Dżihadyści przybywają do Syrii: Al-Kaida chce przejąć rewolucję

Kazimierz Sikorski
Udostępnij:
Opuszczeni przez Zachód, ciągle pod ostrzałem syryjskich sił reżimowych, jednej z najlepiej wyposażonych armii na Bliskim Wschodzie, członkowie Wolnej Syryjskiej Armii, którzy chcą obalić prezydenta Al-Asada, mają nowego rywala, nowe niebezpieczeństwo. To dżihadyści z wielu krajów, którzy przybywają do Syrii, by zbierać owoce kilkunastomiesięcznej już rewolucji w tym państwie.

Islamiści już są w Syrii

Relacje dwóch zachodnich dziennikarzy uprowadzonych, potem przetrzymywanych w jednym z obozów dżihadystów w północnych rejonach tego kraju, z którego zostali zwolnieni, oraz informacje z innych źródeł nie pozostawiają najmniejszych wątpliwości: kraj ten zalewa coraz bardziej fala młodych dżihadystów, którzy przybywają tam nawet z Wielkiej Brytanii, a którzy chcą, by po obaleniu Al-Asada Syria stała się ich krajem.

Ci bojownicy islamscy przedostają się do Syrii od strony Turcji, ta ostania nieco poluzowała ochronę granicy z Syrią, gdyż z kraju objętego wojną domową ucieka coraz więcej ludności cywilnej.

Brytyjski fotograf John Cantlie i holenderski dziennikarz Jeroen Oerlemans byli przez ponad tydzień trzymani w jednym z obozów zagranicznych bojowników, którzy w ostatnim czasie napłynęli do Syrii. Grożono im śmiercią, mieli być ścięci, ostatecznie jednak zostali uwolnieni i opisują teraz, że tylko w tym jednym obozie była setka młodych dżihadistów z takich krajów jak Wielka Brytania, rejony Kaukazu oraz północnej Afryki.

To sympatycy Al-Kaidy

Nie sądzę, by to byli ludzie Al--Kaidy, opowiada Oerlemans, który jednak dodaje, że choć ci ludzie sami mówili, iż na pewno nie należą do Al-Kaidy, to nie kryli, iż jest im z tą organizacją po drodze.

Jak do tej pory nie było informacji o tym, by skrajni islamscy bojownicy uczestniczyli w syryjskiej wojnie. Z kolei powstańcy syryjscy, członkowie Wolnej Syryjskiej Armii, nie zapowiadają też, iż po obaleniu Al-Asada wprowadziliby w tym kraju prawo szariatu.

Wypadek przy pracy

Pierwszy poważny sygnał o tym, iż do Syrii napływają islamscy bojownicy, pojawił się w kwietniu tego roku, kiedy jeden z liderów Al-Kaidy powiązany z libańską grupą Fatah przypadkowo wysadził się w powietrze niedaleko miasta Al-Qusayr w południowej części Syrii. Abdel Ghani Jawhar, jak potem ustalono, kierował grupą ponad 30 młodych islamskich bojowników, którzy przyjechali do Syrii - jak to określał - na świętą wojnę.

Walczą na wielu wojnach

To normalne, że islamscy bojownicy walczą na różnych frontach - mówił zachodnim dziennikarzom poprzez Skype'a z rejonu miasta Al-Qusayr jeden z takich dżihadystów. Ja sam walczyłem, i to już w 2003 r., w Iraku, teraz jestem w Syrii - dodawał. Są wsród nas i ludzie Al-Kaidy, i członkowie Bractwa Muzułmańskiego, i innych organizacji. Pozostaniemy tu tak długo, jak potrzeba - dodaje.

Tymczasem w Syrii trwa wojna domowa, główne walki koncentrują się w rejonie miasta Aleppo. Dochodzą stamtąd bardzo sprzeczne informacje. Obie strony, czyli powstańcy i siły reżimowe, mówią o zdobywaniu przez siebie poszczególnych dzielnic tego miasta.

Tymczasem, jak twierdzą siły powstańcze z tego miasta, tylko w ostatnim czasie uciekło około 200 tys. ludzi. Uciekają przed bombardowaniami i ostrzałem z ciężkich dział i moździerzy. Siły wierne Al-Asadowi wiedzą, iż utrata Aleppo miałaby decydujące znaczenie dla sił powstańczych, które zapowiedziały, iż po opanowaniu tego miasta ruszą na Damaszek.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Ziółko
że te 200 tysięcy ludzi o których piszecie to chrześcijanie i alawici uciekający przed brutalnymi prześladowaniami ze strony muzułmańskich rebeliantów (źródło: Gazeta Wyborcza)
------------------------------------
h******bigosogroch.blogspot.com/
Z
Ziółko
w interesie Europy jest utrzymanie w Syrii "reżimu" Assada, właśnie po to żeby Al-Kaida i jej podobni nie zrobili kolejnego Afganistanu, etc. Poza tym wspieranie "bojowników" prowadzi do totalnego chaosu. Przykładem niech będzie Libia i to co teraz tam się dzieje. Zrujnowany kraj i walki plemienne o władzę. A za Kadafiego mieli lepiej niż my tu w Polsce. Znałem Libię z pracy na kontrakcie.
-----------------------------------
h******bigosogroch.blogspot.com/
R
R. Jablonka
poprze bojowników Islamskich walczących z reżimem. Tak jak w 80-tych w Afganistanie. Teraz mamy tam Talibów.
Dodaj ogłoszenie