18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Elektrownia atomowa kontra fundacja Anny Dymnej. Kto wygra?

Redakcja
Anna Dymna
Anna Dymna Fot. Polskapresse
Lubiatowo w powiecie wejherowskim i Żarnowiec w puckim to dwie z trzech ostatecznych lokalizacji budowy pierwszej w Polsce elektrowni atomowej. Mieszkańcy obu miejscowości nie planują na razie żadnych dramatycznych protestów, czekają na przyjazd specjalistów z Warszawy, żeby podczas konsultacji zapoznać się ze szczegółami tej wielkiej inwestycji. Nie oznacza to jednak, że na jądrówkę na Pomorzu wszyscy czekają z otwartymi rękami. Budowa elektrowni w nadmorskim Lubiatowie (gmina Choczewo) nie jest w smak Fundacji Anny Dymnej "Mimo Wszystko".

Przez wiele lat fundacja borykała się z wieloma procedurami biurokratycznymi, by móc na dawnym terenie wojskowym zbudować warsztaty terapii i ośrodek dla niepełnosprawnych. I gdy wreszcie udało się pokonać wszelkie formalne procedury, a nawet zdobyć zewnętrzne dofinansowanie na zamontowanie ekologicznych źródeł ciepła, i wreszcie budowa ruszyła - nad inwestycją zawisły kolejne ciemne chmury.

- Oczywiście nikt nie przesądza dziś, że jądrówka powstanie właśnie w Lubiatowie i jej teren pokryje się z tym, na którym my działamy, wszystko jest w fazie ustaleń, dlatego nie panikujemy, tylko zbieramy wszelkie informacje na ten temat, by o wszystkim wiedzieć, bo ta sprawa może nas bezpośrednio dotyczyć - tłumaczy Tomasz Gzowski, pełnomocnik fundacji. - Z drugiej strony, nie mam najmniejszych złudzeń: nikt nas nie będzie pytał, czy chcemy jądrówki w Lubiatowie i ze względu na nasze obiekcje zmieniał jakieś decyzje. Mamy świadomość, że z uwagi na tzw. wyższą konieczność państwową (bo taki zapis mamy w dzierżawie od Lasów Państwowych) nasza umowa może zostać wypowiedziana i co najwyżej zostaną nam zwrócone nakłady, jakie ponieśliśmy na tę inwestycję. To jednak najbardziej czarny scenariusz i mamy nadzieję, że do niego nie dojdzie.

Czytaj także: Elektrownia jądrowa w Żarnowcu, Choczewie lub Gąskach

Tymczasem to, że teren pod szczegółowe badania dla jądrówki może obejmować obszar będący we władaniu fundacji Anny Dymnej, jest nawet na rękę mieszkańcom. Bo oznacza to, że główne miejsca turystyczne Lubiatowa mogą pozostać nienaruszone.

- Z ostatnich doniesień wynika, że obecne główne wejście na plażę, to najbardziej znane w całym powiecie wejherowskim, zostanie nieruszone, podobnie jak przyległe do niego ośrodki i pola namiotowe i z tego bardzo się cieszymy - wyjaśnia Jakub Świątek, sołtys Lubiatowa. - Jeśli tak będzie, niech już sobie budują tę elektrownię nawet u nas w Lubiatowie. Może jest szansa, że turystyka nie podupadnie, a my nawet zyskamy.

W Krokowej, gminie, gdzie znajduje się wieś Żarnowiec i resztki budowanej jądrówki, na razie ważniejszym tematem od atomu jest energetyka... słoneczna. Na przyszły tydzień zaplanowano specjalną konferencję poświęconą pozyskiwaniu energii z natury.
- To turystyczny teren, gdzie sukcesywnie rozwijamy infrastrukturę dla letników - wylicza wójt Henryk Doering. - Nic dziwnego, że ludzie chcą szukać alternatywnych źródeł energii.

Wśród mieszkańców kolejne doniesienia o potencjalnej budowie atomówki nie robią już większego wrażenia.

Czytaj także: Elektrownia jądrowa w Żarnowcu, Choczewie lub Gąskach

- Owszem, człowiek śledzi, co się dzieje - przyznaje Stanisław Potrykus z Żarnowca. - Ale przecież wpływu na decyzję i tak nie będziemy mieli.

We wsiach sąsiadujących, za Jeziorem Żarnowieckim, mieszkańcy najbardziej chcieliby wiedzieć, czy - jeśli elektrownia tu zacznie powstawać - będzie praca dla miejscowych.

Joanna Kielas

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomek

Ja moge w rej elektrowni pracowac od zaraz 4500 na reke i nie widze problemu ....

G
Gosc

Ile bierzesz od Gazpromu ??? Wycieki z akt kg dokumentują sponsorowanie zielonych przez gasprom

P
Pat

A może wystarczy nie dawać mu alkoholu?

z
zainteresowany i życzliwy

Sołtys Jakub wzraża zgodę na lokalizację elektrowni atomowej na swojej posesji, fajny chłop, napewno niżej nie upadnie a zysku będzie miał tyle co w pysku.

J
JA

JAK W TYTULE

G
GOŚĆ Z SARBINOWA

TEN SOŁTYS JEST CHORY !!! ZMIEŃCIE PÓKI MACIE CZAS BO KOPIE WAM GRÓB POD NOGAMI !!!

Dodaj ogłoszenie