Egzegeza korków w Sali Kongresowej

Dagny Kurdwanowska
Wakacje to dla warszawiaków czas oddechu od gargantuicznych korków, ale w tym roku nic z tego. Wszystko przez gwiazdy, które latem grają w Warszawie.

W piątek ulice zablokowali fani Santany mknący na koncert swego idola. Za dwa tygodnie pandemonium wywołają miłośnicy Lou Reeda i Johna Mayalla.

Reed, guru nowojorskich intelektualistów, nawiedzi Europę, by przypomnieć jeden ze swoich sztandarowych albumów "Berlin". Wydana równo 25 lat temu rock opera była trzecim solowym dokonaniem artysty. 14 lipca w Sali Kongresowej usłyszymy ją w całości, a wraz z Lou na scenie błysną 30-osobowy zespół i chór dziecięcy.

Dzień później, również w Sali Kongresowej, usłyszymy króla białego bluesa Johna Mayalla. Wraz z chłopakami ze składu The Bluesbrakers odegra hity swojego największego idola Freddiego Kinga.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie