Egzotyczne inspiracje Adama Pierończyka

Lucjan Strzyga
Adam Pierończyk uważany jest za jednego z najważniejszych i najbardziej kreatywnych artystów dzisiejszej polskiej sceny jazzowej - to najczęstsza opinia o słynnym tenorowo-sopranowym saksofoniście, jaką można znaleźć w internecie. I co najciekawsze - jak najbardziej prawdziwa. Na jej poparcie warto przypomnieć listę jazzmanów, z którymi Pierończyk miał artystyczny kontakt: Gary Thomas, Archie Shepp, Bobby McFerrin, Ted Curson, Joey Calderazzo, Ed Schuller i nasz stary znajomy Leszek Możdżer.

Zatem o tym, że Pierończyk jest wielkim muzykiem, już wiemy, ale mało kto zdaje sobie sprawę, że jest on również jednym z największych mistrzów techniki gry na obu swoich saksofonach (tenor i sopran). Aby się o tym przekonać, wystarczy sięgnąć po podwójną płytę "A-Trane Nights", którą nagrał właśnie ze swoim kwartetem (prócz niego: Krzysztof Dziedzic, Adrian Mears, Anthony Cox). Osiem kompozycji daje doskonały przegląd Pierończykowych możliwości.

Słuchając tego albumu, ma się wrażenie "odkrywania duszy, wielorakich zainteresowań, świadomych i nieświadomych inspiracji, indywidualnego zmysłu pięknego brzmienia połączonego z pełnią prawdziwych przeżyć", jak napisał jeden z najwyraźniej wzruszonych recenzentów. Nie ma co się jednak dziwić - muzyka Pierończyka potrafi skutecznie wywołać w słuchaczach całą gamę emocji. To efekt muzycznej fantazji, ale też fenomenalnych zdolności muzyków.

Posłuchajmy: dwa pierwsze utwory są ewidentnie inspirowane tematami folkowymi, podobnie utwór "Tranquil Prestidigitator", który rozbrzmiewa orientalną melodyką saksofonu sopranowego osadzoną na dźwiękach didgeridoo (fikuśny instrument dęty australijskich aborygenów, na którym wirtuozersko gra Adrian Mears). "Copernicus" (blisko 18 minut) to wielki popis solowy wszystkich czterech muzyków, przy czym prym wiodą instrumenty dęte. Rozkołysany "Storks of Marrakech" Pierończyk poświęcił bocianom na fortyfikacjach Marrakeszu, a "Andalusian Garden" i "If I Ever Saw The Seashore, I Believe I'd Die Of Joy", to ponownie popisy solistów. Ciekawą kompozycją jest "Muniak & Pieronczyk" jest natomiast wielką niespodzianką, ponieważ kojarzy się natychmiast z Johnem Coltrane'em oraz popową improwizacją.

Słowem - znakomita muzyka klimatem nawiązująca do "El Buscador". Wtedy też Pierończyk zaprosił do współpracy kontrabasistę Anthony'ego Coxa i pianistę, ale też speca od didgeridoo Adriana Mearsa. Sam Pierończyk odżegnuje się od takiego powinowactwa, ale chyba niepotrzebnie.

Adam Pierończyk Quartet, "A-Trane Nights", 2 CD, For Tune, Warszawa 2014, cena 55,90 zł

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie