Egzamin z organizacji Euro zdany na dobry z minusem

Maciej Stolarczyk
Słabe zabezpieczenia, mało tlenu na stadionie, przeciekający dach - to najpoważniejsze niedociągnięcia organizacyjne podczas pierwszego dnia Euro 2012. Ogólnie jednak nie było źle - Polska jako organizator zasłużył na czwórkę z minusem.

Jak na prawdziwych kibiców przystało, dzień otwarcia Euro zaczęliśmy w Strefie Kibica na placu Defilad pod Pałacem Kultury. Kilka pamiątkowych zdjęć z Grekami, dość smaczny szaszłyk z punktu gastronomicznego, chwila słuchania muzyki z bardzo dobrze nagłośnionej sceny. I już bez żalu można się było udać w stronę stadionu.

Bez żalu, bo choć strefa okazała się miejscem przyzwoicie zorganizowanym, to zbyt wielu atrakcji, które mogły nas zatrzymać na miejscu, nie było. Chwilę zajęło też przyzwyczajenie się do atmosfery tego miejsca, bo - jak to w stołecznym centrum - sporo tu społecznego marginesu (ale nawet menel musiał mieć biało-czerwony akcent), brudu i brzydkich zapachów.

Mniej, niż można było się spodziewać, dojechało kibiców z zagranicy. Lub ci, co byli, zrezygnowali z afiszowania się z barwami narodowymi z obawy o bezpieczeństwo. Zauważyliśmy dwie kilkunastoosobowe grupy Greków, kilku Hiszpanów i Francuzów. I oczywiście sporo Rosjan. Nie widzieliśmy, by szukali zaczepki, choć pojawiły się informacje, że w kilku miejscach doszło do konfrontacji. Z Grekami nie było najmniejszego problemu, panowała pełna komitywa.

- Z Grecji przyleciałem samolotem, bilet kupiłem u siebie w kraju, bo mi się poszczęściło w losowaniu. Na razie wszystko mi się podoba. Pogoda jest dobra, kobiety piękne, a piwo zimne - mówił nam grecki kibic o imieniu Yanis.

Ze strefy na stadion przeszliśmy pieszo, po rekomendowanej drodze przez most Poniatowskiego. Nie jest to konieczność, bo po tej trasie na stadion kursują też tramwaje, a od stacji Powiśle - pociągi. Ale spacer jeszcze nikomu nie zaszkodził, tym bardziej że Warszawa w tym miejscu niebrzydka, choć jakby za mało wysprzątana na Euro. Klimat psują też wszechobecne banery reklamowe, których zdecydowanie przybyło na czas imprezy.

Pod stadionem - pierwsza wyraźna wpadka. Zejście z mostu jest zamknięte, ludzie przeciskają się obok szlabanu. Jaki geniusz na to wpadł i co miał na myśli? Prawdopodobnie chodziło o to, by pokierować ruch naokoło, gdzie były szersze chodniki. Ale efekt był taki, że szlabany zostały szybko stratowane i tylko walały się pod nogami.

Inni dziennikarze informowali o awarii systemu kart magnetycznych otwierających szlabany na parking. Powstało z tego powodu spore zamieszanie. Niektórzy pukali się też w głowę, dlaczego zamknięto tak wiele ulic wokół stadionu. Utrudniło to komunikację, a pachniało nadgorliwością. Ucierpieli na tym m.in. kibice z Grecji, których autokar utknął w korku w Alejach Jerozolimskich, co niemal zakończyło się spóźnieniem.

Kibice na trybuny napływali już pięć godzin przed meczem, ale na bramkach wejściowych i tak nie udało się uniknąć tłoku i kolejek. Kontrola na bramkach okazała się bardzo wybiórcza. Dziennikarzy (może na pokaz) kontrolowano jak na lotnisku (skaner bagażu, wykrywacz metalu), a zwykłych kibiców nieraz przepuszczano po słownym zapewnieniu, że w torbie jest tylko laptop. - Mogłem spokojnie wnieść bombę - mówił jeden z fanów. Gdy przed meczem spadł deszcz, kibice informowali, że dach na Narodowym przecieka, a zabroniono im wnoszenia parasolek.

Największym problemem okazała się duchota na stadionie przy zamkniętym dachu. Dla kibiców to jedynie dyskomfort, ale piłkarzom na pewno musiało to utrudniać grę.

Na szczęście w dniu otwarcia Euro udało się uniknąć wielkich protestów i paraliżu miasta. Tak całkiem spokojnie jednak nie było. Wzdłuż trasy przemarszu fanów ustawiła się grupa osób z transparentem "Polski prezydent zamordowany w Rosji" w językach polskim i angielskim.

Z kolei obrońcy praw niepełnosprawnych przemieszczali się po Nowym Świecie z hasłem "Donaldu Tusku, usiądź na wózku".

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Egzamin z organizacji Euro zdany na dobry z minusem
a
aaaaaaaaa
mało tlenu na stadionie? podziekuje zasranej uefa, to oni kazali zamknac dach ! zeby sie lepiej greczynkom grało :)
Dodaj ogłoszenie