Duże zmiany na przejściach dla pieszych. Nowe zasady

m
W ciągu kilku miesięcy w życie mogą wejść nowe przepisy dotyczące przejść dla pieszych. Zarówno kierowcy, jak i piesi będą musieli przyzwyczaić się do nowych zasad zachowania na przejściach. W Sejmie trwają właśnie prace nad poselskim projektem ustawy w tej sprawie. Jak twierdzi Biuro Analiz Sejmowych, nowe przepisy mogą spowodować duży wzrost liczby kierowców skazywanych na więzienie! Planowane zmiany są tak duże, że według ekspertów zaraz po ich wprowadzeniu liczba wypadków może wzrosnąć - zanim kierowcy i piesi nie nauczą się nowych zasad.Projekt powstał po głośnym wypadku, do jakiego doszło w grudniu 2019 roku na przejściu przy ul. Sokratesa w Warszawie. Kierowca bmw jadący z zawrotną prędkością zabił wtedy na przejściu dla pieszych młodego mężczyznę, który przechodził przez jezdnię z rodziną.Co zmieni się w przepisach dla pieszych i dla kierowców? Zobacz na kolejnych slajdach, posługując się klawiszami strzałek, myszką lub gestami.
W ciągu kilku miesięcy w życie mogą wejść nowe przepisy dotyczące przejść dla pieszych. Zarówno kierowcy, jak i piesi będą musieli przyzwyczaić się do nowych zasad zachowania na przejściach. W Sejmie trwają właśnie prace nad poselskim projektem ustawy w tej sprawie. Powstał po głośnym wypadku, do jakiego doszło w grudniu 2019 roku na przejściu przy ul. Sokratesa w Warszawie. Kierowca bmw jadący z zawrotną prędkością zabił wtedy na przejściu dla pieszych młodego mężczyznę, który przechodził przez jezdnię z rodziną. Co zmieni się w przepisach dla pieszych i dla kierowców? Zobacz na kolejnych slajdach, posługując się klawiszami strzałek, myszką lub gestami.

Sprzedam czołg, czyli wojskowe aukcje na pojazdy z demobilu

Wideo

Materiał oryginalny: Duże zmiany na przejściach dla pieszych. Nowe zasady - Gazeta Wrocławska

Komentarze 38

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
9 września, 16:15, Gość:

Te zasady obowiazuja w Europie juz od 50 - 60-ciu lat.

W Polsce tez obowiązują tylko część kierowców to nieuki a policja się leni.

G
Gość

Te zasady obowiazuja w Europie juz od 50 - 60-ciu lat.

G
Gość

Gdyby zapisano w przepisach jakieś zatrzymanie, to policjanci rwaliby sobie włosy, bo nie wiedzieliby, która zasada jest ważniejsza czy pierwszeństwo czy zatrzymanie.Nieustąpienie pierwszeństwa łatwo udowodnić zderzeniem a zatrzymania się nie da udowodnić lub ustalić z analizy śladów.

Znak STOP oznacza konieczność zatrzymania przed drogą z pierwszeństwem.

Konieczność zatrzymania tego kto ma pierwszeństwo dowodzi że to wymyślił ktoś po narkotykach albo alkoholu.

Ten ktoś nie rozumie kodeksu, że zasada pierwszeństwa jest najłatwiejsza do ustalenia czy została złamana.

Wystarczy sprawdzić kto kogo walnął w bok i w którym miejscu na jezdni.

Walnięcie w bok auta co miało pierwszeństwo a nawet jak auto mające pierwszeństwo walnie w bok auta jadącego z podporządkowanej, prawie zawsze oznacza karę dla tego z podporządkowanej

Jest wiele wypadków gdzie przyczyniły się do niego dwie strony i nie wiadomo kogo ukarać ale zasada pierwszeństwa jest najbardziej transparentną w kodeksie.

Zwalnia i zatrzymuje się ten co jest na podporządkowanej a jadący główną czy na zielonym praktycznie nie musi zwalniać ani stosować szczególnej ostrożności a tylko zwykłą, i może stosować się do art 3-4 czyli uznać, że inni uczestnicy ruchu będą się stosować do przepisów.

Dzięki temu ruch jest płynny i jadący główną nie muszą gwałtownie hamować i nikt im w bagażnik nie wjeżdża.

G
Gość
9 września, 10:59, Gość:

Czyli znowu fałszywy tytuł. Nie ma żadnych zmian w przepisach.

9 września, 11:17, Gość:

Nie tylko fałszywy tytuł ale pomieszanie wersji projektu która została przedyskutowana w konsultacjach społecznych z rozmaitymi propozycjami które zapewne się nie znajdą się w przepisie, bo zbyt mocno wypaczają sens zmiany przepisów.

Zmiana przepiów ma uzmysłowić kierowcom, że nie będzie dla nich taryfy ulgowej.

Zmiana dotycz tego, że kierowca już nie może mówić, że nie widział zbliżającej sie osoby do zebry, bo kierowca będzie miał obowiązek go ujrzeć.

A jak nie będzie widział, bo np. jakaś zasłona, to ma maksymalnie zwolnić aby stanąć w miejscu jak pieszy sie nagle stanie widoczny

9 września, 11:30, Gość:

Wystarczy egzekwować obecny Kodeks Drogowy - tam jest to wszystko

Niestety tych wykroczeń jest tak wiele że policja przestała karać.Zmiana przepisów niewiele zmieni w prawie, ale da impuls, że polcija wróci do roboty za jaką jej płacą.

Jest oczywiste i zresztą to udowodnił burmistrz Nowego Jorku że dyscyplinując ludzi i zmuszając do stosowania się do prawa w pozornie błahych sprawach czyli wykroczeniach, to poprawia się praworządność przy poważniejszych wykroczeniach a nawet spada przestępczość.

Tymczasem w Polsce policja skupiła się na suszeniu, bo wyszli z założenia że nadmierna prędkość prowadzi do najpoważniejszych w skutkach wypadków.

Tymczasem nie musi być duża prędkość aby zabić pieszego na pasach.

Lenistwo policji doprowadziło do tego że dziś strach puścić dziecko same do szkoły.

Ciekawe jak będzie zorganizowana praca policji jak wejdą nowe przepisy.Prawdopodobnie zarobią na mandatach grube miliardy złotych a kolejki do WORD na nowy kurs PJ wydłużą sie kilkukrotnie.

Tymczasem już dziś egzaminatorzy powinni oblewać za nieprzepuszczenie pieszego.

Z obserwacji jazdy kierowców na zachodzie płynie wniosek że jeśli keirowcy stają się życzliwi dla pieszych i rowerzystów na przejściach to przestają szaleć w innych sytuacjach.Po prostu się boją nie tyle zabulić ale stracić PJ, bo mandaty na zachodzie są małe w porównaniu do pensji.Czyli nie wysokość kary a nieuchronność działa skutecznie

To jest najłatwiejsze do wyłapania wykroczenie i gdyby sie policja na tym skupiła to nie musiałaby karać kierowców czy chamstwo ot choćby za niszczenie trawników czy parkowanie przed zebrami.

G
Gość
9 września, 12:43, Gość:

Przy pieszym trzeba by napisać definicję zatrzymania.Już nie sam kołyszący sie tułów czyli środek ciężkości ale trzeba by napisać, że zatrzymanie to dostawienie nogi do nogi czyli baczność.

To że ktoś będzie 4 stał na krawezniku nie oznacza że nie może machać nogą czyli w wysuwać jej do przodu aby tak trzymać w powietrzu lub postawić na zebrze.

Przecież stoi, bo ważne, że druga noga nie odrywa sie od podłoża

Musiałby być przepis, że pieszy musi stanąć na dłużej niż 1 sekundę to można by uznać ze takie ruszanie 2 kończyną jest zbędne i łamie przepis.

Jeśli pieszy zwolnił klika razy w stosunku do szybkiego chodu 5-6 km/h, czyli jeśli będzie się poruszał 1 km/h lub wolniej to nie ma możliwości oceny czy sie zatrzymał czy nie.

Można sie zatrzymać na 0,1-02 s poprzez stukniecie butem o but .Można sie zatrzymać na 0,5 sekundy co jest wyraźnie widoczne dla policjanta a nie ma żadnego znaczenia dla czasu obserwacji i reakcji kierowcy.

Pieszy ma być widoczny już kilka metrów od zebry.

Minimum 2 m a to daje 1-2 sekundy zanim wejdzie na zebrę .Te 0,5 s albo i mniej nie ma żadnego znaczenia.

9 września, 12:45, Gość:

Szczególnie jest to głupie bo nie napisano w która stronę pieszy ma patrzyć.

tzn jeśli widzi z lewej, że auto sie zatrzymuje a z przeciwnej strony jedzie szybko auto ktore jest 50 m dalej ,to co pieszy ma robić?

Przechodzenie zajmie mu kilka lub kilkanaście sekund to tamto dalekie auto zdąży dojechać.

Ma stanąć na zebrze?

Przecież to zakazane.

Ma stać i czekać aż oba auta staną?

To sparaliżuje ruch.

9 września, 12:46, Gość:

Zapewne idiota przepisów nie będzie pisał a głupie propozycje zostaną uwalone.

Nie można wprowadzić żadnego zapisu którego nie będzie można sprawdzić czy pieszy to zrobił.

Jeśli będzie zapis z kamery to zawsze można znaleźć pieszego, który za słabo machnął ręką że chce przejść albo ze za późno.

A jak nie będzie kamery to kierowca może sobie wymyślać co chce.

Jest tylko jedno rozwiązanie Dojścia do zebry nie mogą być zasłaniane przeszkodami.

Pieszym nie wolno wychodzić zza zasłony choć ten przepis bym zlikwidował i zastąpił tym że kierowca widzący zasłonę przed zebra musi znacznie zwolnić.

Zakaz wychodzenia zza zasłony obowiązywałby tylko miejsca poza zebrami.

Na zebrze żadne tłumaczenie nie może służyć keirowcy ze nie było szansy zobaczyć pieszego.

Tylko jakiś szybki bieg 20 km/h może zaskoczyć bo to ok 5 m/s czyli wyjście z kata widocznosci ostatnich 2 sekund.

Przy przejeżdżaniu przez osiedle a szczególnie przy szkołach jazda z prędkością ponad 30 km/h jest niedopuszczalna.

Można jechać szybciej tylko wtedy gdy co najmniej po 15-20 m od zebry nic dojścia nie zasłania i nie ma tam przejazdu rowerowego.

G
Gość
9 września, 12:43, Gość:

Przy pieszym trzeba by napisać definicję zatrzymania.Już nie sam kołyszący sie tułów czyli środek ciężkości ale trzeba by napisać, że zatrzymanie to dostawienie nogi do nogi czyli baczność.

To że ktoś będzie 4 stał na krawezniku nie oznacza że nie może machać nogą czyli w wysuwać jej do przodu aby tak trzymać w powietrzu lub postawić na zebrze.

Przecież stoi, bo ważne, że druga noga nie odrywa sie od podłoża

Musiałby być przepis, że pieszy musi stanąć na dłużej niż 1 sekundę to można by uznać ze takie ruszanie 2 kończyną jest zbędne i łamie przepis.

Jeśli pieszy zwolnił klika razy w stosunku do szybkiego chodu 5-6 km/h, czyli jeśli będzie się poruszał 1 km/h lub wolniej to nie ma możliwości oceny czy sie zatrzymał czy nie.

Można sie zatrzymać na 0,1-02 s poprzez stukniecie butem o but .Można sie zatrzymać na 0,5 sekundy co jest wyraźnie widoczne dla policjanta a nie ma żadnego znaczenia dla czasu obserwacji i reakcji kierowcy.

Pieszy ma być widoczny już kilka metrów od zebry.

Minimum 2 m a to daje 1-2 sekundy zanim wejdzie na zebrę .Te 0,5 s albo i mniej nie ma żadnego znaczenia.

9 września, 12:45, Gość:

Szczególnie jest to głupie bo nie napisano w która stronę pieszy ma patrzyć.

tzn jeśli widzi z lewej, że auto sie zatrzymuje a z przeciwnej strony jedzie szybko auto ktore jest 50 m dalej ,to co pieszy ma robić?

Przechodzenie zajmie mu kilka lub kilkanaście sekund to tamto dalekie auto zdąży dojechać.

Ma stanąć na zebrze?

Przecież to zakazane.

Ma stać i czekać aż oba auta staną?

To sparaliżuje ruch.



Zapewne idiota przepisów nie będzie pisał a głupie propozycje zostaną uwalone.

Nie można wprowadzić żadnego zapisu którego nie będzie można sprawdzić czy pieszy to zrobił.

Jeśli będzie zapis z kamery to zawsze można znaleźć pieszego, który za słabo machnął ręką że chce przejść albo ze za późno.

A jak nie będzie kamery to kierowca może sobie wymyślać co chce.

G
Gość
9 września, 12:43, Gość:

Przy pieszym trzeba by napisać definicję zatrzymania.Już nie sam kołyszący sie tułów czyli środek ciężkości ale trzeba by napisać, że zatrzymanie to dostawienie nogi do nogi czyli baczność.

To że ktoś będzie 4 stał na krawezniku nie oznacza że nie może machać nogą czyli w wysuwać jej do przodu aby tak trzymać w powietrzu lub postawić na zebrze.

Przecież stoi, bo ważne, że druga noga nie odrywa sie od podłoża

Musiałby być przepis, że pieszy musi stanąć na dłużej niż 1 sekundę to można by uznać ze takie ruszanie 2 kończyną jest zbędne i łamie przepis.

Jeśli pieszy zwolnił klika razy w stosunku do szybkiego chodu 5-6 km/h, czyli jeśli będzie się poruszał 1 km/h lub wolniej to nie ma możliwości oceny czy sie zatrzymał czy nie.

Można sie zatrzymać na 0,1-02 s poprzez stukniecie butem o but .Można sie zatrzymać na 0,5 sekundy co jest wyraźnie widoczne dla policjanta a nie ma żadnego znaczenia dla czasu obserwacji i reakcji kierowcy.

Pieszy ma być widoczny już kilka metrów od zebry.

Minimum 2 m a to daje 1-2 sekundy zanim wejdzie na zebrę .Te 0,5 s albo i mniej nie ma żadnego znaczenia.



Szczególnie jest to głupie bo nie napisano w która stronę pieszy ma patrzyć.

tzn jeśli widzi z lewej, że auto sie zatrzymuje a z przeciwnej strony jedzie szybko auto ktore jest 50 m dalej ,to co pieszy ma robić?

Przechodzenie zajmie mu kilka lub kilkanaście sekund to tamto dalekie auto zdąży dojechać.

Ma stanąć na zebrze?

Przecież to zakazane.

Ma stać i czekać aż oba auta staną?

To sparaliżuje ruch.

G
Gość

Przy pieszym trzeba by napisać definicję zatrzymania.Już nie sam kołyszący sie tułów czyli środek ciężkości ale trzeba by napisać, że zatrzymanie to dostawienie nogi do nogi czyli baczność.

To że ktoś będzie 4 stał na krawezniku nie oznacza że nie może machać nogą czyli w wysuwać jej do przodu aby tak trzymać w powietrzu lub postawić na zebrze.

Przecież stoi, bo ważne, że druga noga nie odrywa sie od podłoża

Musiałby być przepis, że pieszy musi stanąć na dłużej niż 1 sekundę to można by uznać ze takie ruszanie 2 kończyną jest zbędne i łamie przepis.

Jeśli pieszy zwolnił klika razy w stosunku do szybkiego chodu 5-6 km/h, czyli jeśli będzie się poruszał 1 km/h lub wolniej to nie ma możliwości oceny czy sie zatrzymał czy nie.

Można sie zatrzymać na 0,1-02 s poprzez stukniecie butem o but .Można sie zatrzymać na 0,5 sekundy co jest wyraźnie widoczne dla policjanta a nie ma żadnego znaczenia dla czasu obserwacji i reakcji kierowcy.

Pieszy ma być widoczny już kilka metrów od zebry.

Minimum 2 m a to daje 1-2 sekundy zanim wejdzie na zebrę .Te 0,5 s albo i mniej nie ma żadnego znaczenia.

G
Gość
9 września, 9:28, Gość:

Czyli jeśli jako pieszy zatrzymam się przed pasami i żaden z kierowców nie będzie chciał się zatrzymać to wtedy mam stać w nieskończoność??? Beznadziejne przepisy, w dodatku sprzeczne z pierwszeństwem pieszych.

9 września, 11:32, Gość:

Pieszy nie ma pierwszeństwa w Kodeksie Drogowym .

A co z karami dla pieszych, rowerzystów, e-hulajnogowców , segwajowców ?

Najpierw trzeba usunąć z dróg tych co zabijają.

G
Gość
9 września, 9:28, Gość:

Czyli jeśli jako pieszy zatrzymam się przed pasami i żaden z kierowców nie będzie chciał się zatrzymać to wtedy mam stać w nieskończoność??? Beznadziejne przepisy, w dodatku sprzeczne z pierwszeństwem pieszych.

9 września, 11:32, Gość:

Pieszy nie ma pierwszeństwa w Kodeksie Drogowym .

A co z karami dla pieszych, rowerzystów, e-hulajnogowców , segwajowców ?

Co ty bredzisz?

Wiesz co to jest kodeks drogowy?

Prowokujesz czy jesteś idiotą?

Pieszy ma pierwszeństwo przy przechodzeniu przez zebrę a może mieć pierwszeńswto nawet gdy nie ma zebry i każdy może w ustawie poczytać kiedy ma pierwszeństwo jak nie ma zebry.

Nie ustąpienie pierwszeństwa pieszym to jedno z największych wykroczeń dlatego nakłada się na nie ok 10 pkt karnych.

Po zmianie przepisów połowa kierowców straci PJ bo wystarczy, że dwa razy ktoś im zrobi zdjęcie i za trzecim razem zabiorą PJ.

G
Gość

Po zmianie przepisów, każdy, kto wejdzie na przejście bez wcześniejszego zatrzymania się, może dostać mandat. Zupełnie tak samo, jak jak kierowca, który nie zatrzymał się przy znaku STOP. bo widział że na drodze z pierwszeństwem nikogo nie ma.

-------

Brednie.Ludzie myślący takich idiotyzmów by nie pisali.

Pieszy chodzi z prędkością zwykle 2-6 km/h.

Najczęściej g idzie z prędkością 3,5-4 km/h

Gdy się rozgląda na boki to zwalnia a gdy dochdozi do zebry to zwalnia jeszcze bardziej

Skoro musi sie rozglądnąć na obie strony oraz np dziecko to musi znacznie zwolnić aby utrzymać równowagę gdy sie potknie bo w tym momencie akurat nie patrzy się pod nogi chociaż tam zwykle są krawężniki.

Gdy auto w sposób widoczny przyspiesza a potem utrzymuje predkosć 30-50 km/h to łatwo ocenić czy auto sie zatrzymało bo z tej prędkości do zatrzymania to potrzeba około 1,5-2 sekundy. Gdy auto zwolni do 1 km/h na pół sekundy to żaden policjant nie nałoży mandatu,bo można to uznać za zatrzymanie czyli redukcje prędkości aż 50 razy co wydłuża czas obserwacji właśnie 50 razy.

Nie ma sensu stawać skoro wolno toczące sie auto może dojechać do meijsca gdzie obserwacja będzie ułatwiona

Jak się policjant uprze to łatwo może ocenić czy auto się zatrzymało,zwolniło do 1 km/h czy jechało 10 km/h lub więcej.

G
Gość
9 września, 9:28, Gość:

Czyli jeśli jako pieszy zatrzymam się przed pasami i żaden z kierowców nie będzie chciał się zatrzymać to wtedy mam stać w nieskończoność??? Beznadziejne przepisy, w dodatku sprzeczne z pierwszeństwem pieszych.

Pieszy nie ma pierwszeństwa w Kodeksie Drogowym .

A co z karami dla pieszych, rowerzystów, e-hulajnogowców , segwajowców ?

G
Gość
9 września, 10:59, Gość:

Czyli znowu fałszywy tytuł. Nie ma żadnych zmian w przepisach.

9 września, 11:17, Gość:

Nie tylko fałszywy tytuł ale pomieszanie wersji projektu która została przedyskutowana w konsultacjach społecznych z rozmaitymi propozycjami które zapewne się nie znajdą się w przepisie, bo zbyt mocno wypaczają sens zmiany przepisów.

Zmiana przepiów ma uzmysłowić kierowcom, że nie będzie dla nich taryfy ulgowej.

Zmiana dotycz tego, że kierowca już nie może mówić, że nie widział zbliżającej sie osoby do zebry, bo kierowca będzie miał obowiązek go ujrzeć.

A jak nie będzie widział, bo np. jakaś zasłona, to ma maksymalnie zwolnić aby stanąć w miejscu jak pieszy sie nagle stanie widoczny

Wystarczy egzekwować obecny Kodeks Drogowy - tam jest to wszystko

B
Bmw x6

No to szympansy na rowerach będą w czarnej doopie. Bo jakby nie patrzył was pe da larze też to dotknie a wy jesteście jak święte krowy. Chętnie pochodzę sobie na przejściu dla pieszych przez ścieżkę rowerową

Szykujcie hamulce małpki na rowerkach

G
Gość
9 września, 10:59, Gość:

Czyli znowu fałszywy tytuł. Nie ma żadnych zmian w przepisach.

Nie tylko fałszywy tytuł ale pomieszanie wersji projektu która została przedyskutowana w konsultacjach społecznych z rozmaitymi propozycjami które zapewne się nie znajdą się w przepisie, bo zbyt mocno wypaczają sens zmiany przepisów.

Zmiana przepiów ma uzmysłowić kierowcom, że nie będzie dla nich taryfy ulgowej.

Zmiana dotycz tego, że kierowca już nie może mówić, że nie widział zbliżającej sie osoby do zebry, bo kierowca będzie miał obowiązek go ujrzeć.

A jak nie będzie widział, bo np. jakaś zasłona, to ma maksymalnie zwolnić aby stanąć w miejscu jak pieszy sie nagle stanie widoczny

Dodaj ogłoszenie