Euro 2012 nie zwiększyło zatrudnienia. Eksperci: Spodziewaliśmy się, że będzie lepiej

Joanna Pieńczykowska
Płace i zatrudnienie w firmach przyhamowały - wynika z najnowszych danych GUS. Przeciętne wynagrodzenie brutto w maju w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 3 tys. 617 zł 98 gr - podał Główny Urząd Statystyczny. Oznacza to, że było wyższe o zaledwie 3,8 proc. niż w analogicznym miesiącu przed rokiem, a licząc miesiąc do miesiąca, spadło o 2,7 proc.

GUS podał także, że w maju zatrudnienie w firmach wyniosło 5 mln 529,8 tys. osób. To zaledwie o 0,3 proc. więcej niż przed rokiem. W porównaniu do kwietnia zatrudnienie praktycznie nie zmieniło się.

Zdaniem ekspertów dane potwierdzają scenariusz spowolnienia gospodarki. - Już na obecnym etapie możemy wysnuć tezę, że hamulcem jest przede wszystkim budownictwo, gdzie liczba miejsc pracy już prawdopodobnie spada - ocenia Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku. Z kolei jego zdaniem stabilna sytuacja wciąż panuje w przetwórstwie przemysłowym. - Prawdopodobnie jednak sytuacja ulegnie zmianie wraz z intensyfikacją sygnałów o osłabieniu koniunktury - dodaje Pytlarczyk.

Zdaniem ekspertów same mistrzostwa Euro 2012 miały niewielki wpływ na poziom zatrudnienia. - Mistrzostwa Europy w piłce nożnej nie będą miały tak dużego wpływu na stan zatrudnienia, jak oczekiwaliśmy. Wiele osób zostało zatrudnionych nie na etat, lecz na umowy cywilno-prawne - uważa Monika Zakrzewska, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan". Jej zdaniem nie ma też co oczekiwać, że w kolejnych miesiącach sytuacja ulegnie znacznej poprawie. - Aby sytuacja zaczęła się poprawiać, potrzebny jest szybszy wzrost gospodarczy - podkreśla.

Tymczasem wzrost gospodarczy w kolejnych miesiącach będzie hamować. W efekcie ekonomiści spodziewają się, że w poziomie zatrudnienia roczna dynamika w kilku miesiącach roku może nawet spaść poniżej zera.

Nie ma co spodziewać się w tej sytuacji wzrostu płac. - Realny wzrost wynagrodzeń, po uwzględnieniu inflacji, pozostanie zbliżony, a nawet niższy od zera, co w połączeniu ze spodziewanym spadkiem zatrudnienia odbije się negatywnie na konsumpcji w przyszłym roku - mówi Marcin Mazurek, analityk BRE Banku.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie