Ekstraklasa: Legia Warszawa - Wisła Kraków 2:2 [ZDJĘCIA]

Tomasz Biliński
Mistrz Polski, mimo że prowadził do przerwy z Wisłą Kraków 2:0 i przez ponad godzinę grał z przewagą jednego zawodnika, to i tak nie wygrał.

W 2. minucie gola strzelił Miroslav Radović, w 27. minucie z czerwoną kartką z boiska wyleciał Arkadiusz Głowacki. Wtedy wydawało, że jedyne, o czym mogą marzyć piłkarze Wisły Kraków przy Łazienkowskiej, to żeby uniknąć kompromitacji. Tym bardziej że Legia nie zwalniała tempa, grała z rozmachem, mimo że bez napastnika. Ustawienie z czterema ofensywnymi pomocnikami było zabójcze. Na 2:0 w 36. minucie podwyższył Ondrej Duda, a kilka kolejnych sytuacji legioniści zmarnowali. Po przerwie obraz gry zmienił się o 180 stopni. Zespół z Krakowa, który w pierwszej połowie był tylko tłem dla gospodarzy, zremisował.

Wyglądało to tak, jakby legioniści za szybko przyzwyczaili się, że ich mecze na własnym boisku trwają 45 minut. Wyjątkiem był jednak tylko ten z Jagiellonią Białystok, po tym jak chuligani obu drużyn zrobili zadymę. Jej skutkiem w spotkaniu z Wisłą był brak nie tylko tej awanturującej się, ale też jakiejkolwiek publiczności. Spotkanie odbyło się więc w pełnym wymiarze, ale po przerwie, zamiast dobić rywala i odskoczyć od niego na dziewięć punktów, można było odnieść wrażenie jakby podopieczni Henninga Berga zostali w szatni.

- Mecz miał dwa oblicza. Z pierwszej połowy jestem bardzo zadowolony. Nie wiem natomiast, co stało się po przerwie. Nie zgadzam się jednak ze stwierdzeniem, że po pierwszej połowie uznaliśmy, że mecz jest rozstrzygnięty - mówił Berg.

Gospodarze zagrali zbyt bojaźliwie. Znów mieli miażdżącą przewagę w posiadaniu piłki. Na koniec meczu było 68 proc. do 32 proc. Tylko co z tego, skoro w drugiej połowie rozgrywali ją między sobą głównie w defensywie, bo żaden z piłkarzy nie miał pomysłu na rozegranie akcji.

- Nie potrafiliśmy kreować sytuacji tak dobrze jak w pierwszej połowie. Chcieliśmy zdobyć trzecią bramkę i kontrolować przebieg meczu. To nam się nie udało. Grając z przewagą, musimy więcej utrzymywać się przy piłce. Do tego doszły błędy w defensywie - ocenił norweski trener Legii.

Jeden z nich wykorzystał Semir Stilić, który okiwał legionistów tak jak Radović i Duda rozmontowywali rywali przed przerwą. Po podaniu Bośniaka gola strzelił Donald Guerrier. - Okoliczności, w jakich straciliśmy bramkę, są nie do zaakceptowania - stwierdził Berg. Natomiast w 86. min Stilić idealnie przymierzył z rzutu wolnego, piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki. Prawdopodobnie przy dziewięciu kolejnych próbach ani razu by tak nie strzelił.

Berg próbował wstrząsnąć zespołem, robiąc zmiany. Jednym z wprowadzonych był Wladimer Dwaliszwili. Gruzin, mimo że grał niespełna dziesięć minut, to i tak znów doprowadził oglądających do załamania. Mając meczową piłkę, z metra strzelił w leżącego bramkarza Wisły Michała Miśkiewicza.

- Zdecydowaliśmy się na takie same zmiany jak w meczu ze Śląskiem. Wtedy udało nam się odwrócić losy spotkania - tłumaczył szkoleniowiec.

- Dziwię się, jak Legia nie wygrała tego meczu. Ale po tym poznaje się klasowe drużyny. Mając taką przewagę i dać sobie strzelić dwa gole? Między innymi dlatego żadna polska drużyna od wielu lat nie może awansować do Ligi Mistrzów - skwitował były piłkarz Legii Sylwester Czereszewski.

W trzech ostatnich meczach mistrz Polski zdobył zaledwie dwa punkty. Przerwany mecz z Jagiellonią przegrał walkowerem, tydzień temu we Wrocławiu ze Śląskiem zremisował 1:1. Jego kolejnym rywalem (za tydzień w poniedziałek) będzie Piast w Gliwicach.

Legia Warszawa - Wisła Kraków 2:2 (2:0).

Bramki: 1:0 Miroslav Radovic (2), 2:0 Ondrej Duda (36), 2:1 Wilde-Donald Guerrier (66), 2:2 Semir Stilic (82-wolny).

Żółta kartka - Legia Warszawa: Dossa Junior. Wisła Kraków: Dariusz Dudka, Łukasz Burliga. Czerwona kartka - Wisła Kraków: Arkadiusz Głowacki (27-faul).

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Mecz bez udziału publiczności.

Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Łukasz Broź, Dossa Junior, Jakub Rzeźniczak, Tomasz Brzyski - Michał Żyro (70. Michał Kucharczyk), Tomasz Jodłowiec, Ivica Vrdoljak, Henrik Ojamaa (70. Raphael Augusto) - Ondrej Duda (83. Władimir Dwaliszwili), Miroslav Radovic.

Wisła Kraków: Michał Miśkiewicz - Łukasz Burliga, Gordan Bunoza, Arkadiusz Głowacki, Dariusz Dudka - Emmanuel Sarki (70. Michał Szewczyk), Ostoja Stjepanovic, Michał Nalepa, Semir Stilic (90+2. Fabian Burdenski), Łukasz Garguła (46. Wilde-Donald Guerrier) - Paweł Brożek.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie