18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Era frakcji w Platformie przeminęła. Baronowie mogą tylko wspominać swoją potęgę

Redakcja
Grzegorz Schetyna i Cezary Grabarczyk mogą dziś tylko wspominać dawną potęge
Grzegorz Schetyna i Cezary Grabarczyk mogą dziś tylko wspominać dawną potęge Marcin Obara/Polskapresse
Udostępnij:
O spółdzielni Cezarego Grabarczyka i szablach Grzegorza Schetyny mówią dziś już tylko politycy PiS i Janusz Palikot. Era potęgi obu frakcji w Platformie przeminęła - pisze Witold Głowacki.

Wśród większych i mniejszych baronów Platformy przed wyborami parlamentarnymi było tylko dwóch prawdziwych możnych. Dziś obaj wspominają swoją potęgę i utracone włości wygnani przez monarchę nawet nie do przygranicznych marchii, gdzie zawsze mogliby walką z poganami potwierdzić swój honor, lecz na dość odległą, spokojną prowincję. Grzegorz Schetyna z wymuszoną godnością piastuje stanowisko szefa sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Cezary Grabarczyk jest zaś w Sejmie wicemarszałkiem, zupełnie jak Marek Kuchciński z PiS czy Wanda Nowicka z Ruchu Palikota. Czy widoczne gołym okiem zepchnięcie na boczny tor frakcyjnych liderów oznacza ostateczny koniec układu sił, który przez większość poprzedniej kadencji polegał w Platformie na ciągłym przeciąganiu liny, a zarazem równoważeniu się (często za sprawą tego trzeciego - najważniejszego - Donalda Tuska) wpływów ludzi Grzegorza Schetyny i spółdzielni Cezarego Grabarczyka?

Z pewnością Donald Tusk nie bez powodu wyznaczył dla Schetyny i Grabarczyka stanowiska niedające zbyt wielkiego pola do popisu. Nieporównywalne ani z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, ani z marszałkowaniem w Sejmie, ani z kierowaniem resortem infrastruktury. Schetyna - szef komisji - i Grabarczyk - wicemarszałek - nie mają ani specjalnej mocy decyzyjnej, ani praktycznie żadnych możliwości rozprowadzania swoich ludzi po podległych im obszarach. Ich formalna siła sprawcza w kwestiach personalnych sprowadza się dziś tak naprawdę do kwestii doboru własnych asystentów. Tym samym Schetynie i Grabarczykowi odebrane zostały najbardziej wyraźne atrybuty wewnątrzpartyjnego znaczenia. Ani wicemarszałka, ani szefa komisji nikt nie zaliczy z formalnego punktu widzenia do grona rozgrywających w wielkiej rządzącej partii.

Ludzie Grabarczyka czy Schetyny to nie pisowscy ziobryści. Dawni liderzy frakcji w Platformie mieli w partii klientów, nie wyznawców

Trudno jednak ocenić, który z obu polityków został mocniej uderzony w powyborczym rozdaniu Donalda Tuska. W pierwszych dniach po wyborach wydawało się pewne, że prawdziwe pognębienie czeka zwolenników Cezarego Grabarczyka. - Okazało się, że spółdzielnia Grabarczyka składa się z mało kompetentnych i mało popularnych ludzi. Pozycja Grabarczyka po tych wyborach znacznie osłabła - mówił wtedy explicite kojarzony jeszcze z Grzegorzem Schetyną Jarosław Gowin. Gowin miał szczególne prawo do triumfu, bo beznadziejny wynik Cezarego Grabarczyka w Łodzi (minister infrastruktury przegrał przecież, i to sporo, z Johnem Godsonem, posłem skądinąd bardzo sympatycznym, ale dotąd nieuważanym serio za potencjalnego konkurenta jednego z najsilniejszych polityków w Platformie), współgrał znakomicie z pognębieniem spółdzielczego rywala samego Gowina. Ireneusz Raś, choć startował z pierwszego miejsca na liście, dostał w Krakowie o połowę mniej głosów niż Gowin. Wtedy też zdawało się, że frakcja Cezarego Grabarczyka staje się w Platformie głównym przegranym ostatnich wyborów. Grzegorz Schetyna zaś wówczas albo odwiedzał Bronisława Komorowskiego, albo unikał odpowiedzi na pytanie, czy w rządzie Donalda Tuska będzie wicepremierem, czy tylko jednym z ważnych ministrów. O ile bowiem upadek Cezarego Grabarczyka był już pewny, o tyle wciąż mogło wydawać się nieprawdopodobne, że Donald Tusk równie mocno usadzi Grzegorza Schetynę.

CZYTAJ TEŻ:
* Schetyna został sam. Gowin i Grupiński są zbyt zajęci, by spiskować przeciwko Tuskowi
* Piskorski: Schetyna jest skazany na eliminację. Wyrasta ponad przeciętność
* Grabarczyk: Schetyna to strategiczna rezerwa PO. Może być piękniejsza rola?
* Schetyna: Tusk źle odczytał znaki. Mam nadzieję, że nie upodobni się do Kaczyńskiego
* Durczok: Donald Tusk hoduje sobie wrogów w doniczce

(...)

Dziś w odróżnieniu od sytuacji sprzed roku kłopoty Tuska nie są już automatycznie dobrą wiadomością dla Schetyny, tym bardziej zaś Grabarczyka. Obaj bowiem stracili to, co mieli najcenniejszego. Żaden nie jest już w stanie udowodnić, że jest człowiekiem, z którym warto trzymać. A właśnie na takiej do bólu trzeźwej kalkulacji swych stronników opierały się obie frakcje.

Pod tym względem różnią się one bardzo od na przykład postpisowskich ziobrystów. Tam prócz Jacka Kurskiego, który po prostu swym zdaniem postawił na właściwego konia, większość stronników Zbigniewa Ziobry jest zarazem jego wyznawcami. Arkadiusz Mularczyk czy Beata Kempa podzielają poglądy swego politycznego patrona, są gotowi za nie walczyć, jeśli trzeba ponieść porażkę.

Ani Schetyna, ani Grabarczyk wyznawców zaś nie mieli. Ministrowi infrastruktury, za którym mimo oczywistej kompromitacji stał murem premier, warto było wręczać bukiet czerwonych róż na sejmowej sali. Odpłacił za to pięknie przy układaniu wyborczych list. Ale dziś żadne róże nie wywołałyby podobnego efektu.

Kto zaś na serio uwierzy, że w razie ewentualnych kłopotów rządu i premiera zbawcą Platformy miałby być akurat Grzegorz Schetyna? Prawdopodobnie nikt, kto dziś zasiada w sejmowych ławach. Era spółdzielni i szabel Schetyny naprawdę w Platformie minęła.

Witold Głowacki

Więcej przeczytasz w weekendowym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

CZYTAJ TEŻ:
* Schetyna został sam. Gowin i Grupiński są zbyt zajęci, by spiskować przeciwko Tuskowi
* Piskorski: Schetyna jest skazany na eliminację. Wyrasta ponad przeciętność
* Grabarczyk: Schetyna to strategiczna rezerwa PO. Może być piękniejsza rola?
* Schetyna: Tusk źle odczytał znaki. Mam nadzieję, że nie upodobni się do Kaczyńskiego
* Durczok: Donald Tusk hoduje sobie wrogów w doniczce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie