Ebi Smolarek: Zawaliłem Euro, ale dziś niczego nie żałuję....

    Ebi Smolarek: Zawaliłem Euro, ale dziś niczego nie żałuję. Oto moja spowiedź

    Sebastian Staszewski Polsat Sport, Polsatsport.pl

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Euzebiusz Smolarek

    Euzebiusz Smolarek ©Marek Zakrzewski/Polskapresse

    Wywiadówka Staszewskiego. Ebi Smolarek w końcu przerywa milczenie! Zdradza kulisy porażki na Euro 2008, opowiada o mafii i ucieczce od futbolu. Również o tym, jak groźny duet stworzyłby z Robertem Lewandowskim i dlaczego snajper Bayernu nigdy nie zdobędzie Złotej Piłki.
    Euzebiusz Smolarek

    Euzebiusz Smolarek ©Marek Zakrzewski/Polskapresse

    Co u Pana, Panie Ebi?
    Zdrowy jestem, rodzina też. Dla mnie to najważniejsze.

    Jak Pan żyje?
    Spokojnie. Tak jak zwykli ludzie. Latem pojadę nad morze, zimą - w góry. Szukamy z żoną miejsc na wakacje. Gdy jestem w Polsce, chodzę na ryby. Auto prowadzę, motorem też jeżdżę. W końcu nikt mi tego nie zabrania.

    Jaką ma Pan maszynę?
    Jak to jaką? Harleya! To jedyny prawdziwy motocykl.
    Kupiłem najlepszy rocznik, 1981. Ja się wtedy urodziłem. I jeżdżę sobie tym Harleyem, reperuję go. Mam w domu mały warsztat i gdy się coś zepsuje, ubieram stare ciuchy i naprawiam. Mogę więc powiedzieć, że cieszę się życiem.

    W Holandii czy w Polsce?
    Większość roku spędzam w Holandii. Pod Rotterdamem mieszka moja żona Thirza, Holenderka zresztą, tam uczą się też moje dzieci. Synowie Mees i Faas mają sześć i dwa lata. W piłkę jeszcze nie grają, nie ciągnie ich na trawę. Mają czas. A w Polsce choć rzadko, to bywam regularnie.

    W jakim języku Pan myśli? Po niderlandzku, polsku?
    Po niemiecku już nie, choć był taki okres. Teraz najczęściej po niderlandzku. Ale polskiego nie zapomnę, cały czas go praktykuję. Język jest dla mnie bardzo ważny. Moi synowie po polsku nie mówią, ale jeszcze to nadrobimy.

    Coś Pan w ogóle robi, poza tymi rybami i Harleyem?
    Gdy pojawiam się w Polsce, najczęściej odwiedzam moje rodzinne strony, Łódź czy Aleksandrów Łódzki. Bywam też w Uniejowie. Mój kolega ma tam klub piłkarski, Termy. Pomagam mu. Mają podgrzewaną murawę, bo w mieście są źródła termalne, sztuczne boisko. Niedawno trenował tam nawet Górnik Łęczna.

    Co z Pana rolą?
    Zaangażowałem się w ten projekt. Niedawno na przykład wziąłem udział w treningu chłopców, zagrałem też w małej gierce.

    Forma jest?
    Nie jest najlepiej… Ale to tylko zabawa. Na koniec zawsze jest remis, żeby nie było kłótni.

    Bardzo długo namawiałem Pana na tą rozmowę. Dlaczego tak mocno wycofał się Pan ze środowiska?
    Aktualnie nie pracuję w futbolu, więc nie mam zbyt wiele do powiedzenia.

    Ciekawie zaczynamy.
    Oglądam mecze, wciąż mam kontakt z piłką, ale nie jestem trenerem czy dyrektorem sportowym w dużym klubie. W mediach mnie praktycznie nie ma. Nie mam Facebooka, Instagrama, Twittera. Ludzie mnie nie widują w telewizji. Nie rozmawiam z dziennikarzami. Nie potrzebuję tego.

    Ale przecież związek z futbolem Pan ma. No, chyba, że przerzucił się Pan na tenisa, jak Pana brat Mariusz, który jest instruktorem.
    Pomagam dwóm polskim menedżerom z Łodzi, mają agencję Global Management. Podpytują mnie, jak oceniam jakiegoś piłkarza. Niedługo zacznę współpracować z Feyenoordem. Mam być kimś w rodzaju skauta na Polskę. Jeśli będą chcieli kogoś z Ekstraklasy, będę takiego piłkarza obserwował, interesował się nim. I tak śledzę najzdolniejszych juniorów. Latem byłem na stadionie Legii, gdzie oglądałem mecze dzieciaków. Obserwuję także Łódź i okolice.
    1 3 4 5 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ebie to mój ulubieniec

    Jon (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Uwielbiam Ebiego!Zawsze czekałam na skład reprezentacji.Jak nie było w składzie Ebiego to nie bardzo wierzyłam w możliwości drużyny. Ciągle szukam wiadomości o młodym Smolarku i życzę mu spelnienia...rozwiń całość

    Uwielbiam Ebiego!Zawsze czekałam na skład reprezentacji.Jak nie było w składzie Ebiego to nie bardzo wierzyłam w możliwości drużyny. Ciągle szukam wiadomości o młodym Smolarku i życzę mu spelnienia WSZYSTKICH planów. Szkoda,że nie chce mieć meczu pozegnalnego,chętnie bym go jeszcze raz zobaczyła w akcji. Paru kibiców pewnie już prezesa Bońka naciskał i na to .Ebie dobrze zasłużył się reprezentacji.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dobre typy

    kris (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Chesz zarobić dodatkowa kaskę na drobne wydatki?Graj ze mną typy.Mamy duża skuteczność!!!
    http://normalnetypy.blogspot.com

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Narzędzie do szukania wakacji

    anywhere.to (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    Jeśli chodzi o szukanie Wakacji to możemy się polecić:) http://anywhere.to/ Wszystkie środki transportu w jednym miejscu oraz funkcja "Anywhere" przedstawiająca inspirujące propozycje podróży!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo