czyli Payeta. Mamy Kante i Pogbę, mamy wreszcie Deschampsa, który na pewno wie, co robi - wyliczał jeden z nich pytany o możliwości zespołu Trójkolorowych. - Z taką ekipą możemy pokonać każdego, musimy być tylko skuteczniejsi pod bramką rywali, bo do tej pory różnie z tym bywało - dodał.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie