''Dzień bez długów''. Wciąż jednak chętniej pożyczamy, niż oszczędzamy

Joanna Ćwiek-Świdecka
FOTO: BOGDAN KULAKOWSKI
Dziś przypada dzień bez długów. Większość Polaków tego dnia nie ma jednak prawa do świętowania, bo ma większe lub mniejsze długi.

W samych bankach różnego rodzaju zobowiązania ma lub miało prawie 25 mln osób - wynika z danych Biura Informacji Kredytowej. - Ale wciąż jednak co czwarty dorosły Polak zarzeka się, że nic nie przekona go do pożyczenia pieniędzy - mówi Halina Kochalska, analityk Open Finance.

Czytaj także: Zaległe kredyty i rachunki za telefon: dług przeciętnego warszawiaka to ponad 5 tys. zł

Jak wynika z badań TNS Pentor dotyczących postaw Polaków wobec zadłużania się, w razie potrzeby kredyt bez wahania wzięłoby 11 proc. ankietowanych, 58 proc. nie wyklucza takiej możliwości , ale traktuje to jako ostateczność. Aż 24 proc. ankietowanych całkowicie wyklucza zadłużenie się.

Niechęć do pożyczania pieniędzy manifestują również ankietowani przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych. Gdy w latach 2007-2009 z grona osób żyjących bez jakiejkolwiek pożyczki gotówkowej ok. 45 proc. odżegnywało się od jej zaciągnięcia, to obecnie już 55 proc. w dalszym ciągu nie ma zamiaru pożyczać pieniędzy. Swoje zrobiło tu zapewne nagłośnienie przez media kłopotów osób, które wpadły w pętlę zadłużenia.

Czytaj także: Masz długi? Twoje imię i nazwisko może trafić na afisz

Tyle deklaracji. W praktyce, jak podaje BIK, różnego rodzaju kredyty lub produkty bankowe umożliwiające zadłużenie się miało lub ma już niemal 25 mln Polaków. Liczba wszelkiego rodzaju produktów kredytowych sięga 92 mln. A w bazach BIK nie ma przecież słowa o pożyczkach w instytucjach parabankowych, nie wspominając już o długach wobec rodziny czy znajomych.

Co jest bliższe sercu Polaka - zadłużanie się czy oszczędzanie - najlepiej widać po statystykach Narodowego Banku Polskiego. Według NBP wartość kredytów gospodarstw domowych pokonała zgromadzone przez ludność oszczędności już w połowie 2008 roku. Na koniec września gospodarstwa domowe winne były bankom i SKOK-om 528,5 mld zł i było to ponad 71 mld zł więcej, niż wynosiły zgromadzone przez nich oszczędności (457,35 mld zł).

Czytaj także: Polska zadłuża się w zatrważającym tempie. Sektor publiczny 111 mld zł "pod kreską"

W kredytach zdecydowanie dominują te zaciągane na zakup nieruchomości. Na koniec III kwartału 2011 roku było ich niemal 322 mld zł, wartość kredytów konsumpcyjnych w tym czasie dochodziła do 141 mld zł.

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Seba

Oszczędzać uczą rodzice. Jedyny problem jaki jest to w co i jak inwestować. Tego dopiero się nauczyłem inwestując z openem. Zmieniły się metody i możliwości odpowiednio inwestując można dobrze zarobić.

A
Agnieszka

A powinno być na odwrót. Ktoś nas powinien nauczyć oszczędzać. Ci którzy myślą poważnie o swojej przyszłości już zapytali doradcy finansowego jak to zrobić.

M
Michał

Najlepiej to ich nie mieć. Dlatego warto odkładać pieniądze i oszczędzać. Wtedy kupujemy za swoje jednak większość idzie na łatwiznę i bierze na kredyt a później płacze i spłaca.

Dodaj ogłoszenie