Elżbieta II jest najdłużej panującym monarchą w historii...

    Elżbieta II jest najdłużej panującym monarchą w historii Wielkiej Brytanii [ZDJĘCIA]

    Matthew Parris

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Królowa Elżbieta II wyprzedziła Wiktorię i stała się najdłużej panującym brytyjskim monarchą. Nie udawajmy, że mamy choćby blade pojęcie, jaka ona naprawdę jest. To musi być dziwne uczucie, gdy człowiek budzi się nad ranem i wie, że właśnie w tym momencie setki ludzi na Wyspach Brytyjskich śnią o tobie, chociaż nigdy cię nie spotkały. Przez ponad 63 lata Elżbieta II znała doskonale to uczucie. Znaczymy czas panowaniem naszych królów i królowych. Politycy przychodzą i odchodzą, natomiast panowanie Elżbiety obejmuje już prawie trzy pokolenia. Niemal pokrywa się z całą powojenną historią Wielkiej Brytanii.

    Elżbieta pamięta ją całą, a my (najstarsi wśród nas) pamiętają Elżbietę przez całą tę historię. W narodowej wyobraźni stała się swego rodzaju zegarem spajającym całą epokę w jednej ramie czasowej. Od czasu Cromwella sukces brytyjskich monarchów był z grubsza definiowany poprzez ich zdolność do ustrzeżenia się przed spektakularneą porażką. W tych kategoriach panowanie Elżbiety II należy uznać za co najmniej ogromny sukces. A Bóg dał jej siły i w środę ok. 18.30 prześcignęła ona swoją praprababkę Wiktorię, zasiadającą na tronie przez 63 lata i 216 dni, i stanie się najdłużej panującym brytyjskim monarchą.

    Należy się zatem przygotować na zalew andronów na jej temat w najbliższych dwóch tygodniach. Przyjaciele królowej nigdy nie wypowiadają się na jej temat. Każdy, kto mówi lub pisze o królowej tak, jakby ją znał osobiście, kłamie. Królowa nie zna takich ludzi, a gdyby któryś z jej przyjaciół zaczął o niej mówić, natychmiast przestałby być przyjacielem. Żaden wysokiej rangi polityk, urzędujący lub emerytowany, żaden dziennikarz ani prezenter radiowy lub telewizyjny nie może nazwać jej swoją przyjaciółką.

    Więcej wiemy o królu Jakubie I niż o naszej królowej. W epoce, w której niemal wszystko staje się przedmiotem przecieków, ujawnień lub wyznań, nasza monarchia nigdy nie była bardziej niedostępna. Zatem na najbardziej wątłych fundamentach nasze nowoczesne media skonstruowały opowieść oraz postać, o której wiele usłyszycie w najbliższym miesiącu.

    Nie wierzcie w ani jedno słowo. Będą mówić, że dzięki swej inteligencji i długiemu doświadczeniu królowa nabrała wielkiej mądrości i może pomóc premierom przejść przez najtrudniejsze momenty. Nic na to jednak nie wskazuje. Jesteśmy kornym narodem, a politycy lubią dawać do zrozumienia, że są w zażyłych stosunkach, ale nie znam ani jednego przypadku, w którym osąd królowej wpłynąłby na prowadzoną politykę. To, że jest dobrze poinformowana i bardzo bystra, nie ulega najmniejszej wątpliwości, ale czyjaś wysoka ranga, inteligentne spojrzenie, pewne siebie zachowanie i skłonność do milczenia mogą dać imponujący efekt w oczach ludzi pragnących czcić tą osobę. Będą więc zapewne mówić, że Elżbieta przeprowadziła monarchię przez sześć dekad zmian społecznych i politycznych, i że każdy, kto byłby mniej wrażliwy na zmieniające się czasy, nie zdołałby utrzymać tej (jak można by dowodzić) anachronicznej instytucji. Wątpię w to.

    Mam nieodparte wrażenie, że Pałac Buckingham uporczywie nie chce prowadzić "nowoczesnej" europejskiej monarchii i że Brytyjczycy są bardzo zadowoleni z tej staromodnej. Królowa nigdy nie udzieliła niczego, co można by nazwać prawdziwym wywiadem. Z wyjątkiem Tajlandii, Japonii i Królestwa Suazi Wielka Brytania ma jedną z najbardziej zamkniętych monarchii, jakie przetrwały na świecie. I to dobrze.

    Elżbieta II pracuje znacznie ciężej niż jej praprababka, ale pod wieloma względami zaskakująco niewiele się zmieniło. Zasadą przewodnią pozostaje zalecenie Waltera Bagehota, wiktoriańskiego konstytucjonalisty, by nie wpuszczać światła dziennego na magię. Nie wiemy, czy opór królowej wobec zmian wynika z jej dogłębnego zrozumienia zasad public relations - jej świadomości, że bardziej nieformalna, "ludowa" monarchia oznaczałaby podcinanie gałęzi, na której siedzi - czy też królowa po prostu bardzo lubi prywatność i nie może znieść tanich, celebryckich zachowań, bez względu na to, czego chciałby naród. Jej inteligencja jest oczywista. Wyraźnie widoczne jest również jej poczucie obowiązku. Ale koncepcja, że Elżbieta jest ciepłą, bezpośrednią, tolerancyjną osobą, ograniczoną przez staroświeckie konwenanse i zręcznie godząca oba te światy jest tylko raczej naszym myśleniem życzeniowym.
    1 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Boże chroń królową

    Boże chroń chrześcijańską Europę ! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    .


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    to samo przyszło mi do głowy

    niszczycielski arabski potop (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    ta monarchia jest jednym z fundamentów dotychczasowej, znanej nam Europy

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo