Elegia dla Julki. Czy teraz cienie odejdą?

Adam Buła
Adam Buła
Adam Buła Fot. Polskapresse
Ktoś puka do domu Mostowiaków. - Kto tam? - pyta Lucjan. - Justyna Pochanke - słyszy. - Ech, Hanki już nie ma... - odpowiada.

Nie ma też już kilku ministrów z pierwszego rządu premiera Tuska, mamy za to kilku nowych w jego rządzie drugim. Hanka Mostowiak przejechała się na tekturowych kartonach, co wywołało ogólnonarodową dyskusję na tematy motoryzacyjne. Mnie zaś zastanawia, na czym przejechała się taka Julia Pitera, mój ulubiony minister od walki z korupcją.

Ostatni znany mi publiczny występ pani minister, znanej z tego, że kocha mówić w telewizji bez względu na temat rozmowy, był polemiką z posłem Robertem Biedroniem. To byłaby prawdziwa złośliwość losu, gorsza od kartonowej kraksy Hanki, gdyby Julia Pitera straciła ministerstwo po tamtym, mocno krytykowanym występie. Powiedziała bowiem, że Biedronia nie lubi, a szanować go nie zamierza, czym wzburzyła cały nasz poprawny politycznie salon. Mnie zaś utwierdziła w wierze w wielkość naszych wieszczy. Zaprawdę bowiem, "niech żywi nie tracą nadziei". I tak po czterech latach ściekania słowotoku minister Pitery z każdego możliwego ekranu doczekałem nie tylko końca koszmaru, ale nawet w ostatnim słowie zmora odezwała się ludzkim głosem.

CZYTAJ TEŻ FELIETONY PAWŁA ZARZECZNEGO W SERWISIE POLSKATIMES.PL

Przez ostatnie lata polska polityka tym się różniła od serialu "M jak miłość", że choć to taka sama fikcja, to gadać nie było o czym

Oczywiście, można by zupełnie serio zadać pytanie, dlaczego premier Tusk utrzymywał cztery lata ministra z ministerstwem, skoro sens jego istnienia zamknął teraz krótkim: od walki z korupcją jest CBA. Można by ewentualnie wywodzić, że wtedy CBA było PiS-owe, a teraz już nie, albo że wzmożona przez poprzedni rząd antykorupcyjna fala już całkiem opadła. Tylko wtedy zajdzie podejrzenie, że to, co w swej naiwności stawiałem kilka razy minister Piterze jako zarzut, nie było efektem jej totalnej niekompetencji, tylko zakończoną pełnym sukcesem realizacją strategii wytłumienia tamtego antykorupcyjnego wzmożenia.

Mamy więc wybór między ministrem, który przez cztery lata nie zrobił nic, a ministrem, który przez cztery lata zrobił wszystko, żeby nie działo się nic. Pewną wskazówką może być to, czy już tylko pani Pitera dalej mi będzie ściekać z odbiornika, czy zniknie, na czas jakiś przynajmniej. Jakby co - obiecuję, że jeszcze zatęsknię.

Przeprowadzę tymczasem do końca wywód, który ma wesprzeć tezę, że polska polityka tym się różni od serialu "M jak miłość", że choć to taka sama fikcja, to gadać nie ma o czym. Cokolwiek bowiem można sądzić o rządach Donalda Tuska, jedna rzecz z roku na rok udaje mu się coraz lepiej: co by nie robił, naród to coraz mniej zajmuje. Uważacie, jaki jestem cwany z tym "co by nie robił", które niekoniecznie musi być tym samym co: "coś by robił".

Oczywiście, taka sztuka premierowi czy szerzej rządom Platformy Obywatelskiej nie mogła się udać bez heroicznej pomocy opozycji. W dniu, w którym zwycięski premier wygłasza rządowe exposé, opozycja zwykle poświęca mu całą uwagę. Tylko nie u nas. Bo nasza opozycja w tym dniu całą uwagę poświęci nie krytyce rządu, tylko sczyszczania ze swego zdrowego łona swojej własnej opozycji, za - no, ciepło, ciepło - niedopuszczalną krytykę. Tym się bowiem akurat w piątek musi zajmować sąd koleżeński PiS, który wyrzucenie z partii ziobrystów ma ostatecznie zatwierdzić. Pomyślcie chwilę, dokąd by nas zaprowadziło postawienie PiS pytania takiego samego jak minister Piterze. Chcą bardzo, tylko kompletnie nie umieją czy też raczej bardzo dobrze umieją udawać, że bardzo chcą być skuteczną opozycją?

POPiSuję tak sobie tutaj we właściwym dla elegii melancholijnym tonie o polityce bez sensu i większego znaczenia, ale już czas kończyć. Koniec zaś nastąpi dokładnie w piątkowe południe, a właściwie kilka minut później, gdy świat zacznie oceniać i analizować exposé polskiego premiera. Bo pewne jest, że będzie bardzo uważnie słuchany przez wszystkich poza pewnie salą sejmową. Najpilniej przez światowe agencje ratingowe, które Polsce dały czas do powstania nowego rządu. Dokładnie też w całej Europie. Bo nasz nowy-stary premier zaczyna akurat w tygodniu, w którym padły tu już dwa rządy (Grecja i Włochy), a w niedzielę spakuje się trzeci (Hiszpania).

Więc, jak to się już całkiem jednoznacznie mówi: pobawiliśmy się, pożartowaliśmy, a teraz, k..., do roboty.

Adam Buła

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pablo55

Sądziłem, że masz w domu bezpośrednie przedłużenie końcówki prezesa.

o
ojulek

jeszcze al jazira ( czy jak tam sie pisze) . A co cały swiat by pisal jak premierem by zostal pan Kaczynski ?

K
KONFESION

...Przez 4 lata....PLACILISMY-wyszczekanemu...BABOLOWI....za brylowanie w MENDIACH.Ale krzywdy NIE ma...TAKIE-poselskie APANAZE....daj Bog....KAZDEMU z nas....Taka wlasnie- MAMY demokracje w Polsce!

m
maleszka

Szanowny Panie do niedawna nie mieliśmy kryzysu zadłużenia czy wg. Pana już jest. Bo przecież po coś są te oszczędności naszego męża stanu. Czy już można pisać krytycznie czy to będzie propaganda (wredna zresztą). Z zielonej wyspy zostały tylko długi i rostowski niestety. ALE JEST JEDEN ELEMENT SPRAWIEDLIWY. NAJWIĘKSI WYZNAWCY TUSKA DOSTANĄ PO KASIE - TO JEST DOPIERO IRONIA (np artyści i dziennikarze?).A jak pan będziesz chodził po krakowskim rynku to pomyśl Pan że to kara za ołtarzyki jakie wystawialiście a może i wystawiacie nierobom.

_JaC.

Jakieś inne ekrany oglądamy, bo na moim panią pitoląca Piterę widziałem ostatnio z 3 lata temu w programie o samochodach (jakieś opony dziurawe czy coś) i nic mi nie ścieka.

W
Widukind

...świat zacznie oceniać ..Das Erste, ZDF, RTL 2, CNBC, CNN, BBC, Euro News, Blomberg, DW TV to stacje na mojej satelicie które przerzucam od godz. 16 tak z ciekawości co parę dni aby zobaczyć co naprawdę dzieje się na świecie. I do godz.19.45 nie natrafiłem na żadną wiadomość o Polsce !!! Mam bezpośredni kontakt z Australią, Hiszpanią, USA, Niemcami. Zero z wyjątkiem Niemiec gdzie na DW TV króciutka informacja i to bez komentarza. Tak to świat ocenił Polskę i ryżego kurdupla. A co do reszty to rychtyg gut godocie , po naszymu.Pozdro.

m
maleszka

Pani Pitera jest takim "rządem" w pigułce. Brała pieniądze za cudowanie (przypomnę tylko zdjęcia jako szeryf). Rząd brał pieniądze za budowę elektrowni atomowej (cisza) szybką kolej(najwcześniej 2029 wg.Dziennika) inwestora z kataru czy "wychowanie" nam rysia c. z łodzi a wreszcie kreatywną księgowość pana Rostowskiego. Oczywiście coś zostało zrobione jak drogi lokalne czy część dróg ekspresowych ale mając kilkadziesiąt miliardów z Unii coś musiało być robione. Nie zdziwię się jeśli większość jeśli za 3 lata usłyszymy hasło wyborcze POZWÓLCIE NAM DOKOŃCZYĆ a z zapowiedzi zrealizowane będą tylko te podnoszące obciążenia podatkowe

Dodaj ogłoszenie