Ekspert: Nasza koniunktura gospodarcza jest dużo lepsza niż w innych krajach co powinno nas cieszyć

Maciej Badowski
Maciej Badowski

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Sytuacja przychodowa i popytowa polskich przedsiębiorstw jest coraz stabilniejsza. Rośnie liczba nowych zamówień a także wartość sprzedaży.- Patrząc na różne wskaźniki makroekonomiczne można powiedzieć, że obecnie znajdujemy się na poziomie ponad 90 proc. jeżeli chodzi o produktywność i wykorzystanie konsumpcji w Polsce- tłumaczy w rozmowie z AIP ekspert.

Liczba nowych zamówień w dalszym ciągu rośnie: deklaruje ją 1/5 przebadanych firm, w podobnej skali rośnie także wartość sprzedaży- wynika z VI fali badania kondycji firm przeprowadzonego w pierwszych dniach lipca 2020 r. przez Polski Fundusz Rozwoju i Polski Instytut Ekonomiczny. Za poprawą koniunktury w firmach i przy wykorzystaniu mechanizmów wsparcia płynności, takich jak Tarcze Antykryzysowe, poszła poprawa sytuacji finansowej. 60 proc. firm deklaruje zapasy gotówki na ponad 3 miesiące, a tylko 5 proc. nie ma żadnych rezerw finansowych. W połowie kwietnia było to odpowiedni 39 proc. i 11 proc.

Czytaj także

- Przedsiębiorstwa odczuły efekty odmrożenia, czyli tego, że duża część zakładów pracy, firm, usługowych mogła prowadzić normalnie działalność. Ta sytuacja przedsiębiorstw, a przede wszystkim konsumentów, którzy zaczęli korzystać z wielu usług, poprawia się. Widzimy w naszych badaniach to, że polskie przedsiębiorstwa coraz lepiej oceniają swoją płynność, coraz lepiej oceniają swoje przychody a także mają coraz mniejsze spadki w obrotach- tłumaczy w rozmowie z AIP Piotr Arak, dyrektor polskiego Instytutu Ekonomicznego. - Patrząc na różne wskaźniki makroekonomiczne można powiedzieć, że obecnie znajdujemy się na poziomie ponad 90 proc. jeżeli chodzi o produktywność i wykorzystanie konsumpcji w Polsce- dodaje.

- Wyniki badania są bardzo spójne z innymi wskaźnikami gospodarczymi wskazującymi na to, że dołek recesji w Polsce był w kwietniu. Od 3. kwartału wchodzimy w nowy etap ekspansji gospodarczej z oczekiwanym wzrostem PKB około 5 proc. w stosunku do 2. kwartału. Do gospodarki trafiło z Tarczy Antykryzysowej i Tarczy Finansowej PFR w 100 dni w 2. kwartale ponad 100 mld zł, czyli 5 proc. PKB. Te środki skutecznie ustabilizowały sytuacje finansową przedsiębiorstw oraz rynek pracy, o czym świadczy rekordowy wzrost do 60 proc. liczby firm posiadających bufor finansowy ponad 3 miesiące pomimo recesji oraz trend wzrostu firm planujących wzrost zatrudnienia i płac – wyjaśnia Paweł Borys, prezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju S.A.

Zdaniem niemal połowy pracowników polskich firm kondycja finansowa ich pracodawcy nie uległa zmianie w porównaniu do lutego 2020 r. 10 proc. pracowników deklaruje nawet poprawę, a 36 proc. pracowników zaobserwowało pogorszenie sytuacji przedsiębiorstwa. W opinii pracowników najtrudniejsza sytuacja występuje w handlu i usługach. Jednocześnie 79 proc. przebadanych firm planuje utrzymanie obecnego zatrudnienia, co stanowi poprawę. nieznacznie wzrosła liczba przedsiębiorstw deklarujących potrzebę przeprowadzenia zwolnień.

Czytaj także

Piotr Arak zwraca uwagę na fakt, że firmy w Polsce w zaledwie 5 proc. odsetku deklarują, że nie mają płynności i nie mają możliwości przetrwania kolejnych miesięcy pokazuje, że instrumenty prawne, które zostały wprowadzone pod koniec marca, a potem funkcjonowały przez te kilka miesięcy sprawiło, że udało nam się zatamować tę falę upadłości, a także zwolnień które mogłyby w Polsce się przydarzyć tak jak w innych krajach europejskich. - Nasza koniunktura gospodarcza jest dużo lepsza niż w innych krajach co powinno nas cieszyć- mówi.

- To co również widać w deklaracjach przedsiębiorców to to, że dzisiaj jest więcej firm, które deklarują, że będą zatrudniać pracowników, niż te które będą redukować zatrudnienie. Ewentualne redukcje w zatrudnieniu zostały dokonane w poprzednich miesiącach. Nie powinniśmy się spodziewać fali zwolnień e kolejnych miesiącach- dodaje Arak.

Blisko 1/3 przebadanych przedsiębiorstw uważa, że koronawirus stanowi długookresowe wyzwanie, z którym będziemy musieli się mierzyć latami. Tylko co piąta firma spodziewa się, że pandemia potrwa najwyżej do końca 2020 roku. W pierwszych badaniach PIE przeprowadzanych po wybuchu pandemii 42 proc. badanych twierdziło, że sytuacja się unormuje do wakacji.

- Na pewno będzie tak, ze po okresie zakończenia pomocy publicznej powinniśmy się przyzwyczaić do tego, że pandemia zostanie z nami na dłużej. Na początku tego okresu, na początku kwietnia kiedy badaliśmy przedsiębiorstwa okazywało się, że 40 proc. firm spodziewało się, że pandemia i jej efekty gospodarcze będą trwały do końca czerwca tego roku. Jesteśmy w lipcu i większość firm deklaruje, ze to będzie zjawisko które wykroczy poza końcówkę roku 2020- zauważa ekspert.

Czytaj także

- Nie możemy się spodziewać, że państwo polskie i każde inne na świecie, będzie pomagać firmom utrzymać się przy życiu w tak trudnej sytuacji przez cały czas. Ważne, żeby być przeświadczonym, że będzie nam to towarzyszyło przez parę kolejnych lat- podsumowuje Arak.

Materiał oryginalny: Ekspert: Nasza koniunktura gospodarcza jest dużo lepsza niż w innych krajach co powinno nas cieszyć - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie