reklama

E-papierosy – w USA to dalej „dzika amerykanka”

Michał SzczygielskiZaktualizowano 
Pawel Miecznik
Ostatnio media obiegła informacja o zatruciach spowodowanych używaniem e-papierosów w Stanach Zjednoczonych. Jedynie z tego kraju płyną doniesienia o takich przypadkach, co zdaniem znawców rynku jest wynikiem braku norm i regulacji. W Europie, w tym w Polsce, e-papierosy podlegają restrykcyjnym badaniom składu.

Stosowanie e-papierosów polega na podgrzaniu płynu (tzw. liquidu) zawierającego najczęściej nikotynę, glikol, glicerynę i wodę, a następnie wciąganiu aerozolu. Tym samym e-papierosy nie są palone, ale vapowane. Produkty te przeznaczone są przede wszystkim dla osób, które już są uzależnione od nałogu tytoniowego i mają stanowić alternatywę, pozbawioną szkodliwych substancji smolistych zawartych w dymie tytoniowym. Światowy rynek e-papierosów był warty 11,26 mld USD w 2018 r., a najnowsze prognozy wskazują, że w 2024 r. osiągnie wartość 18,6 mld USD.

W Unii Europejskiej, na podstawie dyrektywy tytoniowej, e-papierosy podlegają ścisłej kontroli. Producent w UE musi notyfikować o wejściu produktu na rynek 6 miesięcy przed jego pojawieniem się w sprzedaży. Unia dodatkowo wymaga publikacji wszystkich składników przez producenta. W Polsce i innych krajach kontynentu do płynu nie wolno dodawać jakichkolwiek substancji psychoaktywnych, a także witamin czy substancji rakotwórczych. Unia reguluje również maksymalną pojemność opakowań oraz stężenie nikotyny w produkcie. Maksymalna pojemność opakowania nie może przekroczyć 10 ml, a maksymalna zawartość nikotyny nie może być wyższa niż 20 mg/ml. W Stanach Zjednoczonych nie ma żadnego z tych przepisów.

– Polskie prawo dopuszcza do obrotu tylko i wyłącznie przebadane, notyfikowane produkty. Użytkownicy mogą swobodnie sprawdzić skład danego płynu, który jest podany na opakowaniu. Konsumenci są odpowiednio chronieni przez jasno wytyczone regulacje. Nie mamy podstaw do obaw o jakość i bezpieczeństwo płynów zakupionych w legalnych punktach sprzedaży. Polska wypełniła bardzo skrupulatnie unijny obowiązek implementacji dyrektywy. Oprócz tego nasz kraj wdrożył dodatkowe obostrzenia, na które zdecydowało się niewiele państw w Europie. Wprowadzono zakaz sprzedaży internetowej urządzeń i płynów nikotynowych do papierosów elektronicznych – podkreśla Małgorzata Zielińska z Vaping Association Polska (VAP).

VAP podkreśla, że ostatnie doniesienia ze Stanów na temat zatruć e-papierosami wynikają z braku regulacji i prób stosowania wkładów do e-papierosów z zakazanym w Polsce THC, związkiem aktywnym zawartym w marihuanie. Tak wynika również z badań wypadków przeprowadzonych przez Amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA – Food and Drug Administration). Zdaniem tej instytucji wszystkie raportowane doniesienia wynikają z używania z niedozwolonych w Polsce produktów z THC, produktów kupowanych od ulicznych dilerów oraz płynów samodzielnie przygotowanych w domu.

W Polsce papierosy elektroniczne i płyny do papierosów elektronicznych oraz ich wytwarzanie podlegają restrykcyjnym przepisom wielu aktów prawnych, które mają zapewnić bezpieczeństwo ich stosowania. Zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1446) na producentów i importerów nałożony jest obowiązek sprawdzania składu i analizy toksykologicznej każdego płynu do e-papierosów, który ma zostać wprowadzony na rynek. Lista wszystkich składników takiego płynu jest dostarczana do Inspektora ds. Substancji Chemicznych (jednostka podległa Ministerstwu Zdrowia), a legalne produkty znajdują się w dostępnym w internecie rejestrze.

W Polsce e-papierosy i płyny, zgodnie z prawem mogą kupować jedynie osoby pełnoletnie. Zdaniem VAP osoby palące papierosy, powinny być informowane o alternatywie, która pozwoli ograniczyć nałóg. Równocześnie proponuje akcje edukacyjne dla rodziców i nieletnich związanych z nałogiem nikotynowym. W kwestii nielegalnej sprzedaży nieletnim stowarzyszenie opowiada się za koncesjami dla punktów dystrybucji oraz zwiększeniem kar za sprzedaż e-papierosów osobom poniżej osiemnastego roku życia.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Profesor Jacek Jassem: Czy istnieje dieta antynowotworowa?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie