Dwa mat-metalowe zespoły zagrają w Progresji

Marek Świrkowicz
Jeśli sądzicie, że matematyczne wzory i skomplikowane równania wywołują dreszcz emocji tylko u jajogłowych profesorków zamkniętych w uniwersyteckich katedrach, jesteście w błędzie.

Królowa nauk inspiruje również długowłosych, wytatuowanych po czubek nosa metalowców. Będzie się można o tym przekonać już dziś wieczorem w warszawskim klubie Progresja, gdzie obok siebie staną na scenie dwa najważniejsze mat-metalowe zespoły świata: szwedzki Meshuggah i amerykański Dillinger Escape Plan.

Ich członków łączy zamiłowanie do szalonych eksperymentów dźwiękowych (w końcu słowo "meshuggah" w jidysz oznacza wariata) i pojmowania muzyki w kategoriach liczbowych. W ich potwornie skomplikowanych (a przy tym piekielnie czadowych) kompozycjach próżno szukać typowych podziałów rytmicznych czy zagranych "po bożemu" refrenów.

To wirtuozerska orgia połamanych riffów, nagłych zmian tempa, free-jazzowych solówek oraz - przynajmniej w przypadku kompletnie nieprzewidywalnych wariatuńciów z DEP - przebojowych, zahaczających wręcz o pop melodii.

Nic dziwnego, że szeregi oddanych fanów obydwu formacji zasilają m.in. członkowie Tool, Deftones, Dream Theater, a nawet sam Mike Patton. I niech nikt nie mówi, że matematyka jest nudna.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie