Dzięki nim wiemy, ile osób jest zarażonych. W obliczu koronawirusa, świat usłyszał o roli diagnostów laboratoryjnych

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
Rozmowa z dr n. farm. Dariuszem Dumą, członkiem Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych oraz adiunktem w Zakładzie Diagnostyki Laboratoryjnej UM w Lublinie.

O diagnostach laboratoryjnych zaczęło się głośno mówić w obliczu koronawirusa. Powiedzmy dlaczego?
Rzeczywiście, obecnie o diagnostach laboratoryjnych mówi się znacznie więcej niż to było dotychczas, mimo że w rzeczywistości nadal jesteśmy niewidoczni, pozostając przez większość czasu za zamkniętymi drzwiami laboratoriów. Uwaga opinii publicznej skupia się przede wszystkim na diagnostach pracujących w laboratoriach wykonujących testy na obecność koronawirusa, głównie mikrobiologach i wirusologach, którzy rzeczywiście pracują pod dużą presją, a swoją odpowiedzialną pracę wykonują w warunkach 2 i 3 stopnia reżimu mikrobiologicznego. Jest to ciągła praca w ciężkich warunkach, wymagająca stosowania zaawansowanych środków ochrony osobistej, wręcz w zbroi, które zapewniają bezpieczeństwo personelowi, który jest niezwykle narażony na zakażenia poprzez bezpośredni kontakt z materiałem biologicznym pochodzącym od pacjentów. To dzięki ich pracy codziennie dowiadujemy o liczbie nowych potwierdzonych przypadków zarażenia koronawirusem w Polsce.

Czytaj także

Jak wygląda takie badanie w kierunku koronawirusa?
Wszyscy wiemy, że główną drogą wnikania tego wirusa do organizmu są drogi oddechowe, ale występuje on również we krwi, kale i moczu zakażonych pacjentów. Stąd też w celu wykonania badań w celu stwierdzenia jego obecności pobiera się głównie próbki w formie wymazów z gardła lub nosa., ale również próbki krwi i kału. Z tak pozyskanego materiału wyodrębniany jest kwas rybonukleinowy (RNA) stanowiący materiał genetyczny wirusa, którego w rzeczywistości jest niezwykle mało. Następnie RNA jest przekształcane do DNA w specjalistycznych urządzeniach, co pozwala bezpośrednio na stwierdzenie obecności wirusa.

Pojawiają się zarzuty, że to zbyt długo trwa, dlaczego?
Czas trwania samego oznaczenia wynosi zazwyczaj od 4 do nawet 18 godzin. Należy pamiętać o tym, że badania te wykonywane są w wysoce specjalistycznych laboratoriach, których na chwilę obecną w Polsce jest tylko kilkanaście, a do których codziennie spływa bardzo duża liczba próbek. W celu zwiększenia ilości wykonywanych badań konieczne jest więc bez wątpienia zwiększenie ilości tego typu jednostek.

Co pan sądzi o tzw. testach w 10 minut?
Dużo teraz mówi się o możliwości wykonywania testów immunologicznych bez konieczności zastosowania zaawansowanej aparatury. Natomiast ich przydatność diagnostyczna nie została do tej pory w pełni potwierdzona. Pojawiają się informacje, że mogą one powodować powstawanie wielu wyników fałszywie dodatnich. W praktyce oznacza to, że wskazują one na występowanie koronawirusa u osób, które zdążyły wytworzyć przeciwciała np.: w kontakcie z osobą zakażoną, ale mimo to nie zostały zakażone. Na chwilę obecną nie ma pewnych dowodów naukowych, wskazujących na możliwość ich wykorzystania w diagnostyce zakażeń koronawirusem.

Czytaj także

Myśli pan, że poprzez epidemię koronawirusa, świat usłyszy i doceni pracę diagnostów?
W Polsce ten zawód wykonuje około 15 tys. osób, pracujących w medycznych laboratoriach diagnostycznych o zróżnicowanym profilu i wykonujących swą pracę z poczuciem wielkiej odpowiedzialności za wiarygodność wyników badań, a co za tym idzie zdrowie i życie pacjentów. Bez wątpienia środowisko diagnostów laboratoryjnych jest rozgoryczone niedostrzeganiem ich roli w systemie ochrony zdrowia przez rządzących. Zarobki w diagnostyce plasują się na najniższym poziomie wśród wszystkich zawodów medycznych, a wszelkie dotychczasowe próby, w tym akcje protestacyjne, które miały na celu spowodować polepszenie warunków płacowych, spełzły na niczym. Dotychczasowe obietnice nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości. Może ta sytuacja przypomni rządzącym o naszym istnieniu i istotnej roli jaką odgrywamy w procesie diagnostycznym i terapeutycznym.

Dla diagnostów trwa teraz bardzo gorący okres w związku z koronawirusem.
W czasie epidemii naszym pacjentom mogę śmiało powiedzieć, że jako diagności laboratoryjni nie odwrócimy się od nich. Zapewniamy, że mimo zagrożenia będziemy nadal obecni we wszystkich laboratoriach, zarówno tych wykonujących badania na obecność koronawirusa, jak i tych szpitalnych czy ambulatoryjnych. I dopóki nasze zdrowie nam na to pozwoli będziemy starać się zapewniać jak największy dostęp do badań laboratoryjnych. Apeluję do wszystkich pacjentów o to, aby w tym bardzo ciężkim dla wszystkich momencie uszanowali pracę i zdrowie nasze i wszystkich koleżanek i kolegów wykonujących inne zawody medyczne oraz zgłaszali się do nas rzeczywiście tylko wtedy, kiedy jest to naprawdę niezbędne. My zostajemy w pracy dla was, wy zostańcie w domach dla nas po to, aby nas, dla was, nie zabrakło.

Czytaj także

Przed nami rekordowa waloryzacja emerytur

Wideo

Materiał oryginalny: Dzięki nim wiemy, ile osób jest zarażonych. W obliczu koronawirusa, świat usłyszał o roli diagnostów laboratoryjnych - Kurier Lubelski

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Obecnie można dobrze zarabiać wygodnie z domu za pośrednictwem laptopa lub telefonu na Bitcoinie, ropie i zlocie, gdyż sytuacja na rynku sprzyja wysokim zarobkom prze z internet. Z racji iż obecnie dużo osób przebywa obecnie w domu, firma umożliwiła bezpłatne zapisanie się do systemu na stronie: http://forumgazeta.pl

Zarób jeszcze dziś swoje pierwsze pieniądze, wypłaty 24h na dobe, praca dla każdego od 18lat, załóż konto i poćwicz bezpłatnie inwestowanie w kryptowaluty, rope i złoto itp

zarobki ludzi początkujących wahają sie od 300zł do 900zł dziennie

G
Gość
19 marca, 11:23, Gość:

Farmaceuta - na niego pierwszego nakichasz, bo jako chory prędzej pójdziesz do apteki niż do biedronki. Co my mamy powiedzieć ?? Diagnosta z pełnym skafandrem na zdjęciach jak do lotu w kosmos, a farmaceuta z kadyceuszem w ręce jak gandalf..

Czy uważasz, że osoby pracujące w warunkach podwyższonego ryzyka lub bezpośrednio przy testach mają wykonywać analizy po cywilu a fartuchy i przyłbice podarować farmaceutom? Jakoś ubranym ratownikom czy pielęgniarkom nikt nie wypomina, że mają kombinezony i powinni je oddać.. Ludzie litości, nie licytujmy się! To, że na zdjęciach widzisz diagnostów w "pełnym umundurowaniu" nie oznacza, że każde laboratorium jest tak świetnie wyposażone ani nie znaczy, że ludzie, którzy mają to szczęście mieć gogle i maski nie szanują środków ochrony, które otrzymali. Sama w pracy mam na wyposażeniu tylko rękawiczki- żadnych fartuchów jednorazowych, masek, przyłbic czy gogli, więc wbrew pozorom rzeczywistość diagnostów nie jest tak kolorowa jak Ci się wydaje. A przypominam, że zarazić można się nie tylko poprzez wydzielinę z dróg oddechowych chorego, ale również chociażby drogą fekalno-oralną, przez aerozol z moczu. Dlatego APELUJĘ nie licytujmy się kto ma, a kto nie ma środków ochrony osobistej. NIKT ich nie ma w wystarczającej ilości. Ci diagności w skafandrach także. Praca farmaceuty również jest ważna i bardzo chciałabym, żebyście mieli dostęp do maseczek itp. Ale to nie prawda, że diagności są świetnie zabezpieczeni!

D
DD

Nikt naprawdę nie zapomina o roli wszystkich osób zaangażowanych obecnie w diagnostykę i leczenie chorych. Jako diagności laboratoryjni obdarzamy wielkim szacunkiem każdego, kto z poświęceniem własnego zdrowia i zaangażowaniem wypełnia swój zawód w czasie epidemii i nawet niekoniecznie wykonuje zawód medyczny. Są to lekarze, pielęgniarki, farmaceuci, ratownicy medyczni, radiolodzy, personel pomocniczy itd., ale pamiętajmy także o pracownikach transportu, sklepów i wielu, wielu innych osobach dzięki którym nasze życie toczy się mimo wszystko dość normalnie. Wszyscy jesteśmy teraz ważni i nie wytykajmy sobie, że w jakimś krótkim artykule ktoś o kimś nie wspomniał. Pozdrawiam i życzę zdrowia

G
Gość

Farmaceuta - na niego pierwszego nakichasz, bo jako chory prędzej pójdziesz do apteki niż do biedronki. Co my mamy powiedzieć ?? Diagnosta z pełnym skafandrem na zdjęciach jak do lotu w kosmos, a farmaceuta z kadyceuszem w ręce jak gandalf..

M
Ms
19 marca, 7:10, Gość:

Diagności- dzieki nim wiemy ale jeszcze jest reszta bo to caly system ludzi- ratownicy w karetkach i na SORach, lekarze, pielegniarki, radiolodzy zieki ktorm widac postep choroby w CT czy rtg, sanitariusze ktorzy czyszcza dezynfekują czy wylewają mocz po tych pacjentach, diagnosci sa w tym akurat najlepiej zabezpieczeni bo tylko oni maja komfort że nie maja zadnego kontaktu z pacjentem, tylko z próbkami

Ale to materiał właśnie od pacjenta plwocina krew jest materiałem zakaźnym..na którym pracują diagnosci laboratoryjni, narażając się na zakażenie..czyli chorobę ..😱

R
Ret

Niech władze Lublina zainteresują się jakie maseczki i fartuchy mają diagności że Szpitala Wojewódzkiego na Al. Kraśnickich.

G
Gość

Diagności- dzieki nim wiemy ale jeszcze jest reszta bo to caly system ludzi- ratownicy w karetkach i na SORach, lekarze, pielegniarki, radiolodzy zieki ktorm widac postep choroby w CT czy rtg, sanitariusze ktorzy czyszcza dezynfekują czy wylewają mocz po tych pacjentach, diagnosci sa w tym akurat najlepiej zabezpieczeni bo tylko oni maja komfort że nie maja zadnego kontaktu z pacjentem, tylko z próbkami

Dodaj ogłoszenie