18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Duda: Polityką się brzydzę. Ona mnie kompletnie nie interesuje

Dorota Kowalska
Duda: Chciałbym, aby nastąpił przełom w dialogu społecznym
Duda: Chciałbym, aby nastąpił przełom w dialogu społecznym Przemek Świderski/Polskapresse Dziennik Bałtycki
Wokół Solidarności wciąż gorąco. Dzisiaj przewodniczący związku zbiera cięgi za udział w marszu "Obudź się Polsko". - Ludzie wyjdą na ulice, bo co mają do stracenia, jeżeli proponuje im się płacę brutto 1600 złotych - ocenia Piotr Duda w rozmowie z Dorotą Kowalską.

Nie żałuje Pan dzisiaj, że stanął na czele Solidarności?
Co to za pytanie? Ja nigdy nie żałuję swoich decyzji, w każdym razie jeszcze mi się to nie zdarzyło.

Ale jest Pan odporny na krytykę?
Oczywiście, że tak. Kandydując na stanowisko przewodniczącego Komisji Krajowej, zdawałem sobie sprawę, że nie wszystkie moje decyzje będą się wszystkim podobały.

Ostatnio znowu się Panu oberwało. Mówił Pan zawsze, że Solidarność nie jest partią, że nie będzie się opowiadała za żadnym z ugrupowań, tyle że udział w sobotnim marszu pod hasłem "Obudź się, Polsko" wyraźnie ustawia związek na scenie politycznej?
Niezależnie, co byśmy zrobili, to hasła, że jesteśmy przybudówką Prawa i Sprawiedliwości zawsze będą się pojawiać. Zupełnie się tym nie przejmuję, zwłaszcza kiedy takie oskarżenia padają z ust polityków Platformy Obywatelskiej, którzy nie chcą prowadzić dialogu społecznego. Politycy, zamiast krytykować czy opiniować, niech się lepiej wezmą do roboty. Na razie tworzą buble prawne, jak chociażby prawo pracy, które znalazło się we wtorek w Trybunale Konstytucyjnym. Wstydziliby się! Po raz kolejny pokazali, że tworzą prawo przeciwko pracownikom, na dodatek, jak się okazało, niezgodnie z konstytucją. Więc mają najmniejsze prawo, a właściwie w ogóle go nie mają, do ocen związku zawodowego Solidarność. Niech zajrzą do swojego ogródka, a nie zajmują się naszym związkiem.

Ale bliżej Panu do Prawa i Sprawiedliwości niż do Platformy Obywatelskiej?
Musiałbym być chyba niespełna rozumu, gdybym stawiał na liberałów. Z liberałami chciałem prowadzić dialog społeczny, ale z nimi nie można rozmawiać, bo są butni, wszystko wiedzący, a jak widać, nie tacy jednak mądrzy. Informują nas o swoich decyzjach, a nie prowadzą rozmów czy negocjacji. Więc tu nie chodzi o to, czy jesteśmy bliżej PiS, czy Platformy. Działamy tak, a nie inaczej. Związek zawodowy jest niezależny, samorządny i takie opowiadanie, że jest nam bliżej do Kaczyńskiego, to głupie gadanie. Jeżeli w przyszłości Kaczyński wygra wybory, a tego mu życzę, i zacznie robić takie same numery, jakie robi dzisiaj Tusk, to będziemy równie skutecznie utrudniać życie Prawu i Sprawiedliwości czy Solidarnej Polsce.

Nastroje są coraz gorsze. Jeśli rządzący każą nam dalej zaciskać pasa, ludzie wyjdą na ulice

Jak by ten społeczny dialog miał, Pana zdaniem, wyglądać?
Tak jak powinien wyglądać: siadają naprzeciwko siebie strony i gdzieś w jakimś punkcie, w konkretnej sprawie się spotykają. Dialogiem nie jest sytuacja, kiedy jedna ze stron informuje, co zamierza zrobić. Cała Polska widziała, jak wchodziła ustawa emerytalna. Zebraliśmy dwa miliony podpisów, złożyliśmy wniosek o referendum, a rządzący powiedzieli: "Nie, bo nie". Zaskarżyliśmy ustawę emerytalną i mam nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny także ją wrzuci do kosza. Nie może być tak, że rząd tworzy buble prawne, bo ma władzę. Demokracja nie kończy się w momencie wrzucenie karty do urny wyborczej, demokracja ma swoje prawa, nasz wniosek o referendum powinien zostać przyjęty, bo to jest właśnie demokracja.
Z drugiej strony, kiedy zapyta Pan kogokolwiek, czy chce dłużej pracować, powie, że nie. A sytuacja jest, jaka jest, i w większości krajów europejskich wiek emerytalny jest jednak wyższy niż w Polsce.
Mówiłem o tym półtorej godziny w Sejmie, to nie jest tak, jak pani mówi, że większość ludzi chciałaby krócej pracować. Jeżeli weźmie się pod uwagę wszystkie aspekty dotyczące demografii, medycyny pracy, to przepraszam bardzo, ludzie chcą dłużej w Polsce pracować, tylko trzeba im do tego stworzyć warunki. Od tego jest rząd, posłowie, ale oni tego nie robią. Co z tego, że ktoś będzie miał 65 lat, będzie chciał pracować, a wiek emerytalny będzie podniesiony do lat 67, jeśli ten ktoś i tak nie będzie miał pracy. A jeśli nawet dostanie robotę, to pracodawca zatrudni go na umowę śmieciową i przez ten czas nie będzie miał odprowadzonej ani jednej składki emerytalnej. Niemcy na ten temat rozmawiali dwa lata, polski rząd przepchnął tę ustawę kolanem w ciągu trzech miesięcy. Zresztą, to nie jest kwestia wieku emerytalnego w Polsce, Tusk doszedł do takich decyzji pod rękę z Angelą Merkel i agencjami ratingowymi. Te działania rządu były zrobione pod agencje, a nie z powodu ratowania systemu emerytalnego w Polsce.

Cały ten rząd jest dla Pana zły, nie ma w nim jednego dobrego ministra?
Nie rozpatruję tego w taki sposób. Chcę rozmawiać i w dalszym ciągu apeluję do tego rządu o dialog i rozmowę. Nie będę tutaj oceniał tego czy innego ministra. Cały rząd podchodzi do rozmów ze stroną związkową tak, jak podchodzi. Minister Władysław Kosiniak-Kamysz, człowiek bardzo sympatyczny, nic nie może, musi się prosić ministra finansów o środki z Funduszu Pracy, które powinny pracować na bezrobotnych, o czym minister Rostowski najwidoczniej zapomniał.

I jaki Pan ma pomysł na związek, co Solidarność zamierza robić dalej?
Robimy, co robimy. We wtorek wygraliśmy skargę w Trybunale Konstytucyjnym, złożyliśmy kolejną w sprawie ustawy 67, przygotowujemy się do dużej kampanii społecznej odnośnie do umów śmieciowych, chcemy przede wszystkim dotrzeć do młodych ludzi z tą kampanią, złożyliśmy dwa projekty ustaw związanych z agencjami pracy tymczasowej i właśnie umowami śmieciowymi. W Sejmie leży projekt zmiany ustawy o płacy minimalnej. A przecież to politycy, urzędnicy powinni pisać nowe projekty ustaw, nie związkowcy, a mimo to działamy nawet na tym polu. Więc robimy sporo, od akcji protestacyjnych po merytoryczne sprawy.

Czego się Pan spodziewa po drugim exposé premiera?
Niczego dobrego dla polskich pracowników. To całe exposé to kolejne podejście PR-owskie ze strony Platformy. Kompletnie mnie ono nie interesuje, my dokładnie wiemy, co mamy robić. Czegoż można się spodziewać po tym rządzie? Wszystkiego najgorszego w stosunku do pracowników.

Myśli Pan, że gdyby był to inny rząd, chociażby PiS, byłby w obecnej sytuacji gospodarczej bardziej przychylny pracownikom i związkowcom?
To nie chodzi o to, czy to rząd PiS, czy Platformy. Nie myślę, co będzie, myślę, co jest. Żyjemy w takich czasach, kiedy trzeba żyć z dnia na dzień, a nie z miesiąca na miesiąc czy z roku na rok. Rządzący przerzucają skutki kryzysu na pracowników, na co jako przewodniczący związku zawodowego nie mogę się godzić. W ogólnym galimatiasie kryzysu całe jego odium nie może spaść tylko i wyłącznie na nas.
Jak Pan podchodzi do pomysłu PiS, aby zgłosić wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska?
Nie mam do tego głowy. Jak powiedziałem, my mamy swoje sprawy na głowie, a politycy niech się bawią. Z zasady polityką się brzydzę, kompletnie mnie ona nie interesuje. Politycy są mi potrzebni do załatwiania naszych, związkowych spraw. Tylko dlatego z nimi rozmawiam. Gdyby decyzje, dla nas ważne, nie zapadały w Sejmie, z politykami w ogóle bym się nie spotykał, no, może z małymi wyjątkami.

A nie uważa Pan, że związki byłyby silniejsze, gdyby miały za sobą więcej osób. Takiego na przykład Lecha Wałęsę. Nie męczy Pana konflikt z Lechem Wałęsą?

Nie chcę się wypowiadać na temat Lecha Wałęsy. Niech sobie mówi, co chce, ja robię swoją robotę. Chciałem mieć z nim dobre stosunki, ale po jego słowach, wypowiedziach nie mamy o czym rozmawiać. Lech Wałęsa ma swoje miejsce w historii, ja mam swoje do zrobienia i to robię.

Może jednak blokowanie Sejmu było lekkim przegięciem, nie uważa Pan?
Wczoraj prokuratura umorzyła w tej sprawie śledztwo, nie było żadnego blokowania Sejmu. Takie jest orzeczenie prokuratury i takie było od początku moje stanowisko. Jeśli ktoś sądzi inaczej, to znaczy, że kłamie.

Jakie są nastroje wśród związkowców, bo żyje się coraz trudniej i nie trzeba być związkowcem, żeby to czuć?
Nastroje są coraz gorsze i jeśli rządzący będą dalej kazali zaciskać pasa pracownikom, to nie wykluczam scenariusza hiszpańsko-greckiego.

Uważa Pan, że ludzie wyjdą na ulice?
Oczywiście, że wyjdą na ulice. Co mają do stracenia, jeżeli proponuje im się płacę brutto 1600 złotych, co daje na rękę trochę więcej jak 1200 złotych? Co można za to kupić, chyba pani żyje na tym świecie? A ludzie pracują na tę pensję ciężko przez cały miesiąc. Na co im starczy? Na opłatę czynszu, energii, prądu? I na co jeszcze? Na życie? Niech pożyją ci ekonomiści za 1200 złotych miesięcznie, ci, którzy sami mają napchane portfele, ale mówią, że płaca minimalna jest za wysoka. Teraz, jako przewodniczący Solidarności, nie narzekam, na życie mi starcza, ale mieszkam wśród normalnych pracowników i wiem, jak żyją.

Więc ile Pan zarabia?
Każdy członek Solidarności to wie. Mam wynagrodzenie płacone z ich składek, doskonale znają jego wysokość. Jeśli ktoś chce się dowiedzieć, ile zarabia Piotr Duda, niech się zapisze do Solidarności. W każdym razie nie otrzymuję wynagrodzenia ze środków budżetowych, jak politycy, ale ze składek członków mojego związku.

Wśród członków związku dużo jest osób, które zarabiają minimum płacowe?
Na pewno tak. Jeżdżę po zakładach pracy i wiem, jak trudna jest sytuacja pracowników. Dlatego tak nam zależy na projekcie ustawy o płacy minimalnej, który złożyliśmy w Sejmie. W ogóle w całej Polsce 12 procent pracowników, pracując na pełen etat, zarabia tak mało, że ma uprawnienia do korzystania z opieki społecznej. To uwłaczające.

Myśli Pan, że rok 2013 będzie rokiem przełomowym? Mówi się, że będzie ciężki.
Chciałbym, aby nastąpił przełom w dialogu społecznym, aby rządzący zrozumieli, że rządzą z mandatu społeczeństwa i nie powinni rządzić przeciw społeczeństwu. Żeby nie sprawiali wrażenia ludzi, którzy wiedzą najlepiej, są najmądrzejsi. Jedziemy wszyscy na jednym wózku, trzeba ze sobą rozmawiać przy stole negocjacyjnym. Bo jeśli się tego nie robi, zostaje już tylko ulica. A jestem ostatnim, który chciałby wychodzić na ulicę.

Rozmawiała Dorota Kowalska

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obywatel
brałeś , wstydź się.
o
obserwator.
Panie Duda pan nie tylko jest WASALEM !!- PIS.u !! jest pan wręcz niewolnikiem Kaczyńskiego i Rydzyka !
Jeśli ma pan jeszcze odwagę spójrz pon w lustro a zobaczy pan małego bez honoru obłudnego człowieczka ! A ja wiązałem z panem takie wielkie nadzieje ( związek bez polityki )
S
S Y L W E S T E R
Lemingi ! Zrozumcie wreszcie i nauczcie się tego na pamięć ; ZAJMOWANIE SIĘ SPRAWAMI BYTU NARODU CZY WALKA O PRAWA RODZINY--- NIE JEST P O L I T Y K Ą ! A JEST JEDYNIE ... TROSKĄ O SWOJĄ OJCZYZNE I SWOJĄ RODZINE !. NIE POLITYKA A T R O S K A !!! .
e
emma2000
A nie brzydzisz sie wchodzic w d... pewnemu klesze z Torunia i pewnemu preziowi z PiS ????
2345
PROPONUJEMY SOLIDARNOŚCI I NIE TYLKO: Złóż wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o przystąpienie do postępowania ws. stwierdzenia niezgodności z konstytucją ustawy wydłużającej wiek emerytalny do 67 lat i z żądaniem wyznaczenia terminu rozprawy. Im więcej nas będzie, tym trudniej będzie sędziom TK odrzucić skargi w tej sprawie. Jeżeli nie będziemy występować, Trybunał może nawet sprawą nie zająć się, odłoży ad calendas.
Wzór wniosku na stronach Stowarzyszenia NSZZ "Wyzwolenie"nszz-wyzwolenie.blogspot.com i Serwis21 serwis21.blogspot.com
j
jan
Mylisz się pan. W polityce siedzisz po uszy.
z
zwiazkowiec
Teraz rządzą niedojdy z PO, więc sie te niedojdy krytykuje.

W PO sa tez ludzie inteligentni i krytykuja TUSKa za bonapartyzm.

My związkwowcy mamy dosc nawiedzonych nieudacznikow od zbawiania swiata i jedynie slusznych pogladow.
w
ww
Co za hipokryta!
G
Gość
Zapomniałeś z rąk członka jakiej partii zamordowany z zimną krwią został pracownik biura poselskiego PiS?

Kto tu po trupach do władzy szedł, idzie i ją trzyma?
a
aaa
myśli tylko o kasie.Niech popracuje za "geltag" a nie ssie jak pijawka społeczne pieniądze.
G
Gość
Zapomniałeś z rąk członka jakiej partii zamordowany z zimną krwią został pracownik biura poselskiego PiS?

Kto tu po trupach do władzy szedł, idzie i ją trzyma?
r
rb
A ja się brzydzę tobą, Duda! Jak można być tak zakłamanym hipokrytą? Jesteś pisowskim poplecznikiem, zachłannym na władzę i do zdobycia tej władzy po trupach dążący! Ale źle skończysz, czego ci serdecznie życzę!
SYLWESTER
Nie chcę pomniejszać zasług byłemu Przewodniczącemu NSZZ"S" JANUSZOWI ŚNIADKOWI Który również komuchom nie "kucał" i był bardzo dobrym Przewodniczącym NSZZ"S" . Przewodniczący Piotr Duda obecnie stoi na czele Ruchu Pracowniczego niczym legendarny LECH WAŁĘSA !. Takiego właśnie potrzebujemy NACZELNIKA Ruchu Pracowniczego . Jeżeli w Polsce jedynym pozytywem jest BLOK PATRIOTYCZNY ("PIS", "SP" i NSZZ"SOLIDARNOŚĆ") to przecież nie jest polityka tylko RATOWANIE OJCZYZNY I NARODU POLSKIEGO (!). Bylibyśmy bardzo zadowoleni, gdyby Przewodniczący Piotr Duda zwrócił zdecydowaną uwagę Zbigniewowi Ziobro aby nie czynił Rozła mu w BLOKU i poparł Kandydata na Premiera prof.Glińskiego . W obecnej sytuacji tworzyć konflikty je st sabotażem !. Panie Piotrze, nie słuchaj Pan krytykującego reżimu "PO". w DEMONSTRACJI NARO DU POLSKIEGO W WARSZAWIE... NIE MOGŁO ZABRAKNĄĆ SOLIDARNOŚCI !. DZIĘKUJEMY !.
L
Less
Polityka sie Pan brzydzi,a samym soba nie. Upolitycznil Pan ZZSolidarnosc .Zrobil Pan pisowska przybudowke ze zwiazku zawodowego.Malo tego ,tak jak Pan sie wyrazil,jest to chrzescianski zwiazek zawodowy.Trzeba miec
narabane nie zle.
O
Obywatel
Duda brzydzi się polityką ale lubi być kapciowym u Pana Prezesa Kaczyńskiego.
Dodaj ogłoszenie