Dzieci nie będą rodzić się same

Dr Konstanty Radziwiłł
W haśle "polityka prorodzinna" tkwi nadzieja: państwo swoimi decyzjami spowoduje, że nagle zacznie się rodzić więcej dzieci i za kilka lat zamiast przewidywanych 3 mln mniej, będzie nas tylko więcej.

To marzenie ściętej głowy! Lepiej więc mówić o polityce rodzinnej i nie jest to wyłącznie spór o słowo, ale o konkretne rozwiązania.

Do ubiegłego roku fiskus ignorował istnienie wielodzietnej rodziny. Teraz mamy wreszcie odliczenie podatku VAT z tytułu posiadania dziecka. To jednak trochę mało, bo tak naprawdę powinna zacząć obowiązywać tzw. solidarność horyzontalna. Na czym ona polega?

Np. bogatsi płacą większe podatki, a biedniejsi - mniejsze. Albo ci, którzy mają większe dochody, płacą wyższe składki na zdrowie. Dlaczego nie wprowadzić także solidarności międzypokoleniowej? Teraz ci, którzy mają dzieci, składają się na system emerytalny w tym samym stopniu co osoby bezdzietne. To niesprawiedliwe. Przecież za jakiś czas to właśnie dzieci będą budowały nasze emerytury, także i tych, którzy są bezdzietni.

Rozwiązaniem byłoby wprowadzenie dla każdej decyzji prawnej, podatkowej tzw. oceny skutków regulacji w przyszłości.

Idealna polityka rodzinna powinna bowiem postrzegać każde kolejne dziecko w rodzinie jako obywatela. Teraz mamy wprawdzie ulgę podatkową na dziecko, ale to dobro nietrwałe. Zmieniają się rządy, a wraz z nimi ulgi. Trwalszym rozwiązaniem jest kwota wolna od podatku. Na razie dotyczy tylko dorosłych, ale w przyszłości powinna przysługiwać również dzieciom.

Kolejna kwestia dotyczy rodziców, którzy z różnych względów nie wysyłają swoich dzieci do żłobków czy przedszkoli. Te placówki są dofinansowane ze środków publicznych, czyli z naszych podatków. Ale są przecież dzieci, które zostają w domu. Statystyki pokazują, że do przedszkoli chodzi w Polsce około połowa dzieci.

Trudno sobie wyobrazić, by mama kilku maluchów mogła wysłać wszystkie do przedszkola i pracować zawodowo. Każdy, kto ma małe dzieci, wie, że chorują. Mama spędziłaby więcej czasu na zwolnieniu niż w pracy. Jakim więc prawem wszyscy rodzice współfinansują przedszkola?

Rozwiązaniem byłoby np. wprowadzenie bonu wychowawczego. Rodzice mogliby przeznaczyć go na przedszkole czy żłobek. W ten sposób doceniono by równocześnie pracę mam w domu.

Badania pokazują, że 35 proc. PKB jest wytwarzane przez osoby nigdzie niezatrudnione, wychowujące dzieci. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by od pieniędzy z bonu były naliczane składki ubezpieczeniowe na poczet przyszłej emerytury. To ważne dla mam, które mając liczną gromadę maluchów, rezygnują z pracy zawodowej na wiele lat.

Inny pomysł polega na tym, by dorosłe pracujące dzieci, płacąc obowiązkową składkę do ZUS, przekazywały jej część na wynagrodzenie dla rodziców. Byłby to sposób na promowanie wielodzietności. Polityka rodzinna powinna też walczyć ze stereotypami. Ludzie czasem stawiają znak równości między wielodzietnością a patologią. Niesłusznie.

Wprawdzie posiadanie dużej rodziny powoduje, że na wiele rzeczy zwyczajnie rodziców nie stać, istnieją już jednak konkretne rozwiązania pomocowe. Np. w Warszawie rodzeństwo ma bezpłatne bilety komunikacji miejskiej.

Szkoda, że to tylko pomysł lokalny. We Francji czy Szwecji dzieci dostają ulgi na wejściówki do muzeów, teatrów, do ośrodków sportu. Niestety, duże polskie rodziny często muszą omijać te miejsca.

Siedmioro moich dzieci było już całkiem odchowanych, gdy na świecie pojawiła się moja najmłodsza córka. Gdy teraz mówię komuś, że mamy z żoną ośmioro dzieci, pierwsza reakcja bywa zabawna. Szok i pytanie, czy to aby nie przesada. Jednak sąsiedzi i znajomi przyzwyczaili się już do nas. I czasem czuję z ich strony coś na kształt życzliwej zazdrości. Ktoś kiedyś obliczył, że wychowanie dziecka od maleńkości do pełnoletności kosztuje tyle, co dobry mercedes. Ja mam więc na głowie stajnię aut klasy A.

* Dr Konstanty Radziwiłł, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, wiceprezes Związku Dużych Rodzin "Trzy Plus", ojciec ośmiorga dzieci, szczęśliwy dziadek.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wojtek

Jak w tytule. W swoim dworku i swojej żonie możesz rządzić nie doradzaj Polakom ciemnoty.

Dodaj ogłoszenie