Ekstraklasa daleko za Europą, jej piłkarze daleko w Lidze Narodów

Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
Lukas Haraslin błyszczy w Lotto Ekstraklasie, ale skuteczny jest nie tylko w barwach Lechii. Zdobył dwie bramki w meczu Słowacji U-21 z Włochami, w którym wystąpili też zawodnicy Cracovii.
Lukas Haraslin błyszczy w Lotto Ekstraklasie, ale skuteczny jest nie tylko w barwach Lechii. Zdobył dwie bramki w meczu Słowacji U-21 z Włochami, w którym wystąpili też zawodnicy Cracovii. Karolina Misztal
Pochodzący z zagranicy piłkarze Ekstraklasy występowali w Lidze Narodów C i D, ale strzelali jedynie w kadrach młodzieżowych. Dobre mecze m.in. za Lukasem Haraslinem, Wato Arweładze czy Luką Zarandią.

Spotkanie z Pierwszym Chwałowice z powodu wyjazdu na zgrupowanie kadry ominął w weekend Konstantin Wassiljew. Zawodnik, który w sezonie 2016/2017 był jednym z najlepszych piłkarzy w naszym kraju, aktualnie występuje w rezerwach Piasta. Poprzednie rozgrywki druga drużyna ekstraklasowca zakończyła na przedostatnim miejscu w 4. lidze, więc teraz gra w klasie okręgowej. Kapitan kadry Estonii jest prawdopodobnie jedynym reprezentantem tych rozgrywek w Lidze Narodów. Na międzynarodowym poziomie nie jest postacią drugoplanową: podczas tego zgrupowania nie opuścił nawet minuty, grając w środku pola w meczach z Grecją oraz Finlandią. Oba zakończyły się dla Estończyków porażkami, ale były okazją na spotkanie wielu starych znajomych. O sile defensywy Finów stanowili stoperzy Paulus Arajuuri (niegdyś Lech Poznań) oraz Joona Toivio, który jeszcze wiosną grał w Bruk-Bet Termalice Niecieczy. Z powodu kontuzji na obóz nie udał się Kasper Hamalainen.

Jak na razie urazy ominęły Kena Kallaste, Sergieja Zenjowa, Artur Pikka czy Henrika Ojamę. Selekcjoner Estonii Martin Reim chętnie sięga po zawodników z Lotto Ekstraklasy, większość z nich w narodowej drużynie pełni jednak rolę rezerwowych. Oprócz Wassiljewa w wyjściowej jedenastce więcej grywają jedynie zawodnicy Miedzi Legnica. Występujący na co dzień w Cracovii Zenjow tym razem dwukrotnie wszedł z ławki rezerwowych, natomiast Kallaste podobnie jak w ostatnich meczach Korony, również na międzynarodowym poziomie obserwował kolegów z ławki rezerwowych. I nie mógł być zadowolony: jak na razie nie mają nawet punktu, więc zajmują ostatnie miejsce w swojej grupie Ligi Narodów C. O zdobycie choćby jednego będzie im ciężko. Przed nimi m.in. dwa starcia z Węgrami, wśród których podczas wrześniowego zgrupowania nie znalazł się żaden gracz występujący aktualnie w ekstraklasie. Podobnie jak wśród Finów pojawiło się jednak kilku byłych.

To mogło być kluczem do sukcesu, bowiem Litwa - inna reprezentacja, która stawia na trenujących w Polsce zawodników, również skończyła swój obóz bez oczka. Na boisku piłkarze Jagiellonii Justas Lasickas i Arvydas Novikovas, a przeciwko Serbii oraz Czarnogórze nie udało się zdobyć nawet gola. Niezadowolonym z siebie mógł być zwłaszcza grający w ataku Fiodor Cernych. Wicemistrz Polski z białostoczanami pełni rolę kapitana, ale swojego ostatniego gola w narodowych barwach zdobył w 2016 r. Na swoje pierwsze trafienie dla Gwinei wciąż czeka Jose Kante. Urodzony w Hiszpanii napastnik Legii od dwóch lat reprezentuje afrykański kraj, a dopiero w niedzielę zanotował pierwszą asystę. Jego podanie okazało się kluczowym, bo mecz z Republiką Środkowoafrykańską zakończył się dla Gwinejczyków zwycięstwem 1:0. Po dwóch kolejkach są liderami swojej grupy eliminacji Pucharu Afryki, mając trzy punkty przewagi nad Wybrzeżem Kości Słoniowej.

Próżno szukać któregoś z trzynastu grających w Lotto Ekstraklasie Słowaków w kadrze Jana Kozaka. Najbliżej powołania zdaje się być piłkarz Lechii Lukas Haraslin, zwłaszcza że dobrze prezentuje się nie tylko w klubie, ale też w młodzieżowej kadrze. Pomocnik zdobył dwie bramki w towarzyskim meczu z Włochami, zagrał także w eliminacjach przeciwko swoim rówieśnikom z Islandii. W nim gola już nie strzelił, ale pozostawił po sobie dobre wrażenie. Wyręczył go w tym m.in. Tomas Vestenicky, który aktualnie jest wypożyczony z Cracovii do FC Nitry.

W Krakowie nie boją się szukać wzmocnień wśród kadrowiczów Słowacji U-21 i również dlatego na zgrupowaniu pojawiło się ich tak wielu. Pasy, oprócz Vestenickiego, reprezentowali Michal Siplak oraz Milan Dimun, natomiast dzięki świetnym występom w klubie swoje pierwsze powołanie otrzymał także urodzony w 1996 roku Martin Kostal. Na debiut musi jednak poczekać - oba mecze przesiedział na ławce rezerwowych.

Tę perspektywę doskonale zna również Nemanja Mitrović, który w przeciwieństwie do swojego klubowego kolegi Romana Bezjaka nie otrzymał nawet minuty w meczach Słowenii z Bułgarią oraz Cyprem. Również napastnik nie może zaliczyć tego zgrupowania do najbardziej udanych: na murawie pojawiał się w drugiej połowie, nie miał udziału przy żadnej z bramek.

W październiku 2017 po raz ostatni porażkę odniosła reprezentacja Gruzji do lat 21. Podobnie jak seniorzy, którzy mając w składzie piłkarza Wisły Płock Giorgi Merebahsviliego, w weekend pokonali 1:0 Łotwę Vladislavsa Gutkovskisa oraz Pavelsa Steinborsa, na arenie międzynarodowej radzą sobie świetnie. Przedłużyli swoją serię bez przegranej do ośmiu meczów, a w ostatnim - towarzyskim starciu z Maltą, zwyciężyli aż 5:2. Po dwa gole strzelili Luca Zarandia oraz Wato Arweładze, który wciąż czeka na swoje premierowe trafienie w Koronie Kielce. W tym spotkaniu nie zagrał zaledwie 17-letni pomocnik Escoli Varsovia Titas Milasius. Urodzony w 2000 roku piłkarz na boisku pojawił się natomiast podczas eliminacyjnego meczu z Litwą. Gruzini są w tej samej grupie co Polska, mają jednak nieco mniej punktów i już przed październikowym meczem z podopiecznymi Czesława Michniewicza pożegnali się z marzeniami o awansie.

O niego wciąż walczy z kadrą Słowenii Dejan Vokić. Nowy obrońca Zagłębia Sosnowiec w reprezentacji U-21 debiutował wiosną, a teraz po rozegraniu trzech spotkań w ekstraklasie, zanotował dwa kolejne występy w wyjściowej jedenastce. W każdym z nich opuszczał boisko przed czasem, ale może być z siebie zadowolony: jego zespół nie przegrał żadnego ze starć z rówieśnikami z Kazachstanu i wciąż może awansować z drugiego miejsca w grupie na zaplanowane na wiosnę 2019 MME U-21. Musi jednak pokonać Bułgarię i liderującą Francję.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie