Dzięki za radę, przewodniku

Marian Kmita
Marian Kmita
Marian Kmita Fot. archiwum
Euro tuż-tuż i każdy kibic szykuje się już do tego święta. Począwszy od zdobywania biletów, po nabycie koszulki, flagi czy szalika.

Choć, co oczywiste, wszyscy kibicujemy Polsce, to poza tym jakiś mecz Irlandczyków, Włochów czy Hiszpanów będzie się chciało obejrzeć. Tak więc kompletowanie odpowiedniego rynsztunku pod "swoją" drugą reprezentację jest na miejscu. Podobnie jak literatury, która może pomóc w poruszaniu się po naszych turniejowych miastach. Niestety, większość wydawnictw nie jest warta uwagi. Na tym szarym tle jako tako wygląda "Praktyczny przewodnik kibica Polska 2012". Spoglądam i znowu się dziwię.

Portugalczycy i Niemcy na okładce "Warszawy", Francuzi , Holendrzy i Włosi zdobią "Wrocław", Polacy i Szwedzi na obwolucie "Poznania", Ukraińcy i Grecy nie wiedzieć czemu w "Gdańsku". Kompletny brak logiki. Choć w wersji angielskiej widziałem tylko "Warszawę", to zakładam, że przewodnik przygotowano przede wszystkim dla kibiców z zagranicy. Dlaczego więc nie zachęcono do zakupu Hiszpana lub Włocha wizerunkiem jego drużyny na okładce "Gdańska"?

Czytam dalej, wertując szczególnie książeczkę o Wrocławiu. Interesowało mnie pokazanie miasta od strony zabytków i jego wybitnych obywateli, w tym ma się rozumieć także sportowców. O ludziach nie ma prawie nic. Ani o wybitnych Polakach, ani o wybitnych Niemcach, którzy w dziedzinie nauki, kultury i sztuki byli lub są znani na całym świecie. Nie ma też nic o wspaniałych wrocławskich sportowcach - medalistach IO, mistrzostw Europy i świata - także piłkarskich. A o tym, że we Wrocławiu gra mistrz Polski, świadczy jedynie zdjęcie klubowego autokaru. Trudno - myślę - pewnie autorzy mieli inną koncepcję.

Zgadza się. Na ostatniej stronie okładki napisano: "To niezastąpiona pozycja, by móc pewnie poruszać się po organizujących rozgrywki miastach i zawsze trafić na mecz lub do najbliższego piwopoju z transmisją". Aha, to oto idzie. Zaglądam do książki jeszcze raz i zaraz na drugiej stronie odkrywam zapisane maleńkim drukiem info: "Z uwagi na ogromne tempo zmian przed wyjazdem radzimy osobiście sprawdzić aktualność informacji podanych w przewodniku, jak daty, godziny otwarć, numery telefonów oraz ceny. Wszystkie dane zostały uważnie sprawdzone. Nie ponosimy jednak odpowiedzialności za ich zgodność z rzeczywistością i kompletność". Dzięki za radę, przewodniku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie