Euro 2012: Lato będzie należeć do Platformy Obywatelskiej

Witold Głowacki
Nie będzie rekonstrukcji rządu. Będzie za to restart. Niedługo po święcie, jakim zdaniem Tuska ma być Euro 2012. Od czwartku do soboty Donald Tusk jeździł po kraju, w cokolwiek gospodarskim stylu doglądając przygotowań do mistrzostw piłkarskich Euro 2012. To element przygotowań do rządowego restartu, który nastąpić ma latem lub zaraz po zakończeniu wakacji.

W ostatnich dniach premier wyglądał na skupionego wyłącznie na swych futbolowych wizytacjach. Najpierw ze śmigłowca przyglądał się budowie autostrady A2. Potem drugą klasą InterCity podróżował do Poznania. Następnie przejechał się nową (otwarcie zaplanowano na 1 czerwca) linią warszawskiej szybkiej kolei miejskiej z lotniska Okęcie na stację Stadion (tuż obok Stadionu Narodowego). Potem odwiedził Gdańsk i Wrocław. Łącznie był we wszystkich czterech polskich miastach, w których rozgrywane będą mecze Euro. Wszystkim tym podróżom towarzyszyły kamery, pracownicy KPRM zadbali zaś o zmasowaną akcję publikacji wpisów i zdjęć w serwisach społecznościowych.

Także w sieci nie zabrakło złośliwych komentarzy pod adresem Tuska i jego wizytacji w polskich miastach. Śmiano się z minister Joanny Muchy meldującej Tuskowi gotowość operacyjną, z tego, że do podróży autostradami trzeba użyć helikoptera. Nie zabrakło też porównań do Edwarda Gierka czy nawet Władimira Putina. Na te odnoszące się do Gierka odpowiadał zresztą sam Tusk, podsumowując swoją przejażdżkę po kraju. - Nie wszyscy mają powody, aby czuć się usatysfakcjonowani. W Polsce, tak jak wszędzie na świecie, nie wszystko udaje nam się w 100 proc., ale nic nie powinno odebrać Polakom dumy i satysfakcji z tego, że żyjemy w wolnej ojczyźnie, gdzie wszyscy ciężko pracują po to, żeby w Polsce było coraz lepiej i coraz radośniej - mówił premier.
W rzeczywistości Tusk, ruszając w Polskę, bynajmniej nie wzorował się na Gierku. Sięgnął raczej po własnoręcznie wypróbowane i - jak się okazało jesienią zeszłego roku - bardzo skuteczne narzędzie marketingu politycznego. Ono również zresztą wywoływało początkowo złośliwe reakcje przeciwników PO. Chodzi oczywiście o tuskobus - jedno z najważniejszych narzędzi ostatniej kampanii wyborczej PO. - Racja. Jest to w pewnym sensie powtórka z tuskobusu - śmieje się jeden z ważniejszych polityków Platformy. - Tylko że jeśli nawet, to co w tym złego? To chyba dobrze, że premier pamięta o obywatelach - pyta retorycznie.

Objazd Tuska po kraju, który zresztą, jak dowiaduje się "Polska", znajdzie jeszcze przed mistrzostwami swą kontynuację, ma spełnić podobne funkcje, jak wyprawa tuskobusem przed wyborami. Pokazać ludzką twarz premiera, przypomnieć o jego społecznym wyczuciu. Mistrzostwa zaczynają się za niewiele ponad dwa tygodnie, 8 czerwca. Otoczenie premiera zakłada zaś, że mimo mocno pesymistycznych doniesień na temat stanu autostrady A2, ostateczny efekt przygotowań przejdzie powszechne oczekiwania. I że - jak tłumaczył to "Polsce" jeden z polityków PO - zadziała, tyle że na ogromną tym razem skalę, efekt Stadionu Narodowego. Stadion zaś, dopóki był w budowie, był wyszydzany jako przykład partactwa urzędników i firm budowlanych, a już chwilę po otwarciu wzbudził zachwyt kibiców i stał się obiektem niemal kultowym.

Jest jeszcze coś, co sprawia, że Donald Tusk zmienia styl i z pokrzykującego na związkowców premiera liberała staje się na powrót politykiem ciepłej wody w kranie. To, że Euro 2012, które - jak liczą na to współpracownicy premiera - ma okazać się spektakularnym sukcesem, to jedno. Jeszcze ważniejsze jest jednak to, że wraz z przegłosowaniem ustawy wydłużającej wiek emerytalny Platforma zdołała przebrnąć przez niewątpliwie najtrudniejszy politycznie moment planu realizacji założeń exposé Donalda Tuska. - Pobity przez związkowców poseł to mimo wszystko jak dotąd stosunkowo niewysoki rachunek za tę tak kontrowersyjną społecznie reformę. A ona jest już właściwie dokonana - mówi nasz rozmówca z Platformy.

W KPRM więc znów ponoć sięga się do pierwotnego planu, który przewidywał po zakończeniu batalii o emerytury tzw. drugie exposé - tym razem w odróżnieniu od pierwszego niezawierające już propozycji radykalnych cięć i oszczędności. Od tego zaś miał się zacząć pochód Platformy w kierunku odrabiania sondażowych strat wywołanych reformami. Niewykluczone, że takie drugie exposé zostanie jednak wygłoszone przez Tuska. Oczywiście po zakończeniu Euro.

Nie znaleźliśmy natomiast potwierdzenia doniesień, jakoby na lato szykowana była rekonstrukcja rządu. Według RMF FM najbardziej zagrożeni utratą fotela mieliby być Bartosz Arłukowicz i Joanna Mucha. Czarne chmury miały też gromadzić się nad Krystyną Szumilas, minister edukacji. W PO mówi się jednak, że jest zdecydowanie za wcześnie na zmiany w gabinecie. - Nikt jak dotąd nie zasłużył na pożegnanie z rządem. Jedynym ministrem, który naprawdę mógłby stracić posadę, jest Jarosław Gowin. Ale wtedy i tylko wtedy, jeśli otwarcie wystąpi przeciw Tuskowi. Uważny obserwator zobaczy jednak, że wcale się na to nie zanosi - mówi nasz rozmówca.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kierowca
Czyżby kolejny pseudo(dziennnikarz) na usługach PR rzadu? ręce opadają, co za poziom! Ludzie, piszcie o konkretach, nie o sprawdzaniu przejezdności autostrad z helikoptera. Gdyby Pan Premier przejechał tę trasę samochodem, nawet rządowym, wtedy może przejrzałby na oczy.
c
cezar
Dziad to czlowiek otrzymujacy najniższa emeryture lub rente w Polsce.

728 zlotych minus podatek. Na reke otrzymuje dziad okolo 640 zlotych. Czesto ten dziad ma na utrzymaniu żone. Czy na okreslenie jego żony pasuje bardziej slowo dziadówa czy dziadówka pozostawiam do decyzji jezykoznawcom.

Ja zajme sie bardziej przyziemnymi sprawami. Dziad w Polsce o najnizszej emeryturze okolo 640 zlotych na reke placi czynsz za wynajem mieszkania w wysokosci 700 zlotych. Z prostych wyliczen wychodzi ze on jednak tego czynszu nie placi. Nie placi tez wielu innych rachunkow. Nie splaca tez kredytow ktore zaciagnal kiedys w bankach, ktore to kredyty za darmo rozdawaly banki na ulicy. Kredyty ktore wzial na oplacenie czynszu i innych oplat ktorych nie placil.

Komornik zapukal do drzwi dziada. Dziad mial konto w banku na ktore ZUS przelewa 640 zl. emerytury...

Kwota wolna od zajecia komorniczego nie moze byc nizsza niz polowa otrzymywanej emerytury. Polowa najnizszej emerytury = 320 zlotych. Tyle dziadowi i jego dziadówce pozostaje miesiecznie na oplacenie czynszu, pradu, wody, sciekow, zakupu odziezy, jedzenia, lekarstw..

Dopiero na tym tle lepiej rozumiemy kompleksowe działanie rządu, który na polecenie Sił Wyższych forsuje również Narodowy Program Eutanazji, którego celu nietrudno się przecież domyślić. W jego następstwie ludzie starzy i chorzy nie będą żyli bez opamiętania, jak obecnie, a tylko tak długo, by ich egzystencja nie zagroziła systemowi socjalistycznemu. Oczywiście konieczna jest w tym celu interwencja państwa - więc państwo interweniuje. Ale Narodowy Program Eutanazji, chociaż oczywiście zmierza we właściwym kierunku, może jednak okazać się niewystarczający. To nie jest czas na jakieś półśrodki i dla ratowania systemu socjalistycznego trzeba pójść na całość. Skoro największym zagrożeniem dla systemu jest graniczące z pewnością prawdopodobieństwo zwiększenia średniej długości życia obywateli, to nie ma co dłużej się namyślać, ani urządzać referendów, z których i Salomon nie naleje - tylko interweniować na całego. Po co wydłużać wiek emerytalny, po co urządzać referenda, po co wiecować nad tym, co i tak nieubłaganie się zbliża, kiedy można ustawowo, a jeszcze lepiej - normą konstytucyjną wyposażyć rząd w prawo ustalania obywatelom maksymalnej przeżywalności. Dopuszczalna byłaby tu pewna elastyczność, uzależniona od efektywności Narodowego Programu Eutanazj.
p
polo
POzostali też kradną na całego. To mafia.
Propagandowe hasło "Polska w budowie", to w rzeczywistości budowy bankrutów.
Jak mafia okrada polskiego przedsiębiorcę?

"Tu się urodziłem, tu chcę żyć..." Tylko jak?
www.youtube.com/watch?v=wPz7zAawOE8&feature=player_embedded
p
polo
I Sekretarza KCPO. Z pomocą reżimowych mediów, Donald Franciszek przepoczwarzy się w największego piłkarza III RP, któremu Polacy zawdzięczają "wielkie święto" Euro 2012, szybkie autostrady, szybkie pociągi i jeszcze szybsze samoloty.
Witold Głowacki ma racje, propagandziści KCPO wzorując się na Putinie, wykorzystają w 100% mistrzostwa do własnych celów politycznych.
B
Bazyl
bardzo chujowe choć merytorycznie słuszne
K
Kalosz
Kim jest "frontmenka" i "pierwszy macher" Platformy Obywatelskiej, o której mówiła posłanka Beata Sawicka w podsłuchanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne rozmowach telefonicznych w sprawie prywatyzacji szpitali?

We fragmentach podsłuchów z rozmów, które zostały w tej sprawie udostępnione mediom, Sawicka konkretnie opisywała mechanizm, na podstawie którego szpitale miały zostać skomercjalizowane, a potem sprywatyzowane.

Wszystko miało się rozpocząć po przejęciu władzy przez Platformę Obywatelską w 2007 roku. Do tego pojawił się wątek korupcyjny, chęć pośredniczenia w upłynnianiu majątku zadłużonych szpitali.

Całość operacji miała być kierowana przez osobę, o której sama Sawicka mówiła: "Do tego typu spraw będzie pierwszy macher, frontmenka, partnerka z mojej grupy". "Jest nas troje, którzy tworzą prawo" - zapewniała swojego rozmówcę. Gwarantowała wprost: "Będziemy przekształcać szpitale w spółki prawa handlowego".

Internauci na wielu forach podnoszą, że jedyną kobietą, która zrobiła oszałamiająca karierę w PO, jest E** K*****. Czy w związku z tym to ona miała być mózgiem operacji mającej na celu przekształcanie szpitali w spółki prawa handlowego, a następnie ich prywatyzowanie? Oficjalnego potwierdzenia nie ma.

Posłanka Sawicka okazała się złym prorokiem. Dzisiejsza dezorganizacja i gwałtowne ruchy komercjalizacyjne skończą się niechybnie sprzedażą majątku publicznego. A przy okazji zwykłą kradzieżą, poprzez przywłaszczanie sprzętu medycznego czy nieruchomości - ocenia Bolesław Piecha.

Co ciekawe, pod koniec ubiegłego roku Najwyższa Izba Kontroli zabrała głos w sprawie komercjalizacji. Wyniki raportu są dla rządu druzgoczące: te szpitale, które przed komercjalizacją przynosiły duże straty, po przekształceniu wpadały w kolejną spiralę długów.

Natomiast zysk osiągały te placówki, które jeszcze przed komercjalizacją wyszły na prostą. Najważniejsze cele komercjalizacji: powstrzymanie strat i zmniejszenie kolejek pacjentów oczekujących na zabiegi - w większości skontrolowanych szpitali nie zostały osiągnięte.
J
Janusz
Przekaz dnia nr 2012 / 05 / 21 - 002

Dzisiejszy przekaz dnia:

Z przykrością muszę stwierdzić, że coraz więcej dziennikarzy zaczyna się wymykać spod naszej kontroli, co bardzo utrudnia nam pracę nad urabianiem opinii publicznej za pomocą głównych mediów. Staramy się w tej sprawie coś robić. Na szczęście niewielu ludzi jak na razie szuka informacji w internecie. W tej sprawie też coś robimy, ale jak widzicie, nie jest łatwo, bo przedwcześnie sypnęło się z projektem ACTA.

Prawdziwe sondaże pokazują, że coraz mniej ludzi chce na nas głosować (15,8 %) oraz, że rośnie liczba niezdecydowanych, którzy rozważają głosowanie na PiS.

Platforma tonie, ponieważ nasz elektorat zaczyna się orientować, że myśmy ich z tą zieloną wyspą oszukali. W tej krytycznej sytuacji trzeba maksymalnie forować Ruch Palikota jako "alternatywę" dla PO !!!

Pamiętajcie: ewentualny przyszły rząd pisowski z całą pewnością nie tylko zreaktywizuje, ale i wzmocni CBA -- i wtedy już nie będzie tak łatwo robić interesy.

Zróbcie coś, mobilizujcie wszystkie media, piszcie na wszystkich forach, bo TONIEMY, a razem z nami mogą zatonąć WASZE posady i WASZE interesy!

Powtarzać w kółko, że według wszystkich sondaży PiS nie ma szans, ponieważ prawie połowa ankietowanych chce głosować na nas lub na Palikota.

Dalej na forach wyśmiewać na wszelkie sposoby wszystkie wrogie media, w szczególności "Gazetę Polską", Radio Maryja, TV Trwam, "Nasz Dziennik" oraz "Uważam Rze".

Unikać tematu długu publicznego! To samo dotyczy podatku katastralnego, likwidacji szkół oraz wzrostu ludzi zatrudnionych w administracji państwowej. W żadnym wypadku nie posługiwać się określeniem "terapii szokowej"! Na forach bezwzględnie usuwać terminy "meksykanizacja" oraz "liberofaszyzm".

Uwaga: nieustannie wyśmiewać jakiekolwiek stwierdzenia odnoszące się do istnienia organizacji masońskich, zwłaszcza w Polsce.

Rozmawiając o gazie łupkowym, starannie unikać tematu ustawy o koncesjach. Niestety to było nasze niedopatrzenie. W miarę możliwości nie dopuszczać ekspertów PiSu do głosu w tej sprawie.

Wmawiać ludziom, że klapa autostradowa, klapa stadionowa, klapa służby zdrowia, klapa emerytalna, klapa informatyzacyjna oraz drożyzna są skutkami celowych działań i zaniedbań opozycji, czyli PiSu.

UWAGA: w mediach nie wolno atakować SLD, bo to nasz cichy sojusznik. Rozmowy idą w dobrym kierunku.

NASZYM JEDYNYM PRZECIWNIKIEM JEST PiS.

RZECZ JASNA, NIE REAGOWAĆ NA UPOZOROWANĄ KRYTYKĘ ZE STRONY RUCHU PALIKOTA!

Tak naprawdę liczą się fakty. W ważnych sprawach RP ZAWSZE będzie głosować razem z nami.

Pamiętajcie: RP to nasza wspólna szalupa ratunkowa, czyli nowa Platforma przyszłości!
D
Donald
To, że nam się nie udało z Zieloną Wyspą jest wyłącznie winą partii Jarosława Kaczyńskiego!

Udowodnili to już wielokrotnie nasi dzielni dziennikarze z Polsatu, TVP oraz TVN, nie mówiąc już o naszych dziennikarzach z TOK fm oraz Polskiego Radia.

To samo dotyczy afery hazardowej, stoczniowej, smoleńskiej, szpitalnej, autostradowej, stadionowej, receptowej, szkolnej, emeryturowej, TV cyfrowej, informatyzacyjnej oraz afery inwigilacji internetowej (ACTA).

Zawsze nasi dziennikarze dzielnie stoją na straży prawdy oraz na straży ustroju.

Winę za całe zło w naszej ukochanej ojczyźnie ponosi PiS, który -- chcąc założyć IV Rzeczpospolitą -- dąży do zburzenia dotychczasowego porządku ustanowionego przez gen. Kiszczaka oraz innych ludzi honoru.

PS. To nieprawda, że w Polsce są loże masońskie, mafie lub inne tajne stowarzyszenia!

Udowodnili to już wielokrotnie nasi dzielni dziennikarze z Polsatu, TVP oraz TVN, nie mówiąc już o naszych dziennikarzach z TOK fm oraz Polskiego Radia.
c
co by tu jeszcze spiepszyć
zawcześnie bo jeszcze nie spiepszyli wszysykiego
w
wyborca
Prasa wymysla glupie tytuly zeby zwiekszyc naklad , a durne Polaczki to kupuja !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
N
NorvidNH
Oświadczam, że jeżeli rząd będzie dalej niszczył polskie drogi niedługo na wszystkie drogi w kraju wyjdą kury i będą przechodzić na drugą stronę tak długo, dopóki ten rząd złodziejów i sługusów Unii Europejskiej nie podda się do dymisji.
b
belfer
zdaje sobie chyba sprawe, ze oddanie glosu na tych wymienionych i jch kumpli, to zaglada dla Polski i Polakow.Zapomnialem o ''cyrkowcu'' Palikocie, kt. nawet sie sam powiesi na drzwiach by o nim pisano i mowiono.Wstyd,ze takim ludziom podatnik placi wielkie pieniadze.
Dodaj ogłoszenie